Strona 2 z 5

Re: Sulpiryd.

: 07 kwie 2010, 13:58
autor: monka812
witam, dostałam sulpiryd od gastrologa, byłoby super, gdybym nie dostała mlekotoku, a teraz juz 2 gi tydzien spóźnia mi sie okres. lek odstawiłam, ale jestem ciekawa, ile czasu minie, zanim wszystko wróci do normy.
z góry dzięki za odp

Re: Sulpiryd.

: 07 kwie 2010, 14:05
autor: Piciu
Właśnie ciekawi mnie działanie tego leku. Jak na Ciebie on zadziałał,oprócz wymienionego mlekotoku i spóźnionego okresu?

Re: Sulpiryd.

: 07 kwie 2010, 15:56
autor: monka812
z początku byłam bardzo senna, "przymulona", a brałam tylko 50mg dziennie ( choc miałam 2x po 50mg, ale sie nie odwazyłam), potem to przeszło, nie czulam żadnych skutków, właściwie, jakbym go nie brała, może troche mnie uspokoił.

Re: Sulpiryd.

: 14 sty 2011, 14:50
autor: Web
Biorę go dopiero drugi dzień, ale czuję się strasznie seny cały czas. Nic mi się nie chce. Czuję się jak zombie. Nawet mówić mi się nie chce.
Zobaczymy jak będzie po dłuższym okresie. Mam nadzieję, że senność minie, bo ciężko mi będzie usypiając obsługiwać maszyny w pracy :P

Re: Sulpiryd.

: 14 sty 2011, 15:46
autor: dethleffs
mimo senności - jestem całkowicie przytomny :E w pracy - tyle o ile - tez mi zapisano ten szajs - i mam beczke, ze jest taki temacik - nie wiedzialem - póki co - spałbym na okrągło - ale lekarz kazali, choć mowłem, ze sam antydepresant jest ok - sie uparli :/ tera gdybym nosił jeszcze złoty łancuch na szyi - czułbym sie jak tablica mendelejewa - bo mam tez rtęciowy amalgamat w zębu.

Re: Sulpiryd.

: 14 sty 2011, 17:50
autor: Cinimini
Web pisze:Biorę go dopiero drugi dzień, ale czuję się strasznie seny cały czas.
Myślę, że ta ospałość to raczej kwestia pogody utrzymującej sie od kilku dni - bo ja od kilku dni jestem nieprzytomna...i to nie od sulpirydu. Używam go od ok. miesiąca i nie miałam objawów senności, zarzywam go przed sobie przed snem, i rano wstaję wyluzowana i spokojna :).

Re: Sulpiryd.

: 14 sty 2011, 18:03
autor: Web
Ja właśnie jestem trochę za spokojny. Dzisiaj próbowałem nagrać narrację do prezentacji na studia i muszę powiedzieć, że efekt mnie zadziwił. Tak spokojnego głosu nie miałem dawno, tylko że słowa się zlewały w jedno :P
Muszę dogadać z wykładowca przesunięcie tego o kilka dni aż się organizm przyzwyczai.

A powiedzcie mi czy wystąpiły u was jakieś skutki uboczne od niego? Boję się trochę przyrostu masy, bo już od encortonu mi poszła waga w górę i porobiła masa rozstępów.

Re: Sulpiryd.

: 14 sty 2011, 18:49
autor: Cinimini
Web pisze:A powiedzcie mi czy wystąpiły u was jakieś skutki uboczne od niego?
Od Sulpirydu? Nic, absolutnie żadnych efektów ubocznych, jestem po nim spokojniejsza, dzieki czemu moje 'walące' serce sie uspokoiło i nie sciska mnie w brzuchu. Same pozytywy.

Re: Sulpiryd.

: 14 sty 2011, 19:25
autor: dethleffs
Web, mój poprzedni, chaotyczny post - jest wynikiem popicia sulpirydu dwoma piwami - ale już jest ok :D
wracając do skutków ubocznych - ja, podobnie jak Ty - cierpię na nadmierną senność i podobnie jak Ty - nie mam ochoty nawet rozmawiać. Sulpiryd miałem przepisany miesiac temu - lecz własnie nie przetrwałem nieprzyjemnych objawów. Lekarz - po ostatniej wizycie - nalegał jednak, bym do leku powrócił, a efekty uboczne powiinny ustać po pewnym czasie.
Z innych skutków - mam wiekszy apetyt, duzo większy :D - których wcale nie nazwałbym negatywnymi - przy mojej niedowadze, to duży plus :D
Cinimini, nie byłaś senna nawet na początku ?

Re: Sulpiryd.

: 14 sty 2011, 19:37
autor: Cinimini
dethleffs pisze:Cinimini, nie byłaś senna nawet na początku ?
Trudno to stwierdzić, bo w okresie zimowym cierpie na chroniczną senność :D - także to, że padam na klate mnie nie dziwi, jest to naturalny objaw, który towarzyszy mi każdej zimy.

Re: Sulpiryd.

: 14 sty 2011, 19:41
autor: dethleffs
Cinimini pisze:zarzywam go przed sobie przed snem, i rano wstaję wyluzowana i spokojna .
mam zalecenie - by przyjmować lek - rano 50mg i w południe 50mg. mimo, ze ma działanie aktywizujące - masz go zażywać wieczorem ? bo napisałaś "zażywam go sobie"
trochę mi się to kłóci - ale może faktycznie z tą sennością - to lepiej byłoby go brać przed pójściem spać :|

[ Dodano: 14-01-2011 ]
u mnie senność - jest całoroczna - juz nawet ie przyznam się jakie mam ksywki :D

Re: Sulpiryd.

: 14 sty 2011, 20:08
autor: Cinimini
dethleffs pisze:masz go zażywać wieczorem ? bo napisałaś "zażywam go sobie"
Od zawsze biorę leki 'tego typu' na noc. Rano nie próbowałam nawet, zeby nie byc 'ospałą'.

Re: Sulpiryd.

: 14 sty 2011, 20:36
autor: dethleffs
Cinimini pisze:Od zawsze biorę leki 'tego typu' na noc. Rano nie próbowałam nawet, zeby nie byc 'ospałą'.
niedługo mam kolejną wizytę - więc podpytam o to, czy ja też bym mogł na noc brać.
dzienks :)

Re: Sulpiryd.

: 14 sty 2011, 21:32
autor: marcin87
Ja na początku byłem ospały. Wstawałem rano, brałem sulpiryd i zasypiałem. Lekarka stwierdziła że to niemożliwe żeby tak działał, ale w ulotce było napisane że może powodować senność. Po kilku tygodniach (nie wiem ilu) przeszło.

Re: Sulpiryd.

: 15 sty 2011, 19:16
autor: Cinimini
dethleffs pisze:Cinimini napisał/a:
Od zawsze biorę leki 'tego typu' na noc. Rano nie próbowałam nawet, zeby nie byc 'ospałą'.


niedługo mam kolejną wizytę - więc podpytam o to, czy ja też bym mogł na noc brać.
Muszę sie przyznać do błędu w którym sama 'żyłam' ;) i w który wprowadziłam ciebie - przeczytałam ulotkę. Jak byk piszą, że nie należy brać sulpirydu po 16-tej. Biorę go (z przerwami oczywiście) juz od kilku lat i brałam go 'na pamieć' nie zaglądając do ulotki i to błąd.