Wstydliwy problem

Choroby nie mające związku z jelitami

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
ele
Debiutant ✽
Posty: 7
Rejestracja: 05 paź 2010, 16:25
Choroba: osoba zainteresowana
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: b-c

Wstydliwy problem

Post autor: ele » 05 paź 2010, 16:37

Witam, Od 6 lat mam poważny problem z wypróżnianiem...chodzi o to, ze załatwiam się tylko i wyłącznie przy pomocy czopka z mydła. Zaczęło się od zwykłych zaparć, próbowałam różnych sposobów, herbatki, dużo błonnika, śliwki itp. aż kiedyś przypomniałam sobie, że w dzieciństwie mama stosowała czopki z mydła no i spróbowałam i poskutkowało i działa do tej pory tyle, że bez tego już się nie obejdzie. Pomóżcie, co ma zrobić żeby się od tego odzwyczaić? Dodam, że ja w ogóle mam jakieś problemy z jelitami bo praktycznie po każdym posiłku mam rewolucje w kiszkach, wzdęcia i wtedy tez pomaga czopek, więc załatwiam się prawie po każdym posiłku, boję się tak po prostu odstawić te czopki bo mi chyba brzuch pęknie jak się jeden dzień nie załatwię, a co dopiero dłużej. A do lekarza to się wstydzę pójść :smutny:
#ele#

Awatar użytkownika
Alutka86
Doświadczony ❃
Posty: 1576
Rejestracja: 08 lip 2010, 09:46
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Tomaszów Mazowiecki
Kontakt:

Re: Wstydliwy problem

Post autor: Alutka86 » 05 paź 2010, 16:52

Nie ma czego się wstydzić. Poszukaj jakiegoś dobrego gastrologa w swoim mieście. Na forum znajdziesz opinie o najlepszych... Lepiej zabierz się za to jak najszybciej i nie zwlekaj... Szkoda zdrowia, a lekarze są przyzwyczajeni do wysluchiwania i pomocy...
Nie marnuj uśmiechu dla siebie samego!!!

ele
Debiutant ✽
Posty: 7
Rejestracja: 05 paź 2010, 16:25
Choroba: osoba zainteresowana
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: b-c

Re: Wstydliwy problem

Post autor: ele » 05 paź 2010, 17:06

W moim mieście niestety nie ma gastrologa, a żeby pojechać gdzieś dalej to musiałabym się mężowi przyznać, a to absolutnie nie wchodzi w grę, przynajmniej na razie :oops: Najpierw muszę sama jakoś zacząć, tylko nie wiem od czego :smutny:
#ele#

dethleffs

Re: Wstydliwy problem

Post autor: dethleffs » 05 paź 2010, 18:00

po pierwsze: to nie jest wstydliwy problem, po drugie - dla lekarza, "wstydliwe problemy" - to codzienność. po trzecie: są autobusy. po czwarte: co to za mąż ?!

1: - nie wstydź sie, 2: - umów sie na poradę lekarską 3: kup bilet na autobus, 4: męża zmień

kroki od 1 do 3 - obowiązkowe, 4 -to głupi żart :E

Awatar użytkownika
malapkasia
Znawca ❃❃
Posty: 2859
Rejestracja: 24 maja 2010, 11:31
Choroba: CD
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Lublin/Bełżyce/Łuszczów

Re: Wstydliwy problem

Post autor: malapkasia » 05 paź 2010, 18:56

popieram.... lekarze sa przyzwyczajeni, pamiętam jak ja leżałam z moim Crohnem w szpitalu, lekarze codziennie pytali mnie ile razy byłam w kibelku (miałam ostra biegunkę), mi było głupiooooo, ale po 3 dniach zrozumiałam, ze to dla mojego dobra... mój chłopak wiedział o wszystkim... a Ty sie męża wstydzisz? przecież powinniście się dzielić dobrymi i złymi rzeczami, więc powiedz mu, że masz problem i musisz pójść do lekarza... zrozumie, jeśli Cie wyśmieje to zmień męża... :)
a jakichś srodków przeczyszczających używałaś? bo mi np. pomagały na zaparcia... ja nie chodziłam do wc po 3-4 dni... czemu towarzyszyły nie gazy, a ogromny ból brzucha.....
idź do lekarza jak najszybciej!!!
"Aby być szczęśliwym z mężczyzną, trzeba go bardzo dobrze rozumieć i trochę kochać. Aby być szczęśliwym z kobietą, trzeba ją bardzo kochać i w ogóle nie próbować zrozumieć"
imuran, entocort 3mg, novothyral

ele
Debiutant ✽
Posty: 7
Rejestracja: 05 paź 2010, 16:25
Choroba: osoba zainteresowana
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: b-c

Re: Wstydliwy problem

Post autor: ele » 05 paź 2010, 19:53

To nie chodzi o mojego męża, on na pewno by to zrozumiał, ale ja chce spróbować uporać się z tym sama, a przynajmniej zacząć od czegoś sama i tu jest moja prośba do was, jak zacząć? tak na hura? Wywalić całe mydło z domu i próbować innych metod? Herbatki, zmiana diety może. A używałam różnych środków, herbatki z senesem i kruszyną, otręby z mlekiem na wieczór, olejek rycynowy, ale to było zanim odkryłam mydło, może wrócić do starych metod? Przecież kiedyś będę musiała się załatwić, tylko przeraża mnie ten ból brzuch i wszystko co temu towarzyszy, a na dokładkę mam pracę siedzącą co też wcale nie sprzyja :smutny:

P.S. Męża nie zmienię bo on niczemu nie winien i drugiego takiego co by mnie tak kochał to już chyba nie znajdę.
#ele#

dethleffs

Re: Wstydliwy problem

Post autor: dethleffs » 05 paź 2010, 20:02

więc jakoś sobie przedtem radziłaś, jeśli pomagało -to trzeba do tego wrócić :neutral:

z "nie ustalono" zmień na "osoba zainteresowana" -nikt przecież nawet nie próbował ustalać, bo nie byłaś u lekarza ?!

Awatar użytkownika
Carl
Doświadczony ❃
Posty: 1016
Rejestracja: 28 lip 2010, 18:35
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: Wstydliwy problem

Post autor: Carl » 05 paź 2010, 20:09

ele pisze:i tu jest moja prośba do was, jak zacząć?

Ja bym osobiście polecił na początek jednak wizytę u lekarza, ale pewnie Cię to nie zadowala.

Takie sprawy to nie zabawa, a wielu z nas się przejechało na tym, że chciało się leczyć samemu i raczej nikt dobrze na tym nie wyszedł.

Dobrze się uczyć na błędach innych :-)

Pozdrawiam,P
Wpi**** budyń jak Miska każe :-P

ele
Debiutant ✽
Posty: 7
Rejestracja: 05 paź 2010, 16:25
Choroba: osoba zainteresowana
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: b-c

Re: Wstydliwy problem

Post autor: ele » 05 paź 2010, 20:21

dethleffs pisze: z "nie ustalono" zmień na "osoba zainteresowana" -nikt przecież nawet nie próbował ustalać, bo nie byłaś u lekarza ?!
Już zmieniłam :roll:

Jeśli sama sobie z tym nie poradzę to na pewno pójdę do lekarza. A jeśli mi się jednak uda odzwyczaić od mydła to i tak pójdę do lekarza bo te ciągłe wzdęcia i bulgotanie w brzuchu na pewno trzeba leczyć, ale na prawdę chciałabym mieć z głowy choć ten jeden problem zanim zacznę komuś opowiadać o swoich problemach twarzą w twarz.



poprawiłam cytowanie
Ostatnio zmieniony 05 paź 2010, 20:54 przez ele, łącznie zmieniany 1 raz.
#ele#

dethleffs

Re: Wstydliwy problem

Post autor: dethleffs » 05 paź 2010, 20:33

bedziesz leczyć objawy i to domowymi sposobami. Specjalista bedzie leczył przyczyny, których Ty nie jesteś świadoma. poza tym na efekty domowych sposobów(zmiana diety, zioła, aktywność fizyczna, kefiry :lol: ) trzeba czekać tygodniami, a nawet miesiącami, a ten czas oddala Cię od poznania prawdziwej przyczyny. Moja propozycja, idź do lekarza, a jeśli ten stwierdzi idealny stan zdrowia, zajmiesz się domoterapią :)
dyskomforcik przyspieszy wizytę :wink:

ele
Debiutant ✽
Posty: 7
Rejestracja: 05 paź 2010, 16:25
Choroba: osoba zainteresowana
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: b-c

Re: Wstydliwy problem

Post autor: ele » 05 paź 2010, 20:41

No dobra, jeżeli faktycznie zdecydowałabym się pójść z tym do lekarza to od czego mam zacząć? od lekarza pierwszego kontaktu? Muszę mieć skierowanie do gastrologa? Jak to wszystko wygląda po kolei?
#ele#

dethleffs

Re: Wstydliwy problem

Post autor: dethleffs » 05 paź 2010, 20:59

lekarz pierwszego kontaktu wystawia skierowanie do gastrologa. I to on decyduje, czy faktycznie potrzebujesz skierowania do specjalisty. Może zacząć też sam diagnozować, choćby od morfologii zaczynając.
mów o wszystkim co Cię niepokoi (z pozoru rzeczy nieistotne dla nas, mogą być ważną wskazówką dla lekarza) i od jak dawna trwa
...i tak nieoficjalnie: nie wspominałbym o siedzącej pracy, a podkreśliłbym "fakt", że objawy znacznie się nasiliły w ostatnim czasie ;) to ostatnie może wszystko przyśpieszyć :E

czekam na wieści od Ciebie, by nie było, że strzępie se jęzor po próżnicy :E

ele
Debiutant ✽
Posty: 7
Rejestracja: 05 paź 2010, 16:25
Choroba: osoba zainteresowana
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: b-c

Re: Wstydliwy problem

Post autor: ele » 05 paź 2010, 21:08

No z tym lekarzem to nie tak od razu :wink: Na to trzeba czasu i pieniędzy...i chęci, a raczej aktu ostatecznej desperacji, tak jak już wcześniej wspomniałam najpierw spróbuję sama się odzwyczaić, jeśli kompletnie sobie z tym nie poradzę to wtedy lekarz, myślę że miesiąc w te czy we w te wiele nie zmieni skoro to wszystko ciągnie się już 6 lat. Ale na pewno będę meldować jak mi idzie, zacznę dopiero po weekendzie, bo idę na wesele a po weselu akcja detox od mydła.
#ele#

Awatar użytkownika
Alutka86
Doświadczony ❃
Posty: 1576
Rejestracja: 08 lip 2010, 09:46
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Tomaszów Mazowiecki
Kontakt:

Re: Wstydliwy problem

Post autor: Alutka86 » 05 paź 2010, 21:15

Idz jak najszybciej do lekarza... Im wcześniej dowiesz sie co ci dolega tym szybciej uda ci sie wyleczyc... A zwlekanie i leczenie domowymi sposobami moze tylko pogorszyc sprawe... Tym bardziej, ze twoje jelito i tak juz jest rozleniwione... Chcesz doprowadzic siebie do takiego stanu, ze nawet czopek z mydla przestanie dzialac? Warto zwlekac? Porozmawiaj szczerze z mezem we dwojke bedzie wam latwiej...
Nie marnuj uśmiechu dla siebie samego!!!

dethleffs

Re: Wstydliwy problem

Post autor: dethleffs » 05 paź 2010, 21:19

boisz się tak tego lekarza, jak ta Twoja kupa światła dziennego.
Tak czy inaczej, Twój wybór, życze powodzenia (czopki glicerynowe są chyba lepsze, aż mnie tyłek piecze, jak pomyslę o mydle - tam, brrrr..)

Zablokowany

Wróć do „Inne choroby”