Strona 1 z 1

Mysimba- bupropion + naltrekson.

: 20 mar 2019, 19:10
autor: Karo_01
Hej
Od 15 lat choruje ma wzjg. Przez ten czas trzymałam wagę i wszystko było ok Jednak od 2 lat waga leci w górę, co bym nie robiła: dieta, ćwiczenia, zaostrzenie czy remisja Zawsze waga idzie w górę. Przez 2 ostatnie lata przytylam 9 kg Ważę 62 przy wzroście 166 Niby nie dużo ale jednak nie mogę się takiej zaakceptować. Wybrałam się do lekarza po pomoc. Oczywiście powiedziałam o wzjg Dostałam lek jak w tytule : Mysimba. Czy ktoś z Was brał ten lek? Jakie ma po nim odczucia zarówno te bezpośrednie czyli utrata wagi jak i jelitowe dolegliwości. (Nie jestem nowa na forum ale przepadł mi mail a wraz z nim login i przypominajka hasła 😕)


Edycja tematu zg. z regulaminem

Re: Mysimba

: 24 mar 2019, 10:37
autor: obyty.z.cu
Mysimba 8 mg + 90 mg, 112 tabletek o przedłużonym uwalnianiu
424,99 zł
Preparat zawiera substancję: bupropion + naltrekson
https://www.mp.pl/pacjent/leki/lek/9128 ... uwalnianiu ..." Ważę 62 przy wzroście 166"...
Wskaźnik BMI wynosi: 22.5
i oznacza wagę prawidłową. Gratulacje!
Dla podanego wzrostu (166 cm) prawidłowa waga wynosi pomiędzy: 51 a 69 kg
http://bmi-online.pl/
ech..super wynik, naprawdę nie rozumiem, zamiast się cieszyć to Ty kombinujesz przy przewlekłej chorobie.
Koszt leku 448.49 zł szokuje, a i wyraźnie tam jest opisane, dla kogo on, kto może go stosować, czyli przy BMI powyżej 27 !!
Wiem z swojej historii jedno, każde kombinowanie z zmniejszeniem wagi wykraczające poza ograniczenia dietetyczne i większy wysiłek fizyczny, przez jakieś wspomagacze na zbijanie wagi czy herbatki przeczyszczające kończyły się zawsze zaostrzeniem , często ostrym !!
A z drugiej strony, kiedy przychodzi takie super zaostrzenie i to na długie miesiące bez remisji, to utrata wagi ekstra, gdzie traci się 5 kg w tydzień ,a w miesiąc grubo powyżej 10 kg, to trudno nadrobić, a i często kończy się jadłowstrętem.

Na forum wielu użytkowników opisywało jak kończyła się taka walka z wagą w dół , warto o tym poczytać. Przestrzegałbym przed takim działaniem. Bo to może się skończyć tak, że zamiast latem pokazywać się na plaży, to spędzi się ten czas w wc , a nie daj boże i w szpitalu.Także czasem konieczność wprowadzenia żywienia pozajelitowego, czyli chodzenie z pompką i plecakiem przez 20 godz./dobę.
Zastanów się czy warto, czy nie lepiej się cieszyć z tego wyniku BMI, który na pewno zazdrości co najmniej 90 % użytkowników forum.

A o "naltrekson" pisze na swoim blogu Izolda Simon https://marcinsim.wordpress.com/53-2/ a znajdziesz ją i tu na forum. "izo.sim" memberlist.php?mode=viewprofile&u=3341

a swoją drogą, to zamiast walczyć z kg tabletkami, to chyba lepiej powalczyć o sylwetkę w ćwiczeniach , wiele jest ofert w tym zakresie.

Re: Mysimba

: 24 mar 2019, 13:45
autor: Noelia
Nie słyszałam wcześniej o tym leku Mysimba, teraz przeczytałam na stronie Medycyny Praktycznej (którą wyżej podlinkował Obyty), że to "ośrodkowo działający lek wspomagający odchudzanie" i że jest to bupropion + naltrekson.
Obie te substancje są stosowane zarówno w leczeniu nadwagi/otyłości, jak i w CU, na które chorujesz - także bardzo ciekawy skład :tak:
Nawet w Wikipedii pod hasłem "Wrzodziejące zapalenie jelita grubego" jest to opisane - cytaty:
Leczenie naltreksonem
Donoszono o skuteczności terapii naltreksonem w niskiej dawce (ang. low dose naltrexone, LDN) w leczeniu chorób autoimmunologicznych, w tym aktywnej colitis ulcerosa.
Leczenie bupropionem
Bupropion, atypowy antydepresant (stymulant będący pochodną fenyloetyloaminy), wydaje się mieć pozytywny wpływ na przebieg chorób autoimmunologicznych, takich jak właśnie colitis ulcerosa, choroba Leśniowskiego-Crohna, atopowe zapalenie skóry czy łuszczyca. Istnieją udokumentowane doniesienia o pełnych lub częściowych remisjach owych chorób u myszy podczas terapii bupropionem[12][13]. Działanie opiera się na obniżeniu poziomu czynnika TNF-alfa w organizmie.
Wydaje się, że przyczyną jest pozytywny wpływ dopaminergiczny bupropionu - lekko podwyższony poziom dopaminy spowodowany leczeniem wzmaga prawdopodobnie aktywność cAMP, która z kolei zmniejsza produkcję TNF-alfa.
Dalsze badania nad tego typu leczeniem są prowadzone za granicą (głównie w USA).
O leczeniu naltreksonem, a konkretnie o LDN, pisałam więcej tutaj LDN lek na choroby autoimmunologiczne
Podawałam tam też linki do badań klinicznych dot. NZJ, ich wyniki są bardzo obiecujące.
W tym wątku wypowiadała się również izo.sim, o której wcześniej wspomniał Obyty :roll:
Mój mąż obecnie bierze LDN, ale jeszcze trudno nam powiedzieć tak z praktyki, czy to coś pozytywnego daje w jego przypadku, czy zupełnie nic, bo nadal ma zaostrzenie i jest w trakcie sterydoterapii (Metypred), więc to taka huśtawka, raz gorzej, raz lepiej...

W każdym razie naltrekson + bupropion (czyli składniki leku Mysimba) mogą pomóc zarówno w odchudzaniu, jak i w CU - także ja bym bez wahania spróbowała tej terapii :tak:
obyty.z.cu pisze:
24 mar 2019, 10:37
ech..super wynik, naprawdę nie rozumiem, zamiast się cieszyć to Ty kombinujesz przy przewlekłej chorobie.
obyty.z.cu pisze:
24 mar 2019, 10:37
Zastanów się czy warto, czy nie lepiej się cieszyć z tego wyniku BMI
Wiesz Obyty, kobiety jednak troszkę inaczej podchodzą do tych tematów ;)
Np. ja wyglądam dobrze tylko przy BMI trochę poniżej normy.
Gdy BMI w normie, to robi mi się oponka tłuszczu na brzuchu, cellulit itp.
To chyba zależy od genów dot. sylwetki.
Obecnie do prawidłowego BMI brakuje mi 3 kg i nawet gdybym była chora na NZJ, to nie dążyłabym na siłę do przytycia tych kilku kg, bo jednak samopoczucie też jest bardzo istotne w chorobie, żeby dobrze czuć się we własnym ciele, czuć się atrakcyjnym - to ma jednak ogromny wpływ na psychikę.
Ale znam też ten temat z przeciwnej strony, bo mój mąż z całych sił stara się nie chudnąć w zaostrzeniu, utrzymać taką wagę i wyćwiczoną sylwetkę, jaką ma, więc mnóstwo białka w diecie (ryby, indyk, nabiał itd.), do tego odżywki białkowe dla sportowców + te apteczne, jak Protifar, Modulen IBD, Nutridrinki, Fresubin Protein itp.
Najlepiej to wszystko wypośrodkować, wiadomo.
Ale zupełnie nie rozumiem takiego podejścia, żeby "na siłę" mieć nadmiar kg i tłuszczyku, a przez to niekorzystną (we własnym mniemaniu, bo wg BMI to już niekoniecznie) figurę - "bo może kiedyś przyjdzie zaostrzenie, więc musi być jakiś zapas, żeby było z czego chudnąć"... - a jak zaostrzenie nie przyjdzie, to jak? - całymi latami czuć się nieatrakcyjnie, "bo może kiedyś przyjdą gorsze czasy"? - trochę bez sensu wg mnie :neutral:

Jeszcze z ulotki leku Mysimba:
Stosować jako uzupełnienie diety o zmniejszonej kaloryczności, w połączeniu ze zwiększoną aktywnością fizyczną.
Czyli jak zwykle - cudów nie ma, że bierze się tabletki i po problemie, od razu super figura :mrgreen:
Trzeba ćwiczyć i pilnować diety.
Na spalanie nadmiaru tłuszczu idealna jest Chodakowska, ale to dużo podskoków itp., także stawy muszą być zdrowe i w pełni sprawne, a w NZJ niestety różnie bywa z tymi stawami...

Re: Mysimba

: 24 mar 2019, 17:46
autor: omega
Karo_01 pisze:
20 mar 2019, 19:10
Dostałam lek jak w tytule : Mysimba. Czy ktoś z Was brał ten lek? Jakie ma po nim odczucia zarówno te bezpośrednie czyli utrata wagi jak i jelitowe dolegliwości.
Nie mam własnych doświadczeń z tym lekiem.

Informacje m/innymi na temat skuteczności oraz działań niepożądanych:
https://www.ema.europa.eu/en/documents/ ... lic_pl.pdf
https://www.ema.europa.eu/en/documents/ ... ary_en.pdf

Re: Mysimba

: 25 mar 2019, 08:11
autor: Bizonik
Mnie endokrynolog zaproponowała do wspomagania odchudzanie. Trochę boje się tej chemii. Natomiast efekty zaczeły przynosić mi koktajle herbalifu i barazie tego będę się trzymać.

Re: Mysimba

: 25 mar 2019, 13:49
autor: obyty.z.cu
Noelia pisze:
24 mar 2019, 13:45
obyty.z.cu pisze:
24 mar 2019, 10:37
ech..super wynik, naprawdę nie rozumiem, zamiast się cieszyć to Ty kombinujesz przy przewlekłej chorobie.
obyty.z.cu pisze:
24 mar 2019, 10:37
Zastanów się czy warto, czy nie lepiej się cieszyć z tego wyniku BMI
Wiesz Obyty, kobiety jednak troszkę inaczej podchodzą do tych tematów ;)
Np. ja wyglądam dobrze tylko przy BMI trochę poniżej normy.
Gdy BMI w normie, to robi mi się oponka tłuszczu na brzuchu, cellulit itp.
To chyba zależy od genów dot. sylwetki.
Obecnie do prawidłowego BMI brakuje mi 3 kg i nawet gdybym była chora na NZJ, to nie dążyłabym na siłę do przytycia tych kilku kg, bo jednak samopoczucie też jest bardzo istotne w chorobie, żeby dobrze czuć się we własnym ciele, czuć się atrakcyjnym - to ma jednak ogromny wpływ na psychikę.
Ale znam też ten temat z przeciwnej strony, bo mój mąż z całych sił stara się nie chudnąć w zaostrzeniu, utrzymać taką wagę i wyćwiczoną sylwetkę, jaką ma, więc mnóstwo białka w diecie (ryby, indyk, nabiał itd.), do tego odżywki białkowe dla sportowców + te apteczne, jak Protifar, Modulen IBD, Nutridrinki, Fresubin Protein itp.
Najlepiej to wszystko wypośrodkować, wiadomo.
Stosować jako uzupełnienie diety o zmniejszonej kaloryczności, w połączeniu ze zwiększoną aktywnością fizyczną.
Czyli jak zwykle - cudów nie ma, że bierze się tabletki i po problemie, od razu super figura :mrgreen:
Trzeba ćwiczyć i pilnować diety.
Na spalanie nadmiaru tłuszczu idealna jest Chodakowska, ale to dużo podskoków itp., także stawy muszą być zdrowe i w pełni sprawne, a w NZJ niestety różnie bywa z tymi stawami...
ja rozumiem że kobieta chce być atrakcyjna, faceci też ;)
Ale co innego u zdrowych, a co innego przy chorobach układu pokarmowego .
W tym jest temat, czasem "parcie do wymarzonej sylwetki uruchamia "zdarzenia" ,które prowadzą do jego całkowitego rozsypania się, a może się skończyć nawet nie tyle zaostrzeniem, co koniecznością przejścia na żywienie pozajelitowe. Wtedy 20 godz/dobę trzeba być podpiętym do pompy.O takich przypadkach było i tu na forum, a na stronach "Apetyt na życie" można poczytać historie takich osób, także z naszymi chorobami.

Nawet rozumiem ludzi z wielką nadwagą, (sam mam nadwagę i trudno ją zgubić przez leki) czy otyłością, ale jeśli ktoś ma BMI w środku normy, to jest wielkie przegięcie .
Dla mnie sprawa jest oczywista, temat w tym, że wielu na początku chorowania nie zdaje sobie sprawy jak wredne to są choroby i ile krzywdy mogą wyrządzić.
A później płakanie nic nie pomoże, pójdą sterydy, a waga poleci na maksa i z tych przykładowych tu 62 kg robi się 90 kg !! A w zestawie może i stomia .

Pytanie czy to warte tej atrakcyjności ?

Zawsze powtarzam, że warto przewartościować swoje priorytety tak, aby żyć w miarę normalnie. Koszt uzyskania tej atrakcyjności może być zbyt duży.
No i do tego pytanie, ta ekstra sylwetka będzie na jak długo ?
A CU pozostanie, albo w remisji, albo podrażnione w zaostrzeniu na lata ;)


Póki jest się młodym to żyje się chwilą, kiedy jest się w zaostrzeniu, wiek i atrakcyjność się nie liczy, liczy się jedno => by nie bolało i by nie spędzać w wc całe dni i noce ;)

Re: Mysimba- bupropion + naltrekson.

: 26 mar 2019, 14:36
autor: Karo_01
@Noelia dziękuję, dokładnie mam to samo :*

@obyty.z.cu - trochę za ostro mnie oceniasz. Jestem z CU juz 15 lat, to połowa mojego życia, znam swój organizm, wiem co jest dla niego dobre a co złe. Nie jestem żółtodziobem w tym temacie ;) Nie robiłabym nigdy czegoś co mogło by mi zaszkodzić. Moje CU jest umiarkowane. W czasach kiedy jest ok, ćwiczyłam Crossfit, biegałam, pływałam, startowałam w Spartanie, Runmageddonie... jak widzisz, nie stronię od aktywności fizycznej. To ze moje BMI mam w normie doskonale wiem. Jednak tak jak juz @Noelia napisała, nie zawsze liczby stanowią o samopoczuciu. Po mimo normy BMI (który traktuje tylko suche dane: waga, wzrost itp...) mam spory procent tłuszczu wicelarnego (wewnątrz narządowy), celulit, oponkę na brzuchu. Mimo mojego aktywnego trybu życia w tym momencie nie do zbicia. Zresztą nie musze się tłumaczyć... Mysimbę przepisał mi lekarz świadomy mojej choroby, i nie biorę jej na własną rekę! jak ta kobieta z forum które powyżej przytoczyłeś. Co do ceny leku, myślę, że stać mnie na niego wiec przynajmniej dla mnie jest to temat poboczny. Zresztą 1 op to kuracja przynajmniej na 2 miesiące więc koszty można jakoś rozłożyć. Psychika jest bardzo ważna, jeśli się akceptujesz walka ze wszystkim a przede wszystkim z chorobą przychodzi znacznie łatwiej.
Dodatkowo z tego co piszecie i wg publikacji w sieci które uważnie prześledziłam, lek wspomaga powrót do remisji tak więc mam nadzieje ze upiekę 2 pieczenie na 1 ogniu.

Zaczęłam 2 tyg temu, -1 kg Dodatkowo zdrowia dieta i aktywność fizyczna. 2 tyg temu: CU lekkie zaostrzenie - krew, 5 wizyt w wc, mega bóle itp... Teraz - krew ledwo widoczna, brak bólu, 2 wizyty w WC - przypadek ?

Re: Mysimba- bupropion + naltrekson.

: 26 mar 2019, 21:17
autor: obyty.z.cu
ale tu chodzi o ...inaczej.
Problem się robi wtedy, kiedy się łąpie zaostrzenie na maxa i leki nie działają na wyciszenie.
Waga leci szybko w dół , u mnie tak poleciało ok. 30 kg. i to jest problem.
Mając wagę większą to jest z czego, a po takim "locie w dół, kiedy metabolizm jest "słaby", wchłanianie nie bardzo, a do tego jeszcze jadłowstręt, no bo "nie jem bo boli" to robi się wtopa na maxa. W szpitalu potrzebowali ponad 30 dni aby mnie z tego wyciągnąć.

No i żeby nie było, ja też długo byłem aktywny, kiedyś biegałem i to dużo, siłowni nie, ale prac fizycznych znajdowałem sobie sporo. Niestety zaostrzenia, sterydy, inne leki spowodowały że posypało się wszystko, choroby współistniejące jako skutek uboczny i się zaczęło.
Tak więc bycie aktywnym to na pewno dobry organizm , odporny, pomagający , i wszystko jest cacy, dopóki to działa.
Ja przestałem biegać z dnia na dzień, bo się nie dało i skończyło pobytem szpitalnym na ortopedii i neurologi. Taki bonus od CU, także osteoporoza posterydowa.

Re: Mysimba- bupropion + naltrekson.

: 27 mar 2019, 19:12
autor: Karo_01
No i widzisz jak doskonale widać jak każdy z nas przechodzi to inaczej. Ja w zaostrzeniu nigdy nie chudnę, nie mam jadlowstrętu. Przyzwyczaiłam chyba jelita (albo głowę) że hola hola, odbieracie mi sporo : spokój ducha, samopoczucie, zdrowie, aktywności itp ale nie odbierzecie mi przyjemnosci z jedzenia. I choćby to był kleik czy Gerber dla dzieci (tak, jem sloiczki w ostrych fazach :)) będę jeść ✌️