Siniak po pobraniu krwi

Wyjaśnienia dotyczące badań diagnostycznych i przygotowanie do nich

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7752
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Siniak po pobraniu krwi

Post autor: obyty.z.cu » 08 paź 2012, 22:22

w piątek pobierano mi krew z lewej ręki :smutny: pozostał wielki rozlewający się siniak ,uff :mad:
dziś pobierano mi krew z prawej ręki,żadnego śladu ukłucia :roll:
można ? można !!
Chyba jutro przy odbiorze wyników pokaże pani pigule,że zamiast dyskutować i pouczać,powinna się więcej przykładać do pracy :mad:
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Awatar użytkownika
malapkasia
Znawca ❃❃
Posty: 2859
Rejestracja: 24 maja 2010, 11:31
Choroba: CD
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Lublin/Bełżyce/Łuszczów

Re: Siniak po pobraniu krwi

Post autor: malapkasia » 09 paź 2012, 10:32

obyty.z.cu pisze:w piątek pobierano mi krew z lewej ręki :smutny: pozostał wielki rozlewający się siniak ,uff :mad:
dziś pobierano mi krew z prawej ręki,żadnego śladu ukłucia :roll:
można ? można !!
Chyba jutro przy odbiorze wyników pokaże pani pigule,że zamiast dyskutować i pouczać,powinna się więcej przykładać do pracy :mad:
siniak to rozlana krew po wkłuciu... i najczęściej jest to wina pacjenta, bo jak "piguła" mówi, proszę przytrzymać mocno to trzeba trzymać mocno a nie rozglądać się naokoło.... krew w żyle musi się zaskrzepić i nie ma mowy o siniaku... widocznie za drugim razem trzymałeś mocniej.. i jeszcze jedno.... podobno wg. najnowszych norm nie powinno się zginać ręki po poborze krwi a mieć ją wyprostowaną...
smok popsuty, grypa wzięła i jeszcze tam jesień :|

edytowałam post
Ostatnio zmieniony 09 paź 2012, 11:34 przez malapkasia, łącznie zmieniany 1 raz.
"Aby być szczęśliwym z mężczyzną, trzeba go bardzo dobrze rozumieć i trochę kochać. Aby być szczęśliwym z kobietą, trzeba ją bardzo kochać i w ogóle nie próbować zrozumieć"
imuran, entocort 3mg, novothyral

Awatar użytkownika
noodle
Aktywny ✽✽✽
Posty: 938
Rejestracja: 02 kwie 2012, 20:57
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: małopolskie
Lokalizacja: krakofsky

Re: Siniak po pobraniu krwi

Post autor: noodle » 09 paź 2012, 10:52

malapkasia pisze:
obyty.z.cu pisze:w piątek pobierano mi krew z lewej ręki :smutny: pozostał wielki rozlewający się siniak ,uff :mad:
dziś pobierano mi krew z prawej ręki,żadnego śladu ukłucia :roll:
można ? można !!
Chyba jutro przy odbiorze wyników pokaże pani pigule,że zamiast dyskutować i pouczać,powinna się więcej przykładać do pracy :mad:
siniak to rozlana krew po wkłuciu... i najczęściej jest to wina pacjenta, bo jak "piguła" mówi, proszę przytrzymać mocno to trzeba trzymać mocno a nie rozglądać się naokoło.... krew w żyle musi się zaskrzepić i nie ma mowy o siniaku... widocznie za drugim razem trzymałeś mocniej.. i jeszcze jedno.... podobno wg. najnowszych norm nie powinno się zginać ręki po poborze krwi a mieć ją wyprostowaną...
smok popsuty, grypa wzięła i jeszcze tam jesień :|

[ Dodano: 09-10-2012 ]
obyty.z.cu pisze:w piątek pobierano mi krew z lewej ręki :smutny: pozostał wielki rozlewający się siniak ,uff :mad:
dziś pobierano mi krew z prawej ręki,żadnego śladu ukłucia :roll:
można ? można !!
Chyba jutro przy odbiorze wyników pokaże pani pigule,że zamiast dyskutować i pouczać,powinna się więcej przykładać do pracy :mad:
siniak to rozlana krew po wkłuciu... i najczęściej jest to wina pacjenta, bo jak "piguła" mówi, proszę przytrzymać mocno to trzeba trzymać mocno a nie rozglądać się naokoło.... krew w żyle musi się zaskrzepić i nie ma mowy o siniaku... widocznie za drugim razem trzymałeś mocniej.. i jeszcze jedno.... podobno wg. najnowszych norm nie powinno się zginać ręki po poborze krwi a mieć ją wyprostowaną...
smok popsuty, grypa wzięła i jeszcze tam jesień :|
A mi dwukrotnie pielegniarka pobrala krew tak, ze wyjela bardzo szybko igle, a potem od razu przykleila plaster i zawsze sie rozlala krew bo jak juz zaczelam uciskac bylo za pozno... Dzis znow beda mnie kluc ;(
Zapraszam na http://bezglutenowy.blog.pl

Dieta bezglutenowa od 1.11.2012 roku. Atrofia nerwu wzrokowego. PCOS. Glucophage xr 1500. W razie silnych skurczy Spasmolina.

Awatar użytkownika
nataliak71
Doświadczony ❃
Posty: 1034
Rejestracja: 30 sty 2011, 13:01
Choroba: CD
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: wrocław

Re: Siniak po pobraniu krwi

Post autor: nataliak71 » 09 paź 2012, 12:19

malapkasia, mówi święte słowa. Ja jak zginałam kiedyś rękę to miałam siniola, piguła kazała prostować i nie ma śladu prócz małej kropeczki po igle :wink: Także mocno ściskamy i prostujemy łape :)
„Kobiety i koty zawsze robią, co chcą, więc mężczyźni i psy niech się z tym pogodzą”

"każdą istotę, którą bierzemy w ramiona, możemy utulić lub udusić. to boska chwila decyzji." :hyhy:


Salofalk 2x2x2 Imuran 1x50mg

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7752
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Siniak po pobraniu krwi

Post autor: obyty.z.cu » 09 paź 2012, 12:25

malapkasia pisze:siniak to rozlana krew po wkłuciu... i najczęściej jest to wina pacjenta, bo jak "piguła" mówi, proszę przytrzymać mocno to trzeba trzymać mocno a nie rozglądać się naokoło.... krew w żyle musi się zaskrzepić i nie ma mowy o siniaku... widocznie za drugim razem trzymałeś mocniej..
czyli,wszyscy są winni tylko nie piguła ? :razz:
Krew pobiera mi się conajmniej 2 razy w mcu,w różnych gabinetach różnych poradni,i tak od wielu,wielu lat,więc mam świadomość jak to powinno wyglądać.
Brak doświadczenia pielęgniarki,niewłaściwe igły np.bo są za grube,ale tylko takie mają,
za dużo papierów na pielęgniarkę do wypełnienia i duża kolejka,no i koleżanki,które wpadają i rozpraszają,
no i jeszcze trochę trochę innych elementów.
Z drugiej Pacjenta trzeba "przypilnować",a nie opowiadać mądrości życiowe.
I tyle...
Budując dom odpowiadam za niego,bez wzgl. na to co wymyśli inwestor,on się nie zna,może podpowiadać,ale za fachowe wykonanie odpowiadam ja !!

To takie polskie,odpowiedzialność zwalać na innych :wink:
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Awatar użytkownika
Alis
Doświadczony ❃
Posty: 1591
Rejestracja: 23 wrz 2010, 12:59
Choroba: CD
województwo: pomorskie
Lokalizacja: z Polski

Re: Siniak po pobraniu krwi

Post autor: Alis » 09 paź 2012, 12:30

malapkasia pisze:siniak to rozlana krew po wkłuciu... i najczęściej jest to wina pacjenta, bo jak "piguła" mówi, proszę przytrzymać mocno to trzeba trzymać mocno a nie rozglądać się naokoło.... krew w żyle musi się zaskrzepić i nie ma mowy o siniaku... widocznie za drugim razem trzymałeś mocniej.. i jeszcze jedno.... podobno wg. najnowszych norm nie powinno się zginać ręki po poborze krwi a mieć ją wyprostowaną...
No chyba nie do końca tak jest mi zawsze piguła każe zgiąć ręke i przytszymać wacik przez 2 minuty, a siniaka mam zawsze kiedy przy wyjmowaniu zaboli. A jak byłam prywatnie krew oddawać na yersinie to ja nawet nie wiedziałam kiedy mi pobrano krew, w życiu tak nie miałam, ale nic nie poczułam :mrgreen:

[ Dodano: 09-10-2012 ]
malapkasia pisze:siniak to rozlana krew po wkłuciu... i najczęściej jest to wina pacjenta, bo jak "piguła" mówi, proszę przytrzymać mocno to trzeba trzymać mocno a nie rozglądać się naokoło.... krew w żyle musi się zaskrzepić i nie ma mowy o siniaku... widocznie za drugim razem trzymałeś mocniej.. i jeszcze jedno.... podobno wg. najnowszych norm nie powinno się zginać ręki po poborze krwi a mieć ją wyprostowaną...
No chyba nie do końca tak jest mi zawsze piguła każe zgiąć ręke i przytszymać wacik przez 2 minuty, a siniaka mam zawsze kiedy przy wyjmowaniu zaboli. A jak byłam prywatnie krew oddawać na yersinie to ja nawet nie wiedziałam kiedy mi pobrano krew, w życiu tak nie miałam, ale nic nie poczułam :mrgreen:
Leki: Pentasa granulat 2x1 g/Sanprobi Super Formuła 1x1/wcześniej Remicade

Awatar użytkownika
malapkasia
Znawca ❃❃
Posty: 2859
Rejestracja: 24 maja 2010, 11:31
Choroba: CD
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Lublin/Bełżyce/Łuszczów

Re: Siniak po pobraniu krwi

Post autor: malapkasia » 09 paź 2012, 14:30

Alis, czytaj ze zrozumieniem..... :neutral:
cytuję samą siebie :
"podobno wg. najnowszych norm nie powinno się zginać ręki po poborze krwi a mieć ją wyprostowaną.."
nie wszystkie pielęgniarki wierzą w nowe normy... każda przez lata pracy ma wypracowaną metodę... i nie koniecznie chcą się do tego stosować... nie jest to rozporządzenie, które grozi karą, wiec samowolka trwa....
"Aby być szczęśliwym z mężczyzną, trzeba go bardzo dobrze rozumieć i trochę kochać. Aby być szczęśliwym z kobietą, trzeba ją bardzo kochać i w ogóle nie próbować zrozumieć"
imuran, entocort 3mg, novothyral

Awatar użytkownika
noodle
Aktywny ✽✽✽
Posty: 938
Rejestracja: 02 kwie 2012, 20:57
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: małopolskie
Lokalizacja: krakofsky

Re: Siniak po pobraniu krwi

Post autor: noodle » 09 paź 2012, 14:39

Dzisiaj mi pobrano krew bezboleśnie i bez śladu! :) Mam jedynie kropeczkę po igle. Co fajna pielęgniarka to fajna! :)
Zapraszam na http://bezglutenowy.blog.pl

Dieta bezglutenowa od 1.11.2012 roku. Atrofia nerwu wzrokowego. PCOS. Glucophage xr 1500. W razie silnych skurczy Spasmolina.

Awatar użytkownika
Natuśka
Ekspert ✿✿
Posty: 5134
Rejestracja: 29 kwie 2009, 12:58
Choroba: CD
województwo: opolskie
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Siniak po pobraniu krwi

Post autor: Natuśka » 09 paź 2012, 15:01

Mnie aktualnie uczą, że ręka ma być wyprostowana i mocno ucisnąć miejsce wkłucia :wink:
Na zawsze razem... :*

Podpisano:Twój Crohn :flowers:

Aktualnie: Szczęśliwsza, bo krótsza :smile: + Methypred 32 mg, Metronidazol 3 x 1 tabl., Multilac 2x1 kaps., Magne B6, Elevit ProNatal i bla, bla, bla (...)
W planach : Realizacja punktu 2 :E

1. 19.11.2012- hemikolektomia prawostronna metodą laparoskopową :D
2. Normalne życie...
3. ZZSK mam, ale nikomu nie oddam :razz:

Awatar użytkownika
noodle
Aktywny ✽✽✽
Posty: 938
Rejestracja: 02 kwie 2012, 20:57
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: małopolskie
Lokalizacja: krakofsky

Re: Siniak po pobraniu krwi

Post autor: noodle » 09 paź 2012, 15:30

Dokładnie tak mi dzisiaj zrobili. Uciśnięcie miejsca ukłucia przy wyprostowanej ręce. Cudna sprawa :P
Zapraszam na http://bezglutenowy.blog.pl

Dieta bezglutenowa od 1.11.2012 roku. Atrofia nerwu wzrokowego. PCOS. Glucophage xr 1500. W razie silnych skurczy Spasmolina.

Awatar użytkownika
subzero
Aktywny ✽✽✽
Posty: 717
Rejestracja: 10 sie 2011, 16:36
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: śląskie
Lokalizacja: K-ce bejbe

Re: Siniak po pobraniu krwi

Post autor: subzero » 09 paź 2012, 16:15

No ja to mam zawsze siniaki po pobraniu krwi, a przy wenflonach to mi żyły strzelają :( takie kruche mam

Awatar użytkownika
reni13
Początkujący ✽✽
Posty: 150
Rejestracja: 29 kwie 2012, 20:40
Choroba: CD
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Wroclove
Kontakt:

Re: Siniak po pobraniu krwi

Post autor: reni13 » 09 paź 2012, 19:19

U mnie jest ,mega problem z pobraniem.
Ostatnio się nie udało, trzy pielęgniarki próbowały, 5 prób i nic. Po kilku dniach powtórka i się udało.
Często mi po prostu NIC nie leci.
Jak leżałam w szpitalu, to za 11 razem już wezwano anestezjologa :roll: .
Dlatego ja sobie chwaliłam bardzo subclavię przed i po operacji, bajka :wink:
diagnoza:maj 2011, mocne zaostrzenie, leki:Humira od lipca 2011, salofalk 3x2, encorton, imuran;operacja 2.01.2012, leki:Humira cd, mercaptopurinum vis, 1,5 tabl., od lipca 2012 odstawienie MP, powrót do Imuranu, wysypka znika...
Od listopada 2012 BEZ LEKÓW!!!

Od IV 2013, wyniki w końcu w normie :-)))
--------------------------------------
Koniecznie sprawdź, czy jeszcze
Rosną ci skrzydła u rąk
Nic nie trwa wiecznie
A więc, goń życie goń, goń, goń

Awatar użytkownika
Alis
Doświadczony ❃
Posty: 1591
Rejestracja: 23 wrz 2010, 12:59
Choroba: CD
województwo: pomorskie
Lokalizacja: z Polski

Re: Siniak po pobraniu krwi

Post autor: Alis » 09 paź 2012, 19:35

malapkasia, nie kumam :razz:
Leki: Pentasa granulat 2x1 g/Sanprobi Super Formuła 1x1/wcześniej Remicade

Awatar użytkownika
ex-bros
Początkujący ✽✽
Posty: 82
Rejestracja: 02 sie 2012, 02:02
Choroba: CD
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Obywatel Świata

Re: Siniak po pobraniu krwi

Post autor: ex-bros » 10 paź 2012, 17:03

Na Wyspach od lat slysze: prosze przytrzymac mocno dwie minuty na wyprostowanej rece... od czasu kiedy sie do tego stosuje nie mialem siniaka :)

I powiem Wam, ze jak dla mnie ma to sens: przy zgietej rece zyla i naklucie zapada (chowa) sie we wneke w zgieciu lokcia w skutek czego ucisk nie jest tak skuteczny... tak czy inaczej u mnie dziala ;)
Przepraszam za brak ogonków

"Wszyscy mi mowia, ... przestan pic i rzuc palenie. ... straszy, ze jak nie przestane, to odejdzie, lekarz straszy, jak nie przestane to szybko zejde. Wszyscy dookola nic tylko strasza, a czlowiek jak ma silna wole, to i tak zapali i sie napije." J.H.

Awatar użytkownika
Ania406
Doświadczony ❃
Posty: 1354
Rejestracja: 02 cze 2008, 23:22
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Znienacka

Re: Siniak po pobraniu krwi

Post autor: Ania406 » 10 paź 2012, 22:02

Zgadzam się z obytym.z.cu - krew miałam pobieraną wiele razy i siniaki były tylko wtedy, gdy pielęgniarka coś schrzaniła. A to jedna bawiła się igłą jak joystickiem w mojej ręce "bo coś nie chce lecieć" (a zaznaczam, że moje żyły i ciśnienie krwi wprawia w zachwyt personel każdej placówki medycznej), a to inna się potknęła i przebiła żyłę na wylot, a jeszcze inna tak się bała wkłuć, że ręce jej się trzęsły i po 3 próbie w końcu pobrała fiolkę krwi, ale zostawiła sińca. Pozostałe dziesiątki razy nie miałam żadnych siniaków, pobranie było sprawne i bezbolesne.
Ja zawsze trzymam rękę wyprostowaną przez ok 2-3 min. i uciskam mocno - nie daję sobie nalepiać żadnych plastrów. Odkąd pamiętam tak też radziły mi pielęgniarki.
Jasne, że są pacjenci, którzy kombinują i nie stosują się do zaleceń, ale bardzo dużo zależy od osoby pobierającej krew.

obyty.z.cu, maść z arniki na siniaka i ciepły okładzik, to się ładnie wchłonie ;)
Care for life and physical health, with due regard for the needs of others and the common good, is concomitant with respect for human dignity.

Zablokowany

Wróć do „Diagnostyka”