Teraz jest niedziela, 22 października 2017, 23:56

CU, CD i inne zapalne choroby jelit

Forum otwarte dla wszystkich chorych na nieswoiste zapalenia jelit, dla ich rodziców, partnerów i osób zainteresowanych.

Cortiment MMX (budesonid) - nowy lek na CU

Inaczej leki sterydowe- oparte na rozmaitych kortykosteroidach

Moderatorzy: Pandziaak, Moderatorzy

 
Posty: 37
Dołączył(a): niedziela, 18 grudnia 2016, 13:52
Lokalizacja: Gdańsk
Choroba: CU
województwo: pomorskie

Re: Cortiment MMX (budesonid) - nowy lek na CU

Post przez dzymek » poniedziałek, 7 sierpnia 2017, 08:46

Na bogato. W ulotce jest , żę 9mg na 24h to jedyna słuszna dawka więc aż tak bym nie szalał. Może skocz do innego lekarza ? Nie znam się na CD więc ciężko się wypowiedzieć.

U mnie dzisiaj 8 dzień na Cortimencie w sumie czuje lekką poprawę ale stolce dalej nie są w ulubionej przez wszystkich formie "cygara" :)

Avatar użytkownika
 
Posty: 662
Dołączył(a): czwartek, 11 lipca 2013, 10:32
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie

Re: Cortiment MMX (budesonid) - nowy lek na CU

Post przez Luki36 » wtorek, 8 sierpnia 2017, 10:30

Noelia napisał(a):Ze sterydów to jedynie hydrokortyzon prawie w ogóle nie wchłania się z jelita grubego, więc wlewki nie mają totalnie żadnych (ogólnych) skutków ubocznych.


Nawet p-bólowy czopek doodbytniczy działa także na cały organizm, a co dopiero Hydrokortyzon.
E. Dodam ,że nie pytam wjka Google, tylko tak na mój prosty chłopski rozum :wink:
Na razie, bez leków

Avatar użytkownika
 
Posty: 907
Dołączył(a): wtorek, 11 kwietnia 2017, 00:03
Choroba: CU u partnera
województwo: łódzkie

Re: Cortiment MMX (budesonid) - nowy lek na CU

Post przez Noelia » wtorek, 8 sierpnia 2017, 15:51

Nawet w tym wątku ;) :roll:
viewtopic.php?p=414549#p414549
Mamcia napisał(a):Jest wyborem jeśli działa, a alternatywa to hydrokortyzon, który z j.g prawie się nie wchłania. Zapraszam do poradników.
A w wątku o wlewkach:
viewtopic.php?p=410431#p410431
Mamcia napisał(a):Hydrokortyzon z jelita grubego praktycznie się nie wchłania. Czyli tak jak alex0101 pisze.
Jeśli chodzi o skutki uboczne tych wlewek, to zazwyczaj jest to określone jako "minimal systemic exposure", np. tutaj:
CORTICOSTEROIDS
Like suppositories, steroid enemas can reduce inflammation of the distal colon and rectum with minimal systemic exposure.
Po polsku jest tylko taka ogólna farmakokinetyka hydrokortyzonu, ale wnioski można wyciągnąć:
Podawany miejscowo hydrokortyzon przenika przez skórę i ulega kumulacji w naskórku i skórze właściwej. Zasięg penetracji do skóry zależy w znacznym stopniu od okolicy skóry. Jedynie niewielka ilość hydrokortyzonu wchodzi do krwioobiegu ze skóry właściwej, jednakże nie powoduje żadnych układowych działań niepożądanych. Po podaniu miejscowym, wchłanianie hydrokortyzonu przez błonę śluzową odbytnicy jest znacząco większe niż przez normalną skórę. Jednakże, po podaniu dawek leczniczych towarzyszący wzrost stężenia we krwi jest krótkotrwały z poziomami maksymalnymi sięgającymi dolnej granicy zakresu fizjologicznego. Nie występują układowe działania niepożądane, jak również nie ma on wpływu na regulację hormonalną.
Ale oczywiście te wlewki i tak trzeba stosować ostrożnie i pod kontrolą, na pewno nie długotrwale w sposób ciągły, bo różnie może być, każdy inaczej reaguje, mogą być jakieś miejscowe działania niepożądane itd.

A jeśli chodzi o praktykę i realne życie ;) to mąż po wlewkach nie miał kompletnie żadnych skutków ubocznych - mimo, że miał je w szpitalu podawane specjalną kanką aż do końca zstępnicy, więc działały na bardzo dużą powierzchnię jelita, w dodatku z krwawiącą, owrzodzoną błoną śluzową z nadżerkami itd.

Domowe wlewki też robił wiele razy i żadnych działań niepożądanych - za to wyraźnie uspokajały objawy CU.

A po dożylnym hydrokortyzonie to od razu bezsenność, kołatania serca, zawroty głowy, musieli podawać więcej potasu, żeby znowu do hipokaliemii nie doszło oraz podskórne zastrzyki z heparyną przeciw zakrzepom.

Na szczęście tylko 10 dni dostawał te kroplówki, już po 5 dniach zaczęły pomagać, a po kolejnych 5 już znaczna poprawa - to swoją drogą była niewiarygodna ulga, bo już mieli mu przetaczać koncentrat krwinek czerwonych i zaczęły się wzmianki o operacji :( (10 dni to zazwyczaj max podawania Corhydronu dożylnie)

Stopniowo zmniejszali dawkę tego ogólnego hydrokortyzonu, zostały tylko wlewki i wszystkie niepożądane efekty uboczne szybko ustąpiły, więc wniosek dla mnie jest jasny :roll:

Na razie jest na tyle dobrze, że wlewki nie są potrzebne, ale jeśli pojawi się krew lub ogólnie się pogorszy, to zapewne wróci do takiej 7-10-dniowej kuracji.
Ja się bardzo cieszę, że to działa na niego, bo to oznacza brak zmartwień o te wszystkie nieciekawe atrakcje posterydowe.

Wiadomo, że każdy woli łykać tabletki niż się męczyć i cudować z wlewkami..., ale cóż :roll:
Don't fight in the North or the South. Fight every battle, everywhere, always, in your mind. Everyone is your enemy, everyone is your friend. Every possible series of events is happening all at once. Live that way and nothing will surprise you. Everything that happens will be something that you've seen before.
Nasze motto w walce z CU :flowers:

Diagnoza 13.04.17 - wciąż czekamy na remisję i spokój...

Avatar użytkownika
 
Posty: 662
Dołączył(a): czwartek, 11 lipca 2013, 10:32
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie

Re: Cortiment MMX (budesonid) - nowy lek na CU

Post przez Luki36 » wtorek, 8 sierpnia 2017, 15:58

I tak Ci do końca nie wierzę :-)
Ale.dobrze,że na męża działa
Na razie, bez leków

Avatar użytkownika
 
Posty: 907
Dołączył(a): wtorek, 11 kwietnia 2017, 00:03
Choroba: CU u partnera
województwo: łódzkie

Re: Cortiment MMX (budesonid) - nowy lek na CU

Post przez Noelia » wtorek, 8 sierpnia 2017, 16:12

Ale to nie jest kwestia wiary :razz:
Takie fakty - "nie występują układowe działania niepożądane, jak również nie ma on wpływu na regulację hormonalną" - bo "praktycznie nie wchłania się z jelita grubego", jak Mamcia napisała.

Działa na pewno (chociaż nie zawsze wystarczająco), a przy tym nie szkodzi na nic innego, więc czego chcieć więcej :roll:

No oprócz formy podawania, ale trudno - doustnego hydrokortyzonu działającego miejscowo bez skutków ubocznych jeszcze nikt nie wymyślił ;)
Don't fight in the North or the South. Fight every battle, everywhere, always, in your mind. Everyone is your enemy, everyone is your friend. Every possible series of events is happening all at once. Live that way and nothing will surprise you. Everything that happens will be something that you've seen before.
Nasze motto w walce z CU :flowers:

Diagnoza 13.04.17 - wciąż czekamy na remisję i spokój...

Avatar użytkownika
 
Posty: 662
Dołączył(a): czwartek, 11 lipca 2013, 10:32
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie

Re: Cortiment MMX (budesonid) - nowy lek na CU

Post przez Luki36 » wtorek, 8 sierpnia 2017, 16:38

Mamcia to nie lekarz ( chyba), więc już tak nie ufaj we wszystko co napisała.
Ps. Nawet hydrokortyzon w maści ma w ulotce :
"Działania niepożądane

Stosowanie na duże powierzchnie skóry, długotrwale lub pod opatrunkiem okluzyjnym może prowadzić do wchłaniania przez skórę i układowych działań niepożądanych hydrokortyzonu (zahamowanie czynności osi podwzgórze-przysadka-nadnercza, zespół Cushinga, zahamowanie wzrostu u dzieci). Ryzyko zwiększonego wchłaniania istnieje także u dzieci oraz w przypadku chorób skóry przebiegających z nadmierną suchością i (lub) ścieńczeniem, podwyższoną temperaturą ciała oraz w ostrych stanach zapalnych skóry. Miejscowe stosowanie dłużej niż przez 14 dni może powodować zanikowe zapalenie skóry, rozstępy skórne, opóźnione gojenie. Preparat stosowany na twarz dość szybko może wywołać dermatitis perioralis, teleangiektazje i zanikowe zapalenie skóry. Mogą wystąpić plamice, podrażnienie skóry (pieczenie, zaczerwienienie, nadmierna suchość), odbarwienie skóry, nadkażenia bakteryjne, grzybicze i wirusowe. W przypadku stosowania na skórę powiek może wystąpić jaskra lub zaćma. Ze względu na zawartość parahydroksybenzoesanu propylu i parahydroksybenzoesanu metylu preparat może powodować reakcje alergiczne (możliwe reakcje typu późnego). Preparat rzadko powoduje zaostrzenie istniejących zmian chorobowych."

A co dopiero podawany na wielkie powierzchnie jelit.
Na razie, bez leków

Avatar użytkownika
 
Posty: 907
Dołączył(a): wtorek, 11 kwietnia 2017, 00:03
Choroba: CU u partnera
województwo: łódzkie

Re: Cortiment MMX (budesonid) - nowy lek na CU

Post przez Noelia » wtorek, 8 sierpnia 2017, 20:12

Luki36 napisał(a):Mamcia to nie lekarz
Wiem o tym.

Ale ja zawsze stosuję zasadę ograniczonego zaufania - do osób z wykształceniem medycznym, w tym lekarzy, również.
Nie wszyscy gastroenterolodzy są na bieżąco w temacie NZJ, jeśli chodzi o aktualne badania i najnowsze wytyczne, a o innych specjalistach to nawet nie wspominam, bo wiadomo.

"Nie występują układowe działania niepożądane, jak również nie ma on wpływu na regulację hormonalną" - ta część mojej wypowiedzi to zdanie z opisu właściwości farmakokinetycznych hydrokortyzonu.

W szpitalu po kilku dniach kroplówek Corhydronu dostał w pewnym momencie tak silnego kołatania serca i takich zawrotów głowy, że nie był w stanie wstać z łóżka bez omdlenia.
I powiedziano mu, żeby to wytrzymał (wyniki już się wyraźnie poprawiały), bo niedługo przejdą na wyłącznie doodbytniczy hydrokortyzon i te nieprzyjemne efekty ogólnoustrojowe miną.

Poza tym jak robił te domowe wlewki jeszcze przed szpitalem, to czytałam trochę o tym.

Po polsku mało jest danych, więc przeglądałam również angielskie fora i nigdzie, ani tu, ani tam, nikt nie odczuwał ogólnoustrojowych skutków ubocznych po tych wlewkach.
Ewentualnie jakieś miejscowe nieprzyjemności - pieczenie, zwiększenie ilości śluzu, silne parcie w trakcie itp.
A tak to wszędzie tylko o "minimal systemic exposure".

No i przede wszystkim to w realu widziałam, jak na męża wpływa dożylny hydrokortyzon (10-ty dzień tych kroplówek to już była granica - nie wiem, czy byłby w stanie kolejne dni wytrzymać), a jak ten we wlewkach.

Co innego budezonid - w tym wypadku sporo osób zgłaszało działania niepożądane i to takie ogólne, na cały organizm.
Nie jakieś poważne (w porównaniu z tradycyjnymi, niemiejscowymi sterydami), ale jednak.
Don't fight in the North or the South. Fight every battle, everywhere, always, in your mind. Everyone is your enemy, everyone is your friend. Every possible series of events is happening all at once. Live that way and nothing will surprise you. Everything that happens will be something that you've seen before.
Nasze motto w walce z CU :flowers:

Diagnoza 13.04.17 - wciąż czekamy na remisję i spokój...

 
Posty: 37
Dołączył(a): niedziela, 18 grudnia 2016, 13:52
Lokalizacja: Gdańsk
Choroba: CU
województwo: pomorskie

Re: Cortiment MMX (budesonid) - nowy lek na CU

Post przez dzymek » piątek, 11 sierpnia 2017, 14:16

W sumie to się kłócicie o hydrokortyzon w wątku o Cortiment MMX więc proponuje wyluzować bo jeszcze jelita się odezwą :)

Ja biore już 2 tydzień Cortiment i widzę, że mi pomaga. Co prawda stolec nadal nie jest w 100% zwarty ale jest lepiej. Zakładam, że kwestia czasu i powinienem osiągnąć pożądane "cygaro" :D

Pozdrawiam

Avatar użytkownika
 
Posty: 907
Dołączył(a): wtorek, 11 kwietnia 2017, 00:03
Choroba: CU u partnera
województwo: łódzkie

Re: Cortiment MMX (budesonid) - nowy lek na CU

Post przez Noelia » sobota, 12 sierpnia 2017, 08:53

dzymek napisał(a):W sumie to się kłócicie o hydrokortyzon w wątku o Cortiment MMX więc proponuje wyluzować bo jeszcze jelita się odezwą
Kłótnie to tu były, ale to jest merytoryczna dyskusja.
Mnie np. serio zastanawia, jak to jest z tym wchłanianiem itd.
W przypadku budezonidu jest wszystko jasno opisane, a w przypadku hydrokortyzonu jakoś nie.
Don't fight in the North or the South. Fight every battle, everywhere, always, in your mind. Everyone is your enemy, everyone is your friend. Every possible series of events is happening all at once. Live that way and nothing will surprise you. Everything that happens will be something that you've seen before.
Nasze motto w walce z CU :flowers:

Diagnoza 13.04.17 - wciąż czekamy na remisję i spokój...

Avatar użytkownika
 
Posty: 3
Dołączył(a): środa, 27 września 2017, 17:24
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie

Re: Cortiment MMX (budesonid) - nowy lek na CU

Post przez medd » środa, 27 września 2017, 17:32

Cześć wszystkim, od około 2 tygodni przyjmuje Cortiment. Na pewno lepiej się czuję w trakcie przyjmowania leku niż przed kuracją, jednak to jeszcze nie jest to czego bym oczekiwał. Próbuje naturalnymi sposobami wspomóc się w drodze ku remisji. I takie pytanie mam :) Czy wiecie może coś o jakichś przeciwwskazaniach odnośnie picia soku z granatu podczas przyjmowania tego sterydu? W ulotce można wyczytać, że lek ma problem z sokiem z grejpfruta, a ja wolę jednak upewnić się co do soku który zacząłem spożywać :oops:
Przyjmowane leki:
Asamax 500 2x4tab.
Cortiment MMX 1x1tab.
Sanprobi Super Formula 2x1tab.

 
Posty: 2
Dołączył(a): poniedziałek, 25 września 2017, 08:49
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie

Re: Cortiment MMX (budesonid) - nowy lek na CU

Post przez dimith » środa, 27 września 2017, 18:20

medd napisał(a):Cześć wszystkim, od około 2 tygodni przyjmuje Cortiment. Na pewno lepiej się czuję w trakcie przyjmowania leku niż przed kuracją, jednak to jeszcze nie jest to czego bym oczekiwał. Próbuje naturalnymi sposobami wspomóc się w drodze ku remisji. I takie pytanie mam :) Czy wiecie może coś o jakichś przeciwwskazaniach odnośnie picia soku z granatu podczas przyjmowania tego sterydu? W ulotce można wyczytać, że lek ma problem z sokiem z grejpfruta, a ja wolę jednak upewnić się co do soku który zacząłem spożywać :oops:

Cześć, ja bym się wstrzymała na czas kuracji Cortimentem z tym granatem. Dokopałam się tylko do badań na szczurach, ale są doniesienia, że podobnie jak sok z grejpfruta wpływa na metabolizm leków wiązanych przez CYP450 - czyli m.in, właśnie Cortimentu.
http://www.akademiamedycyny.pl/wp-conte ... ja_006.pdf

Ja zaczynam kurację jutro - 1x1 Cortiment, 1x1 wlewka Salofalku i 4g Asamaxu doustnie. Po długiej, 16-miesięcznej remisji związanej z ciążą i karmieniem piersią choróbsko postanowiło mnie odwiedzić ;)

Avatar użytkownika
 
Posty: 3
Dołączył(a): środa, 27 września 2017, 17:24
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie

Re: Cortiment MMX (budesonid) - nowy lek na CU

Post przez medd » środa, 27 września 2017, 21:01

Dzięki wielkie za te info. Może faktycznie nie będę póki co ryzykować. Za niecałe 2 miesiące kończę przyjmowanie i odrazu mam wizytę u gastrologa to popytam. Póki co zostanę przy soku z aloesu.

Nie daj się Zośka, 3mam za Cb kciuki :)
Przyjmowane leki:
Asamax 500 2x4tab.
Cortiment MMX 1x1tab.
Sanprobi Super Formula 2x1tab.

 
Posty: 3
Dołączył(a): środa, 27 września 2017, 22:15
Choroba: CU
województwo: -- poza Polską --
miasto: Londyn

Re: Cortiment MMX (budesonid) - nowy lek na CU

Post przez Inna » środa, 27 września 2017, 22:30

Mam zaproponowany cortiment, niech mi ktos powie jak bardzo szkodzi w organizmie, bo moja gastro. Powiedziala ze on uderza tylko w jelito bo teraz wymyslili takie lepsiejsze sterydy nie szkodzace na organizm,:), jak ktos ma o nim pojecie prosze napiszcie, bo od 10 miesiecy mecze sie z krwia sluzem itd...., tzn ogolnie choroba od 8 lat. Ale wzbraniam sie przed sterydami w sierpniu juz bylo lepiej i teraz od 6 dni pogorszenie. I ciagle mam nadzieje ze bez sterydow dam rade, zaczelam diete i to u mnie ma znaczenie, ale nic od razu wiec daje sobie tydzien moze dwa i zobacze czy jest lepiej czy gorzej. Czekam na madrą duszyczkę:)

Avatar użytkownika
 
Posty: 3
Dołączył(a): środa, 27 września 2017, 17:24
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie

Re: Cortiment MMX (budesonid) - nowy lek na CU

Post przez medd » środa, 27 września 2017, 23:29

Droga Inno, mój gastrolog gdy pytałem o to samo co Ty powiedział mi: "Porównywać Cortiment do poprzednich sterydów to jak porównywać koniak do konia, niby kopie ale kompletnie inaczej" ;) Faktycznie lek nie robi takiego spustoszenia w organizmie jak poprzednie sterydy, ma trafiać bezpośredni do jelita. Mam nadzieję, że faktycznie tak się dzieje :)
Przyjmowane leki:
Asamax 500 2x4tab.
Cortiment MMX 1x1tab.
Sanprobi Super Formula 2x1tab.

 
Posty: 2
Dołączył(a): poniedziałek, 25 września 2017, 08:49
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie

Re: Cortiment MMX (budesonid) - nowy lek na CU

Post przez dimith » czwartek, 28 września 2017, 10:27

medd napisał(a):Dzięki wielkie za te info. Może faktycznie nie będę póki co ryzykować. Za niecałe 2 miesiące kończę przyjmowanie i odrazu mam wizytę u gastrologa to popytam. Póki co zostanę przy soku z aloesu.

Nie daj się Zośka, 3mam za Cb kciuki :)

Dzięki i wzajemnie :)

Inna, też się nad tym zastanawiam. Nie pozostaje mi nic innego, jak przekonać się na własnej skórze. Ciekawi mnie, czy będę mogła się pochwalić twarzą niczym świnka piggy, jak po leczeniu metypredem ;) Myślę, że za cortimentem przemawia również fakt, że na ulotce we wskazaniach istnieją TYLKO choroby zapalne jelit, a nie cała litania. Czyli faktycznie jest to lek 'celowany'.

Medd - świetne porównanie z tym koniakiem, dobry lekarz :D

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Sterydy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość