Strona 4 z 5

Re: Prątki gruźlicy-gruźlica jelit

: 25 maja 2007, 00:27
autor: Aniijjaa
Ale może być tez taka sytuacja gdzie zmiana chorobowa może znaleźć się obwodowo na płucu, jest niezauważalna i to może być ta pierwotna.Może dojśc do samoleczenia ale częściej nie.I w takiej sytuacji może rozwinąć się wtórna w jelitach?
W pierwotnej g. tej niezauważalnej pojawia sie ból przy wdechu, potem pojawia się dopiero płyn.
Czy przed pojawieniem tego płynu może dojśc do pojawienia się tej wtórnej np. w jelitach?
W jakich sytuacjach dochodzi do pojawienia sie wtórnej? czy to działa na zasadzie przeżutów?-nie wiem czy się dobrze wyraziłam z tymi przeżutami

Re: Prątki gruźlicy-gruźlica jelit

: 25 maja 2007, 18:49
autor: ranka
ale jaki plyn?w oplucnej?
Gruzlica pierwotna to taka gdzie mamy ognisko zlokalizowane,badamy ze to gruzlica i leczymy.
Popierwotna (wtorna) to taka gdzie bylo zakazenie ale przeoczone ,organizm sam zwalczyl ale potem doszlo do reaktywacji pratkow i nastapilo ponowne zakazenie.
Gruzlica pierwotna moze dotyczyc kazdego narzadu.
Gruzlica plucna zakazenie droga kropelkowa.
Gruzlica jelit droga pokarmowa itd..
Raczej nie ma czegos takiego jak przerzuty w gruzlicy.to znaczy w tym sensie w jakim pytasz.Przynajmniej tak mi sie wydaje.

Re: Prątki gruźlicy-gruźlica jelit

: 25 maja 2007, 19:26
autor: Aniijjaa
Ranko gdybym wiedziała to nie pytałabym ale mam taki metlik, że nie rozumie tego.Nie potrafie tego połaczyć ze sobą.Nie wiem jaki płyn i nie mam możliwości dokładniejszego wyjasnienie tego.Postaram się więcej dowiedzieć bo z moich skrutów niczego teraz nie rozumie a chciałabym wiedzieć więcej.
Wiesz,myślałam że popierwotna to taka która była nieaktywna a ujawniła się. Wtórna to z kolei taka która znalazła swoje ognisko w innym miejscu.I nie wiem teraz nic.Ale skoro tak piszesz to tak chyba jest.

Re: Prątki gruźlicy-gruźlica jelit

: 25 maja 2007, 19:43
autor: Mamcia
Z tego co wiem to u Szimy wynik pozytywny był tylkow w badanu genetycznym z jelita . Robi się to metodą PCR czyli namnażania DNA lub cDNA. Może się zażyc wynik fałszywie dodatni (np mimi zanieczyszczenie materiałem od innego chorego). Szima miała badaną plwocinę. Potrzebna jest na pewno bronchoskopia i badanie pobranych wycinków. Wszystko zaczęło się od dodatniej próby tuberkulinowej. pamiętajcie jednak, że my wszyscy jesteśmy szczepieni i u niektórych osób ta odporność utrzymuje się przez bardzo długi czas.
Shimie życzę z całego serca wszystkiego dobrego. Co prawda leczenie gruźlicyjest długie i kłopotliwe, ale w przeciwieństwie do CD jest ona wyleczalna

Re: Prątki gruźlicy-gruźlica jelit

: 25 maja 2007, 20:08
autor: ranka
Tylko ze zalezy co rozumiec pod pojeciem dodatniej proby tuberkulinowej.Bo dodatnia w sensie ze odczyn jest ale o prawidlowej srednicy to sie zgodze.Wiekszosc z nas ma.
Jednak jesli to przekracza normy to sa pewne ustalenia co do wlasnie srednicy.
Odczyn tuberkulinowy po pierwsze moze dowodzic ze dana choroba jest chora,jesli oczywiscie ma odpowiedni wyglad itd..
Moze dowodzic ze dana osoba miala tylko kontakt z pratkami,wtedy jest po prostu wieksza granica tego odczynu.
Jednak niezaleznie czy wyjdzie z pecherzykami czy bez ale powiekszony i tak obliguje nas to do diagnostyki.
I tyle.

EDIT:
Ale skoro tak piszesz to tak chyba jest.
Tak mis ie wydaje,ale z ksiazki jasno nic nie wynika a nie mam sie kogo zapytac.
a najlepiej jakbys po prostu zapytala sie internisty.[/quote]

Re: Prątki gruźlicy-gruźlica jelit

: 25 maja 2007, 20:17
autor: Aniijjaa
Mój internista wypisuje mi leki, które potrzebuje i niech tak zostanie. Welkie dzięki mu za to, bo ja jestem niepokornym pacjentem :wink:
W przyszłym tygodniu będe na uczelni, może dorwę znawcę :roll:

Re: Prątki gruźlicy-gruźlica jelit

: 25 maja 2007, 20:35
autor: ranka
Proba tuberkulinowa:
W diagnostyce gruźlicy określamy typ nacieku według skali Edwardsa i Palmera:

typ I - naciek spoisty, dobrze wyczuwalny i wyraźnie odgraniczony od otoczenia;
typ IV - naciek rozlany, mało spoisty, o trudnych do oznaczenia granicach;
typ II i III - odczyny pośrednie.
Odczyn wysiękowy (pęcherzowy) charakteryzujący się obecnością na szczycie nacieku jednego większego lub kilku niewielkich pęcherzyków wypełnionych płynem surowiczym, przemawia za pozakaźnym charakterem odczynu.

Moze sie komus przyda.

Re: Prątki gruźlicy-gruźlica jelit

: 25 maja 2007, 21:15
autor: Mamcia
nie mam wyników Shimy z opisem odczynu tuberkulinowego. wiem tylko, że zaniepokił lekarkę kwalfikującą pacjentów do leczenia nowym lekiem biologiczym i stąd te dodatkowe badania

Re: Prątki gruźlicy-gruźlica jelit

: 26 maja 2007, 18:23
autor: exa
na razie niewiele wiadomo...połozyli Shimę na oddziale, zadnych badań...dostała leki jakies, 4 tabletki, podobno już na gruźlicę....ale tego dowiedziała sie od pielęgniarki, dalej niby ma brac swoje na CD......lekarzy ani widu ani slychu...pewnie bedzie tak do poniedziałku.. :smutny:

Re: Prątki gruźlicy-gruźlica jelit

: 02 cze 2007, 18:59
autor: Shima
Jestem na przepustce.

To nie o strajk chodzi tylko w tym szpitalu podczas weekendu poprostu jakoś tak jest że jest jeden lekarz na cały szpital-Zakład opiekuńczo-leczniczy(coś jakby dom starców)+Hospicjum+RechabilitacjaA i B+oddz.chorób płuc+/i oddz.grużlicy.
I on sie pojawia tylko w razie nagłego wezwania a tak to siedzi gdzieś zaszyty.

Robili mi ponownie próbę tuberkulinową...wyszła dodatnia.
W płucach czyściutko.
Miałam USG brzucha(ale tak pobieżne ze sama byłam w szoku)-znaleźli mi kamien w lewej nerce(to taki mały suprise na dodatek)wielkości 2,7mm-czyli malusi.

Dostałam uczulenia na streptomycynę-odstawiono.
obecnie biore:
PYRAZINAMID
RMD(nie wiem co to jest)
INH(j,w.)

Re: Prątki gruźlicy-gruźlica jelit

: 02 cze 2007, 19:04
autor: ranka
RMD(nie wiem co to jest)
chyba chodzi o RMP czyli rifampicyne

INH to izoniazyd :P

Trzymaj sie zdrowo![/quote]

Re: Prątki gruźlicy-gruźlica jelit

: 02 cze 2007, 19:18
autor: Shima
ranka pisze:chyba chodzi o RMP
a może i tak...niewyraźnie napisane jest na tej karteczce :oops:
Mieli mi włączyć jeszcze coś ale ze względu na Jaskrę stwierdzili że nie można i pozostaną przy tych trzech.

Dzieki doktorku za oświecenie ;)
Staram się trzymać zdrowo ale jakoś mi nie wychodzi.

a tak na marginesie to ciekawe czy muszę zostać abstynentem na pół roku :?: :!: :zdziwko:

Re: Prątki gruźlicy-gruźlica jelit

: 08 cze 2007, 23:57
autor: Shima
Znow jestem na przepustce{co ma siedzieć z babciami w weekend jak nikogo nie zarażam i jestem zdyscyplinowana ;) )

Pojawiły sie u mnie bóle ktore określili jako ból trzustki.
Mialam właśnie calodobową zbiórkę moczu(4,1l)..pobranie moczu z tej zbiórki i krrew(podono na amylazę czy coś).
Wyników jeszcze nie było jak wychodziłam dziś wieczorem.

Nastąpiło u mnie od wieków nie widziane zagęszczenie stolca(co powoduje bol jelit przy przesuwaniu).

Re: Prątki gruźlicy-gruźlica jelit

: 16 cze 2007, 16:16
autor: Shima
Dobrze że mnie co tydzień wypuszczają(im to na rękę...wiecej jedzenia dla pielegniarek zostaje ;) )
Tyle tylko ze coś niedobrego sie dzieje....moim skromnym zdaniem to tworzy mi sie nowa przetoka okołoodbytnicza :!: :cry:

Jeszcze im o tym nie mowiłam bo dopiero w domu miałam możliwość dokładnych oględzin tego co mnie tam tak boli.
Shit!!nie mam pojęcia co teraz bedzie.

Re: Prątki gruźlicy-gruźlica jelit

: 16 cze 2007, 18:15
autor: Mamcia
mam ochotę zakłać brzydko. Może zadzwoń do MSWiA i zadaj pytnie lekazowi prowadzącemu