Strona 7 z 10

Re: Salofalk we wlewkach

: 28 sty 2013, 21:42
autor: obyty.z.cu
może więc dopisać,że warto zadbać by temperatura wlewki była odpowiednia,
ja wolę by była cieplejsza niż temperatura pokojowa,mam czuć w ręce że jest ciepla.
W jelicie rozpływająca się zawiesina ma przyjemnie ciepło rozpływać się w jelicie.
No tak,ale ja też lubie się kapać pod bardzo gorącym prysznicem :razz:
Chodzi o to o czym pisze martita, trzeba się nauczyć "przyjmowania" tej wlewki,tak jak nam będzie ok.
Za zimna pewnie będzie skręcać jelito w zaostrzeniu odbytnicy.

Re: Salofalk we wlewkach

: 29 sty 2013, 10:41
autor: sylunia80
Dla mnie wlawki sa rawelacyjne i lekarz powiedział że brać na noc i tak do rana spać bo przecież jak wydalimy to nie będą działać.

Re: Salofalk we wlewkach

: 29 sty 2013, 22:49
autor: Aleksandra_F
Druga wlewka za mną, i???? i nic mnie nie goni na wc. Wlewam leżę około 30 minut, później chodzę a i tak nie goni mnie na wc. Jedyne co to denerwuje mnie do burczenie w odbycie, nawet jak wlewek nie stosowałam to ciągle mi burczy i burczy :(

Re: Salofalk we wlewkach

: 30 sty 2013, 11:37
autor: Cinimini
Ja z wlewkami miałam czasem tak, że mnie po postu goiły. Tak się działo gdy jelito było zbyt zmienione, owrzodzone. Gdy byłam w szpitalu to dostawałam wlewkę o 14 i musiałam z nią leżeć jak najdłużej, a min. godzinę. Kolejna na noc. W domu stosuję wyłącznie na noc i zasypiam z nią.

Re: Salofalk we wlewkach

: 30 sty 2013, 17:28
autor: maggie0278
magdalene pisze: Daj sobie ją przed snem i usuń dopiero rano.
Cinimini pisze: W domu stosuję wyłącznie na noc i zasypiam z nią.
zdecydowanie polecam tą metodę, mojej córce też w tym systemie serwuję i tak jest najlepiej.
Dodatkowo ściskam jej pośladki, bezpośrednio po podaniu, gdy parcie jest duże, bo widzę, że im zaostrzenie większe i zmiany w jelicie nasilone to utrzymać taką wlewkę jest jej trudniej.

Re: Salofalk we wlewkach

: 30 sty 2013, 19:03
autor: maggie0278
magdalene pisze: Ale jak Aleksandra_F pisze, że jej nie gania nawet po wstaniu
takie rzeczy to tylko...po piance Budenofalk Klaudia miała.
Mega komfort był, przy używaniu tego leku i nie było w ogóle parcia, tak ładnie "zalegała" ta pianka w odbycie :roll:

Re: Salofalk we wlewkach

: 04 lut 2013, 23:06
autor: Aleksandra_F
Skończyłam już kurację 7 dniową z Salofalk :)
Pisałam wyżej o tym wypróżnieniu gdyż lekarz powiedziała aby trzymac to na sie do 15-20 minut. Więc pomyślalam ze bedzie mnie gonic na WC. Ale ani razu tak nie miałam.
Uważam że salofalw wlewki to strza w 10tkę, super aplikacja, wygodna szybka, czasami troszkę mnie cos pobolewało, ale ogólnie wszystko fajnie.

No i nie krwawię :)
Pentasa jeszcze 18 dni, Metypred 14 dni, xifaxam skończone.


Pozdrawiam

Re: Salofalk we wlewkach

: 05 lut 2013, 12:46
autor: Baby
magdalene pisze:Przy CU wlewki można na stałe stosować. Nie codziennie, ale tak 1-2 w tygodniu.
Dokładnie tak robi moja koleżanka z CU i ma póki co juz od dawna remisję. Prócz Asamaxu i wlewek żadnych innych leków nie bierze.

Re: Salofalk we wlewkach

: 05 lut 2013, 20:19
autor: obyty.z.cu
magdalene pisze:Przy CU wlewki można na stałe stosować. Nie codziennie, ale tak 1-2 w tygodniu.
a do tego czopki 1 g np. Pentasy czy asamaxu.
Mam zmiany w odbytnicy,pseudopolipy itp.,więc w zasadzie wlewki i czopki biorę stale,na zmiane,czasem kilka dni przerwy i znów.
Tylko to działa,tabletki to chyba u mnie tylko profilaktycznie na reszte jelita ,żartuje,ale coś w tym jest.

Re: Salofalk we wlewkach

: 05 lut 2013, 20:36
autor: Mamcia
jest tak jak piszesz. Zmian CU są najsilniejszym w końcowym odcinku jelita, a więc podanie leku, który właśnie tam działa jest skuteczne. przy zmianach ograniczonych do odbytnicy lub odbytnicy i esicy tabletek wielu przypadkach można w ogóle nie brać.

Re: Salofalk we wlewkach

: 14 mar 2013, 12:15
autor: Bartplus
Ja dziś zacznę swoją przygodę z wlewkami :) Niestety wszedłem ponownie w stan zaostrzenia, bronię się przed szpitalem dlatego poprosiłem o jakieś leki, którymi mogę się podleczyć w domu i hospitalizację zostawiam sobie jako ostateczność.

Re: Salofalk we wlewkach

: 14 mar 2013, 12:19
autor: sylunia80
Ja właśnie skończyłam kurację wlewkami 2 tygodniową i się pogarsza niestety-chyba zaostrzenie mnie dopadło :cry:
Teraz mam czopki Pentasa do odwołania-wizyta 22.03
obawiam się że czekają mnie sterydy...masakra

Re: Salofalk we wlewkach

: 24 mar 2013, 09:20
autor: Bartplus
Przez tydzień miałem kurację wlewkami i poprawa była już praktycznie po 2 dniach, możliwe, że to też zasługa włączonych sterydów, ale najważniejsze, że zaostrzenie przechodzi.

Re: Salofalk we wlewkach

: 26 mar 2013, 19:44
autor: minia78
Pierwszy raz stosuję wlewki i poki co ( w zasadzie już po 3 wlewce) cos drgnęło ( nie latam i krew znika). Wcześniej nigdy nie mialam, co ponoc dziwne, zmian w odbycie. Teraz po kolonoskopii okazalo sie, że bez Azy "góra" się fajnie wygoiła, a na "dole" się przywrzodziło. Walczymy z wlewkami, bo nie chcę wracać do Azy tak długo, jak tylko to się da...

Re: Salofalk we wlewkach

: 01 kwie 2013, 19:30
autor: Kaśka
Hej, wczoraj zaczęłam wlewki z Salofalku i niestety dziś popołudniu żywo czerwona krew:( czy komuś po pierwszej aplikacji coś takiego się zdarzyło. Ciągnę to dalej, w czwartek wizyta, ale się niepokoję. Dajcie znać jak to było u Was?