coś na nerwy

Miejsce na wszelkie inne leki, które nie zostały wymienione w innych podforach

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
Awatar użytkownika
goniusia
Aktywny ✽✽✽
Posty: 650
Rejestracja: 10 cze 2007, 21:06
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: okolice Wrocławia

Re: coś na nerwy

Post autor: goniusia » 15 sty 2008, 12:10

valerin mite

Awatar użytkownika
Lemoni
Doświadczony ❃
Posty: 1499
Rejestracja: 06 sty 2008, 14:34
Choroba: CD
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Newbury
Kontakt:

Re: coś na nerwy

Post autor: Lemoni » 16 sty 2008, 22:32

Szkoda, że teraz zobaczyłam ten temat, bo mam jutro superstresujący referat na polskim i rodzina nie pozwoliła mi wziąć niczego na uspokojenie. Hm, pozostaje mi chyba tylko się czegoś napić <sciana>.

Awatar użytkownika
Behemot(ka)
Początkujący ✽✽
Posty: 383
Rejestracja: 23 wrz 2007, 17:01
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: coś na nerwy

Post autor: Behemot(ka) » 17 sty 2008, 09:00

hydroksyzyna - na receptę, ale daje obuchem po głowie i relaks murowany :razz:

Leki: Sulfasalazyna 2/2/2 Effectin 0/0/1 Depakina 1/0/1 + Kwas foliowy

Stan: Remisja kliniczna i endoskopowa

Nie jestem leniwa, po prostu mam wadliwy system dystrybucji energii.

http://www.venganza.org/


Awatar użytkownika
megi_25
Aktywny ✽✽✽
Posty: 640
Rejestracja: 17 lut 2007, 13:11
Choroba: CD u partnera
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: coś na nerwy

Post autor: megi_25 » 17 sty 2008, 10:15

Ja jestem strasznie nerwowa. Muszę przyznać,że super pomaga mi herbata melisa z pomarańczą,do tego łykam magnez+b6 firmy naturell /ma podobno poza uspokojeniem zmniejszać moje łakomstwo na słodycze/.Powiem szczerze,że odkąd łykam nie mam ataków,by rzucać się na słodkie.
Pozdr
Megi
Żona Crohnowca mama urwisów Wiktora i Wojtka :-)))
Mąż: Leki: BRAK,po humirze dwa lata remisji endoskopowej teraz nawrót !!!!!

Obrazek

Obrazek

ewcia_75
Debiutant ✽
Posty: 27
Rejestracja: 07 sty 2008, 16:44
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: warszawa

Re: coś na nerwy

Post autor: ewcia_75 » 17 sty 2008, 10:41

jest taka melisa z pomarancza? cz sama dodajesz pomarańczę? jakoś sama melisa mi nie smakuje :roll:

Awatar użytkownika
megi_25
Aktywny ✽✽✽
Posty: 640
Rejestracja: 17 lut 2007, 13:11
Choroba: CD u partnera
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: coś na nerwy

Post autor: megi_25 » 17 sty 2008, 11:47

ewcia_75 pisze:jest taka melisa z pomarancza? cz sama dodajesz pomarańczę? jakoś sama melisa mi nie smakuje :roll:
To jest już gotowa herbatka. Bardzo smaczna i niedroga.Kupuję ją normalnie w supermarkecie. Jak będę w domu to Ci napiszę jakiej firmy. :wink:

a tak wygląda.Wydaje mi się,że zapłaciłam za nią dużo taniej w sklepie,ale nie jestem pewna.

http://www.kozlek.pl/component/page,sho ... /vmcchk,1/
Żona Crohnowca mama urwisów Wiktora i Wojtka :-)))
Mąż: Leki: BRAK,po humirze dwa lata remisji endoskopowej teraz nawrót !!!!!

Obrazek

Obrazek

ewcia_75
Debiutant ✽
Posty: 27
Rejestracja: 07 sty 2008, 16:44
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: warszawa

Re: coś na nerwy

Post autor: ewcia_75 » 17 sty 2008, 12:12

Wygląda na to że jest firmy vitax, jak znajdę w sklepie na pewno kupię :) Dzięki, będę miała co pić w pracy, żeby być spokojniejsza :wink:

Awatar użytkownika
magda281
Znawca ❃❃
Posty: 2474
Rejestracja: 20 gru 2007, 11:55
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: okolice warszawy

Re: coś na nerwy

Post autor: magda281 » 17 sty 2008, 12:50

Lemoni pisze:Szkoda, że teraz zobaczyłam ten temat, bo mam jutro superstresujący referat na polskim i rodzina nie pozwoliła mi wziąć niczego na uspokojenie. Hm, pozostaje mi chyba tylko się czegoś napić <sciana>.
-mi pomaga valerin mite-i jest ziolowy wiec mozna spokojnie go brac :wink: w skladzie ma:wyciag z kozłka lekarskiego i magnez.
Kto nadzieje w innych pokłada,celu nie osiąga.

Awatar użytkownika
misiek1
Aktywny ✽✽✽
Posty: 889
Rejestracja: 09 gru 2006, 19:43
Choroba: CD
województwo: lubuskie
Lokalizacja: Zielona Góra
Kontakt:

Re: coś na nerwy

Post autor: misiek1 » 17 sty 2008, 13:34

Jak sie denerwuje ide na spacer , nawet na kilka minut ;-) a jak mam wiekszy problem staram sie rozwiązać go analizując .
Kosztowało mnie to dużo pracy ale pozbyłem sie stresu.
Martwisz się chorobą ? ale z Ciebie egoista, na tej samej ziemi umiera codziennie tysiące dzieci z głodu, to jest prawdziwa choroba.

Zaglądam tu raz na jakiś czas ale nie są to godziny ani dni a nawet tygodnie :)

Awatar użytkownika
Behemot(ka)
Początkujący ✽✽
Posty: 383
Rejestracja: 23 wrz 2007, 17:01
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: coś na nerwy

Post autor: Behemot(ka) » 17 sty 2008, 14:16

Ziółka to placebo ;) Mówie wam, dizepam albo hydroksyzyna....Nic nie jest w stanie człowieka ruszyć :lol: Ale jak się nie chce szprycować to chyba tylko yoga zostaje...

Leki: Sulfasalazyna 2/2/2 Effectin 0/0/1 Depakina 1/0/1 + Kwas foliowy

Stan: Remisja kliniczna i endoskopowa

Nie jestem leniwa, po prostu mam wadliwy system dystrybucji energii.

http://www.venganza.org/


beateczka
Początkujący ✽✽
Posty: 116
Rejestracja: 24 maja 2006, 15:01
Choroba: CU
Lokalizacja: Katowice
Kontakt:

Re: coś na nerwy

Post autor: beateczka » 18 sty 2008, 16:44

ja ostatnio postawiłam na arktyczny korzeń :smile:

Deniro_RS

Re: coś na nerwy

Post autor: Deniro_RS » 18 sty 2008, 17:02

Albo trzasnąć drzwiami i isc na spacerek pomaga jak złoto :mrgreen:

Awatar użytkownika
Lemoni
Doświadczony ❃
Posty: 1499
Rejestracja: 06 sty 2008, 14:34
Choroba: CD
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Newbury
Kontakt:

Re: coś na nerwy

Post autor: Lemoni » 13 paź 2008, 16:45

Albo mi się wydaje, albo przeczytałam gdzieś, że sulpiryd powoduje tycie. Czy to prawda? I jeśli tak, przy jakich dawkach, na jaką skalę?
Ostatnio zaczęłam brać ten lek i hydroksyzynę. To drugie na noc, ale nie widzę jakichkolwiek efektów po niej. Ewentualnie to, że nie chce mi się spać i budzę się przerażona (?). Chyba zrezygnuję z tych leków, bo po co się faszerować...
A ta herbatka z melisą to naprawdę uspokaja:P? Przecież to nawet nie jest melisa z aromatem, tylko herbata owocowo-ziołowa;). Całkiem smaczna, jednak przeszła mi na nią ochota ostatnio.

Awatar użytkownika
Lemoni
Doświadczony ❃
Posty: 1499
Rejestracja: 06 sty 2008, 14:34
Choroba: CD
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Newbury
Kontakt:

Re: coś na nerwy

Post autor: Lemoni » 14 paź 2008, 10:57

Ale ja pytam o skutki uboczne sulpirydu, a nie o herbatę jabłkowo-melisową. Chyba Shima coś takiego napisała, ale jak wpisałam sulpiryd w wyszukiwarkę (faktycznie bardzo skomplikowane, Torviku), to ten post się nie wyświetlił. Zresztą i tak chciałabym, by ktoś dokładniej mi opisał problem.

Awatar użytkownika
Lemoni
Doświadczony ❃
Posty: 1499
Rejestracja: 06 sty 2008, 14:34
Choroba: CD
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Newbury
Kontakt:

Re: coś na nerwy

Post autor: Lemoni » 15 paź 2008, 14:09

Aa tam, to z melisą to było wtrącenie, w sensie uwaga, że to ma tylko dodatek melisy, więc działa raczej na zasadzie autosugestii. Dobra, koniec off topicu, jeśli ktoś ma doświadczenie w braniu sulpirydu, to proszę o kontakt, bo sama nie wiem czy mam go brać...

Zablokowany

Wróć do „Leki Niezwiązane Bezpośrednio z NZJ”