CORHYDRON?

Inaczej leki sterydowe- oparte na rozmaitych kortykosteroidach

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
danuta
Początkujący ✽✽
Posty: 55
Rejestracja: 16 kwie 2004, 21:07
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: myszków
Kontakt:

CORHYDRON?

Post autor: danuta » 14 lis 2006, 14:55

A co myślicie o aferze z CORHYDRONEM, pytam dlatego, że lekarz w przych specj przepisał mi ten lek w czerwcu jak miałam zaostrzenie do wlewek. wzięłam pięć dawek czyli całe jedno opakowanie i zostało mi jeszcze jedno bo lekarz przepisał mi dwa tj 10 szt (tj Hydrokortyzon), W aptece pani mi dała ten Corhydron bo mówiła że to to samo tylko nazwa się zmieniła. U mnie na drzwiach apteki teraz wisi kartka aby przynosić opakowania do apteki. W sumie to strach pomyśleć, co by się stało. :mad: :?:
Jeżeli ktoś ma w domu niech sprawdzi, proszę Was. Trzymajcie się zdrowo. Danka
danka

Awatar użytkownika
jaryszek
Aktywny ✽✽✽
Posty: 805
Rejestracja: 25 maja 2006, 11:56
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Oborniki Śląskie
Kontakt:

Re: CORHYDRON?

Post autor: jaryszek » 14 lis 2006, 16:20

Ja mialem ten lek , dzwonili juz z apteki i policja i w ogole wiec brat poszedl i oddal :wink:
Chroba:CU, Stan:zaostrzenie Leki: Asamax 500mg(3x2), Metypred 32mg, Calperos 1000mg,azathrioprine 50mg(1x2),Waga/Wzrost:50/171 Brak typowej remisji od 4 lat /Jestem pacjentem prof. Paradowskiego we Wrocławiu.

Co nas nie zabije, to nas wzmocni...

Graga
Początkujący ✽✽
Posty: 169
Rejestracja: 13 paź 2006, 18:49
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Górny Śląsk
Kontakt:

Re: CORHYDRON?

Post autor: Graga » 14 lis 2006, 17:26

Ja także go używałam do wlewek, ale w ubiegłym roku. Miałam tylko jedno opakowanie, bo to dosyć drogo wychodziło, a poza tym lekarz, u którego teraz się leczę raczej nie jest zwolennikiem wlewek. W tej chwili używam maści, co jest o niebo lepszym rozswiązaniem. Wlewki mnie przeczyszczały i cały lek często za pierwszym podejściem lądował w ubikacji. Narazie nikt się nie odezwał do mnie w związku z Corhydronem i myślę, że wtedy jeszcze nie było w obiegu tej felernej partii. Zdróweczka życzę.

Lenka
Debiutant ✽
Posty: 21
Rejestracja: 11 wrz 2006, 20:06
Choroba: osoba zainteresowana
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Re: CORHYDRON?

Post autor: Lenka » 14 lis 2006, 17:43

Maciek mial w pazdzierniku podany Remicade przy ktorym dostal wstrzasu i natychmiastowo lekarze podali mu hydrokortyzon.Strach pomyslec, ze ten lek mogl okazac sie dla wielu osob zabojczym lekarstwem.Dzieki Bogu, ze ta sprawa ujrzala swiatlo dzienne.Duze znaczenie odgrywa zysk w produkcji lekow i innych specyfikow medycznych.To jest niewyobrazalna kasa.Szkoda, ze niektorzy za taka pomylke zaplacili zyciem.
Lenka

Awatar użytkownika
madziula
Aktywny ✽✽✽
Posty: 626
Rejestracja: 07 cze 2006, 18:54
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Wroclaw/Cork (Irl)
Kontakt:

Re: CORHYDRON?

Post autor: madziula » 14 lis 2006, 18:07

w szpitalu tez podawali mi wlewki z hydrokortyzonu, ale zyje ;)
kokodżambo i do przodu
podejrzenie choroby Crohna

Awatar użytkownika
ranka
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3962
Rejestracja: 18 gru 2005, 17:53
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: 3 city
Kontakt:

Re: CORHYDRON?

Post autor: ranka » 14 lis 2006, 19:19

corhydron jako corhydron jest wycofany,przynajmniej z anestezjologii.
Obrazek

Graga
Początkujący ✽✽
Posty: 169
Rejestracja: 13 paź 2006, 18:49
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Górny Śląsk
Kontakt:

Re: CORHYDRON?

Post autor: Graga » 15 lis 2006, 17:43

no proszę - wczoraj pisałam, że nikt do mnie nie zadzwonił, a tu dzisiaj telefon z apteki. Leków już nie mam, bo kupiłam je ponad rok temu i tylko 10 ampułek. Pozmyśleć, że na obolałe jelitko polewliśmy się jakimś świństwem.

eMJot
Początkujący ✽✽
Posty: 59
Rejestracja: 10 lip 2006, 12:57
Choroba: CU
województwo: warmińsko-mazurskie
Lokalizacja: Elbląg/Olsztyn

Re: CORHYDRON?

Post autor: eMJot » 26 sty 2007, 11:04

Trochę czasu upłynęło, ale i mnie przypadło w udziale stosować ten nieszczęsny lek we wlewkach. Miałem ich 15, wszystko przebiegło poprawnie, zrobiło swoje bo wtedy czułem się bardzo dobrze. Co ważne, po jakimś czasie dzwonili do mnie z policji z pytanie, czy nie zostało mi trochę w domu... Ale jak zobaczyłem na portalach informacje KTÓRY to lek jest 'zamieszany' w aferę to przyjemnie się nie poczułem. Szczęśliwie wszystko jest ok.

agapb
Debiutant ✽
Posty: 38
Rejestracja: 02 sty 2007, 10:22
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Re: CORHYDRON?

Post autor: agapb » 08 lut 2007, 15:38

Jestem po drugiej wlewce, robię je wieczorem, wczorajsza cala wsiąkła we mnie - chyba powinnam się cieszyć. To jeszcze za wcześnie, ale chyba jest ciut lepiej. Czy ktoś ogólnie moze coś powiedzieć na temat corhydronu we wlewkach ich działaniu. Pan doktor uspakajał mnie, zę teraz jest już po sprawie, a poza tym ja mam dawkę 100, a cała afera dotyczyła innej, tej mocniejszej. Przede mną jeszcze długa droga, mam ich przepisanych 20.
agapb

Awatar użytkownika
-Ania-
Admin
Posty: 4325
Rejestracja: 06 lis 2003, 15:04
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Jaworzno

Re: CORHYDRON?

Post autor: -Ania- » 08 lut 2007, 16:43

corhydron we wlewkach

łaczyłam z 100ml roztworem soli fiziologicznej
(podobno można z rumiankiem, ale ja jestem uczulona)
równiez zdarzało się, że wlewki wsiąkają

lekarze mówili, że to "zasklepia" rany, daje ochronną warstwę,
przylega niczym folia,
regeneruje jelita

ważne jest ułożenie ciała - 30 minut leżeć po tym na lewym boku,
z lekko podkurczoną lewa nogą, a prawą wyprostowaną

masz przepisanych 20, ja miałam ponad 150
powodzenia
ania
Dopóki walczysz jesteś zwycięzcą !

Obrazek

Awatar użytkownika
manka
Aktywny ✽✽✽
Posty: 682
Rejestracja: 13 kwie 2006, 19:34
Choroba: CU
województwo: kujawsko-pomorskie
Lokalizacja: torun

Re: CORHYDRON?

Post autor: manka » 08 lut 2007, 20:10

ja miałam hydrocortyzon ale to podobno to samo, i musiałam lezeć na plecach bez najmniejszego ruchu bo inaczej :wc: a chodzi o to żeby jak najdłóżej zatrzymać to w sobie, więc każdy musi znaleść swoją pozycję,aale o tym już chyba sporo było na forum :)
RAZ JEST DOBRZE RAZ JEST ŹLE ALE ZAWSZE JEST JAKOŚ ;)

Awatar użytkownika
ranka
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3962
Rejestracja: 18 gru 2005, 17:53
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: 3 city
Kontakt:

Re: CORHYDRON?

Post autor: ranka » 09 lut 2007, 01:12

najpierw na lewym,potem na brzuchu a potem na prawym :mrgreen: boku..
Obrazek

agapb
Debiutant ✽
Posty: 38
Rejestracja: 02 sty 2007, 10:22
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Re: CORHYDRON?

Post autor: agapb » 09 lut 2007, 09:06

Dzięki dobrzy ludzie za wasze słowa :prosze: Wczoraj poszła trzecia i też nic nie wyciekło. Pan doktor mówił tylko o poduszce pod pupę. Sama wykombinowałam leżenie na lewym boku, bo tam zawsze bolało, potem jak już nie mogę to troche na brzuchu, pleckach, drugim boku. Rano mi się nie nudziło, moje jelitka ze mną pogadały, poburczały. Ale chyba działa, bo krwawią mniej. Ludeczkowie, czy po corhydronie są jakieś objawy uboczne? Czego poza oczekiwaną poprawą ze stony jeli mogę się spodziewać? do tego dostałam czopki z Pentasy, tylko jakoś ciężko czasowo mi zgrać te dwa "zabiegi".
Serdecznie wszystkich pozdrawiam, życząc spokojnego dnia.
agapb

Awatar użytkownika
-Ania-
Admin
Posty: 4325
Rejestracja: 06 lis 2003, 15:04
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Jaworzno

Re: CORHYDRON?

Post autor: -Ania- » 09 lut 2007, 12:01

objawy uboczne hm
we wlewkach to nie słyszałam

mogą być objawy towarzyszące- podrażnienie jelita
albo przebicie jelita przez niewłaściwe wykonanie
takze ostrożności i delikatności nigdy za wiele

ania
Dopóki walczysz jesteś zwycięzcą !

Obrazek

eMJot
Początkujący ✽✽
Posty: 59
Rejestracja: 10 lip 2006, 12:57
Choroba: CU
województwo: warmińsko-mazurskie
Lokalizacja: Elbląg/Olsztyn

Re: CORHYDRON?

Post autor: eMJot » 09 lut 2007, 13:25

Tak jak pisałem wcześniej, wlewki z Corhydronu bardzo ale to bardzo mi pomogły. Mój sposób to leżenie na prawym boku podczas gdy ciecz się sączy za pomocą kroplówkowych rurek :wink: . Ja pierwszą wlewkę 'oddałem' zaraz po zakończeniu, w WC, ale następne przyswajałem już dobrze. Myślę, że efekt ich działania w moim przypadku to miejscowe działanie dokładnie tam, gdzie za mną najgorzej, czyli końcowy odcinek. Nic mnie nie bolało, skutków ubocznych nie widziałem - no, może poza poceniem się o specyficznym zapachu, ale odkąd choruję i 'kuruję' się różnymi lekami ten specyficzny zapach potu towarzyszy mi codzienie. Gdyby przepisano mi je kolejny raz wykonałbym te wlewki bez najmniejszych obaw, ba, nawet wiedząc, że będzie po nich tylko lepiej.

Zablokowany

Wróć do „Sterydy”