Strona 18 z 20

Re: brak Salofalku

: 08 gru 2014, 15:53
autor: Edytamm
mam 2 opakowania salofalku 500 ważne 07.2015 mój syn może brać niestety tylko Pentasę, chętnie oddam tylko proszę o adres do wysłania. Jeżeli w ogóle ktoś będzie chętny, a zgłosi się więcej niż jedna osoba to wysyłam do pierwszego, kto się zgłosi.

Re: brak Salofalku

: 01 sty 2015, 19:59
autor: Edytamm
Sprawa nieaktualna.

Re: brak Salofalku

: 12 maja 2015, 15:25
autor: Glutencja
Hej :)
Czy ktoś z was orientuje się gdzie mogę kupić Salofalk w tym momencie w Warszawie? Najlepiej okolice Kabat.
Próbuje dodzwonić się na Wołoską, ale niestety nie odbierają już któryś raz z rzędu, a przejazd dla mnie w tamte rejony to nie lada wyprawa :)
:wink:

Re: brak Salofalku

: 12 maja 2015, 16:47
autor: alate
kolejny już raz oferuję Salofalk
niby problem z dostępnością, a nikt nie chce
szkoda , żeby się zmarnował, to nieekologiczne :roll:
Glutencja,
mam prawie 2 pełne opakowania(dokładnie 88 tabletek) Salofalk 500mg(Mesalazinum)
prod.Dr falk Fharma GmbH, Freiburg, Niemcy
ważny do 12.2016
u mnie zalega bezczynnie, stwierdzona nietolerancja
dam za free, pokryjesz tylko koszty przesyłki
a jak chcesz, to umówimy się na odbiór w niedzielę w Warszawie(będę na obchodach, na Wołoskiej
ewent.Bemowo)

Re: brak Salofalku

: 12 maja 2015, 18:52
autor: Maatylda
Glutencja,
+100 do coolerstwa za nick :cool2:

Re: brak Salofalku

: 13 maja 2015, 05:34
autor: greg008
tez doswiadczylem tego problemu z dostępnością, po dostaniu recepty tydzien temu we wszystkich aptekach uslyszalem ze niestety od jakiegos czasu wszystkie hurtownie nie nie maja i nie wiadomo kiedy bedzie i jedyna nadzieja to dostac gdzies gdzie maja zapasy na szczescie jedna apteka po tygodniu startan wkoncu załatwila mi jedno opakowanie . Najgorsze jest to ze nie wiadmo kiedy znowu bedzie normalnie i co jest przyczyna mam nadzieje ze dostawy wróca do normy bo jak nie to załamać sie idzie. Tym bardziej ze to jedyna rzecz która była w stanie mi pomóc w zaostrzeniach... jesli ktos bedzie wiedzial skad ten problem z dostapnoscią i kiedy ten "kryzys" będzie zazegnany, bede wdzieczny za info

Re: brak Salofalku

: 13 maja 2015, 15:08
autor: obyty.z.cu
greg008 pisze:jesli ktos bedzie wiedzial skad ten problem z dostapnoscią i kiedy ten "kryzys" będzie zazegnany, bede wdzieczny za info
problem znany,leki zamiast w aptekach być sprzedawane trafiają za granicę,bo tam drożej.
Biznes właścicieli aptek ważniejszy niż chorzy..
Jedną aptekę za to zamykają,a kilka następnych podejmuje "temat".
To nieuczciwość,ale system za mało wydolny na sprawdzanie i egzekwowanie.
Liczy się jak wszędzie...kasa.

Re: brak Salofalku

: 13 maja 2015, 15:25
autor: karolek0303
z tego co się orientuje ktoś w dziale powitań pisał,ze dostał bez problemu u siebie w aptece. Może warto przekopać dział w poszukiwaniach. Ja nawet ostatnio 3 ostatnie wlewki dorwałęm,a o tabletkach to juz nie ma co marzyć.

Re: brak Salofalku

: 13 maja 2015, 15:35
autor: obyty.z.cu
karolek0303 pisze:Ja nawet ostatnio 3 ostatnie wlewki dorwałęm,
muszę przyznać że wlewek mam i to dużo,bo jakoś mam problem z ich aplikowaniem do kikuta... :oops:
bez problemy kupiłem je w aptece szpitalnej w Poznaniu.
Czopki Salofalku 1 g to jednak problem z zakupem,tylko jedna apteka w Lesznie nimi dysponuje z swojej sieci.Inne nawet nie chcą dzwonić po swoich hurtowniach bo brak od dawna.

Re: brak Salofalku

: 13 maja 2015, 20:16
autor: Mamcia
Może do kikuta lepsze byłyby czopki.

Re: brak Salofalku

: 14 maja 2015, 17:20
autor: Mierzej
Problem jest i raczej nie szybko mu zażegnamy. Polski rząd już opracował ustawę ograniczającą wywóz leków, ale nie chcą jej przyjąć rządy członków Unii Europejskiej (szczególnie Wlk. Brytanii). I tak koło się zamyka.

U mnie sprawa w Kielcach wygląda podobnie, ale załatwiłem sobie sprowadzenie leków z Niemiec. Kierownik apteki jest na tyle życzliwy, że mi je sprowadza po cenie polskiej. Wada to czas oczekiwania, który oscyluje w granicach 6 tygodni. I nie zawsze wiadomo, czy apteki w Niemczech zgodzą się na takie warunki. Więc sprawa jest napięta.

Pentasa nie działa, jak powinna. Asamax rozpuszcza się w jelicie grubym, a ja mam stan zapalny na końcu cienkiego. I alternatyw nie ma. Więc suma summarum trzeba się leczyć biologią albo zdychać.

P.S. Siła umysłu i pozytywne nastawienie dają drugie tyle albo więcej, co leki ;) Uwierzcie w siebie :)

Re: brak Salofalku

: 27 maja 2015, 11:57
autor: palula88
Jakies zmiany z dostepnoscia Salofalku?

Re: brak Salofalku

: 27 maja 2015, 15:04
autor: senior Martinez
W Krakowie sytuacja wygląda podobnie. Salofalk 500mg w tabletkach praktycznie nie występuje w aptekach. Ja dostaję receptę na dwa opakowania(2x50 tbl.) i w zasadzie nigdy nie udaje mi się kupić tych dwóch opakowań. Po obdzwonieniu wielu(czasem kilkunastu) aptek trafiam jedno opakowanie i jestem szczęśliwy, że mi się udało. Potem od razu do lekarza po receptę i cyrk zaczyna się od nowa. Kompletna paranoja :evil:

Re: brak Salofalku

: 27 maja 2015, 15:36
autor: obyty.z.cu
senior Martinez pisze:Ja dostaję receptę na dwa opakowania(2x50 tbl.)
pomijając fakt że jest kłopot z tabletkami,to nie rozumiem czemu bierzesz tylko 1 receptę na 2 opakowania ?
Przecież lekarz może wypisać leki na 90 dni (albo 120_teoretycznie) jako zapas,czyli 90 dni x min 4 tabletki (wg przepisanego dawkowania na dzień), to jest...dużo więcej.
No i recept też może wypisać więcej,wystarczy że na recepcie zaznaczy datę realizacji np: wpisując konkretną datę realizacji od dnia ..np. po 2 miesiącach.
Oczywiście recepty na ten lek na osobnych receptach niż inne leki.
żeby nie blokować wykupu innych leków.
To przecież podstawa.
No i jeszcze po co chodzić do lekarza po takie recepty.Rodzinny ma opinie specjalisty,a tam opisana diagnoza i podawane leki w tym refundacja.Wystarczy zostawić w rejestracji Poradni kartkę z potrzebnymi lekami i odebrać wypisane leki za dzień czy jak pasuje.
Inna sprawa,że Lekarz POZ może też sam przepisywać inne leki na zdiagnozowaną chorobę ,nie zależne od przepisanych,no bo chorowanie to nie lista życzeń ,ale reagowanie na aktualny stan.

Re: brak Salofalku

: 27 maja 2015, 16:13
autor: senior Martinez
Oczywiście, że może co nie jest równoznaczne, że chce. Na szczęście nie chodzę do specjalisty tylko do lekarza pierwszego konfliktu, który jest tzw. lekarzem rodzinnym i ma swój gabinet, gdzie przyjmuje on jako szef i ma kilku innych pomniejszych lekarzy. Ci jego "podwładni" nie są skłonni wystawiać recept w ten sposób a żeby dostać się do "głównego" lekarza w gabinecie, to trzeba mieć bez mała chody u rejestratorek a i on niechętnie korzysta z możliwości wystawiania recept w ten sposób.