Teraz jest piątek, 24 listopada 2017, 06:29

CU, CD i inne zapalne choroby jelit

Forum otwarte dla wszystkich chorych na nieswoiste zapalenia jelit, dla ich rodziców, partnerów i osób zainteresowanych.

Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Wyjaśnienia dotyczące badań diagnostycznych i przygotowanie do nich

Moderatorzy: Pandziaak, Moderatorzy

 
Posty: 56
Dołączył(a): czwartek, 25 października 2012, 21:05
Lokalizacja: Śląsk
Choroba: CU
województwo: śląskie

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post przez minia78 » środa, 7 listopada 2012, 19:15

Pierwszą kolonoskopię miałam robiona podczas diagnozowania w uśpieniu ( mój stan był na tyle pantoflowaty, że nie chciano mnie dobijać). Po przekazaniu mnie na oddział specjalistyczny zrobiono mi krótką kolonoskopię. Drugą pełną miałam po 10 miesiącach od pierwszej, bez znieczulenia. Przeszłam ją bez żadnych sensacji, wszystko było świetnie i w trakcie i po niej. Po kolejnych 10 miesiącach miałam kontrolną kolono także bez znieczulenia. W trakcie kolono było ok, ale po...czegoś takiego nie przeżyłam przy rzucie choroby, po którym miałam rozpoznanie - biegunki, bol głowy, stany podgoraczkowe.
Fakt, w kolono wyszlo, ze w jednym miejscu - dla laika- czyli mnie- mniej więcej po srodku brzucha- jest w jelicie wzmozona krwotocznosc po pobraniu wycinkow i jest tam nieladnie - jednak nie zaostrzenie (crp ponizej 6)Reszta moich wymeczonych jelit zostala oceniona przez gastrologa dobrze. Po opisanym odlocie dostalam metronidazol i na 2mce encorton. Wróciłam do pionu. Z dwa tyg. po odstawieniu encortonu pojawiła się krew, potem czestsze wizyty w wc, wzrost crp, no i konrolna krótka kolono, po ktorej lekarz stwierdzil, ze nie jest zle. Potem znow krwawienia, temp do 37.8 - metronidazol - powoli powrot do siebie , teraz czekanie na wyniki badan na jersinioze i wizytę u gastro.
Nie wiem, moze to reakcja obrona, niechec dopuszczenia do siebie mysli, ze moglo sie cos pomieszać, ale gdzieś tam mi się po głowie kołacze, że gdybym poczekała z ostatnią kolonoskopią nie doszłoby do tego, co opisałam :smutny:

Avatar użytkownika
 
Posty: 6439
Dołączył(a): środa, 22 lutego 2006, 14:49
Lokalizacja: Oberschlesien / Las
Choroba: CD
województwo: śląskie

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post przez tom-as » środa, 7 listopada 2012, 20:19

WrednaTubisia, ale to jest tak, że jak Ci dr nie gada czy robic bo masz remisje.

w zaostrzeniu to sie robie tyle ile trzeba ;-)

Natuśka napisał(a):Mi lekarz tłumaczył, że uzależnione jest to od nasilenia, przebiegu choroby i ogólnie stanu pacjenta.

dokładnie

Avatar użytkownika
 
Posty: 6439
Dołączył(a): środa, 22 lutego 2006, 14:49
Lokalizacja: Oberschlesien / Las
Choroba: CD
województwo: śląskie

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post przez tom-as » środa, 7 listopada 2012, 21:31

po operacji tez miałem kontrolą ;-)

 
Posty: 4896
Dołączył(a): czwartek, 19 kwietnia 2007, 12:54
Lokalizacja: Lublin
Choroba: CD
województwo: lubelskie

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post przez Natalka » czwartek, 8 listopada 2012, 19:39

cały długi temat mamy na forum o częstości wykonywania badań, o tu http://crohn.home.pl/forum/viewtopic.ph ... t=cz%EAsto :...:
Nie istnieją żadne określone potrawy, które zasadniczo wpływają na ciężkość przebiegu lub na rodzaj nawrotu choroby u wszystkich pacjentów.
poradnik żywieniowy Falka

Avatar użytkownika
 
Posty: 778
Dołączył(a): wtorek, 24 lipca 2012, 15:32
Lokalizacja: Rsko
Choroba: inna choroba jelita
województwo: łódzkie

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post przez Mimi2 » środa, 14 listopada 2012, 17:33

Kolo w uśpieniu jest totalnie bezstresowe, poszłam na nie na taaakim lajcie jakby mi co najwyżej usg mieli robić :D Po już miło nie było, bo dostałam bardzo silnych bóli brzucha i się bali, że mi jelito przebili. Pół dyżurki latało na zmianę patrzeć co ze mną, nafaszerowali mnie papaweryną i tramalem no i zatrzymali mnie dzień dłużej na obserwacje. Ale żyję :) Niestety znaleźli pierwsze zmiany makroskopowe :/ Na żywca jak dla mnie kolo już nie istnieje, nigdy się na takowe nie zgodzę, bo można to badanie zrobić po ludzku.
K55.2 Angiodysplazje jelita grubego&dolichocolon
Waga 54kg Wzrost 166cm stan: remisja :)
Łykam probiotyka i nic się flaka nie tyka!

Avatar użytkownika
 
Posty: 140
Dołączył(a): niedziela, 4 grudnia 2011, 10:39
Lokalizacja: Katowice
Choroba: CD
województwo: śląskie

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post przez wisnia » środa, 14 listopada 2012, 17:44

Mnie najbardziej przeszkadzają przygotowania do kolonoskopii, bo sama w sobie w uśpieniu jest bezstresowa. Ja uwielbiam jeść i jak ktoś każe mi przez 3 dni robić sobie głodówkę i jeść kisiel to mam z tym problem + przeczyszczenie totalne :wc:
Najdziwniej czuje się po narkozach. Tzn jedni wybudzają się i jest normalnie, a ja mam wycięty dzień z życia, bo nie mam pojęcia co się ze mną dzieje do następnego dnia. Może mam taką przyćmioną świadomość, nie wiem. Na pewno nigdy nie zgodziłabym się na kolonoskopię na żywca :!:

Avatar użytkownika
 
Posty: 261
Dołączył(a): poniedziałek, 24 września 2012, 12:37
Lokalizacja: Poznań
Choroba: CD
województwo: wielkopolskie

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post przez panbubka » czwartek, 15 listopada 2012, 07:28

wisnia napisał(a):Najdziwniej czuje się po narkozach.


ja też :razz: jestem wykończona głodówką, wszystko mi się trzęsie i jeszcze żołądek się buntuje i zwraca :roll: I jak nigdy nie proszę o przeciwbólowe tak po narkozie od razu dopominam się o przeciwwymiotne

Avatar użytkownika
 
Posty: 140
Dołączył(a): niedziela, 4 grudnia 2011, 10:39
Lokalizacja: Katowice
Choroba: CD
województwo: śląskie

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post przez wisnia » czwartek, 15 listopada 2012, 08:34

Pamiętam jak po pierwszej kolonoskopii na sali wybudzeń czułam się jak "nowo narodzona" ale w złym sensie. Bolało mnie wszystko, miałam jeszcze zsunięte spodnie, raziło mnie światło i bolały oczy i nie do końca byłam świadoma co się ze mną dzieję :razz: Oczywiście miałam wycięty dzień z życia, a rano dowidziałam się od współlokatorki że mój chłopak mnie karmił jak dziecko i nosił na rękach do ubikacji, bo tak bardzo byłam słaba. Miałam wtedy robioną gastroskopie i kolonoskopie i miałam strasznie podrażnione gardło, krew mi spływała z gardła, widok był okropny + mocny ból.
Ostatnio edytowano czwartek, 15 listopada 2012, 08:35 przez wisnia, łącznie edytowano 1 raz

Avatar użytkownika
 
Posty: 261
Dołączył(a): poniedziałek, 24 września 2012, 12:37
Lokalizacja: Poznań
Choroba: CD
województwo: wielkopolskie

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post przez panbubka » czwartek, 15 listopada 2012, 10:00

O matko! :smutny:
No ja nie wiem, chyba następnym razem poważnie bym porozmawiała z anestezjologiem - może inaczej trzeba dobrać usypiacze?

Avatar użytkownika
 
Posty: 1053
Dołączył(a): sobota, 16 lutego 2008, 18:49
Lokalizacja: Płock
Choroba: CD
województwo: mazowieckie

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post przez kasia38 » czwartek, 15 listopada 2012, 16:29

a ja dla odmiany nigdy nie dam się uśpić :) do tego badania.
Seronegatywne zapalenie stawów, Ch L-C , stan po Helikolektomi prawostronnej, Centalna Retinopatia Surowicza, zmiany w kręgosłupie lędźwiowym (naczyniak?), 2 x przebyta zakrzepica, guzki w tarczycy, torbiel endometrialny na jajniku, jersinioza.
Biorę: Azotioprynę 100 mg ,Salofalk 500 mg 3x2, Calperos 1000, Alfadiol, Contrsahist, Alvesco, Alergodil, Magnez

Avatar użytkownika
 
Posty: 778
Dołączył(a): wtorek, 24 lipca 2012, 15:32
Lokalizacja: Rsko
Choroba: inna choroba jelita
województwo: łódzkie

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post przez Mimi2 » piątek, 16 listopada 2012, 21:12

kasia38 napisał(a):a ja dla odmiany nigdy nie dam się uśpić :) do tego badania.

sadomaso :P
Nawet jak obudziłam się pod koniec badania to te 30s jęczałam z bólu zanim wyjęli ze mnie rursko. Nigdy przenigdy na żywca...
K55.2 Angiodysplazje jelita grubego&dolichocolon
Waga 54kg Wzrost 166cm stan: remisja :)
Łykam probiotyka i nic się flaka nie tyka!

Avatar użytkownika
 
Posty: 778
Dołączył(a): wtorek, 24 lipca 2012, 15:32
Lokalizacja: Rsko
Choroba: inna choroba jelita
województwo: łódzkie

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post przez Mimi2 » sobota, 17 listopada 2012, 09:35

Ja po ostatniej też wolałabym, aby mnie budzili...taaaak mnie brzuch masakrycznie bolał po niej, ale tramal do żyły i byłam jak nówka :lol:
K55.2 Angiodysplazje jelita grubego&dolichocolon
Waga 54kg Wzrost 166cm stan: remisja :)
Łykam probiotyka i nic się flaka nie tyka!

Avatar użytkownika
 
Posty: 34
Dołączył(a): piątek, 25 lutego 2011, 14:38
Lokalizacja: Gdańsk
Choroba: CD
województwo: pomorskie

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post przez ittersbitters » poniedziałek, 25 lutego 2013, 22:59

Dopóki nie skończyłam 19-stu lat kolonoskopię miałam zawsze robioną w znieczuleniu ogólnym. Jeden raz miałam robione badanie bez przygotowania, które nie było zbyt przyjemne, szczególnie, że choroba była w fazie aktywnej.
Najgorsze było to, że zawsze kiedy miałam robioną kolonkę pod narkozą, nie dostawałam tych "zielonych majteczek" przez co chyba nie muszę pisać, nie czułam się zbyt komfortowo.

Ostatnio miałam kolonoskopię na żywca, było strasznie, chociaż choroba jest w stanie remisji, ból był potworny, na dodatek lekarz powiedział, że jelita są źle oczyszczone, po 3 litrach wody zmieszanej z fortransem dnia poprzedniego i niejedzeniem niczego oprócz rosołu i piciu herbat 3 dni wstecz. Podczas badania wydawałam z siebie dziwne dźwięki, piski, lekarz powiedział, że dopóki nie przestanę, on nie będzie kontynuował badania, bo nie może patrzeć na to jak pacjent cierpi. Napompowano we mnie powietrza, przez co czułam się jak balon. Nikt mi nie zaproponował znieczulenia ogólnego, chociaż prosiłam, powiedziałam nawet że zapłacę dodatkowo, zaproponowali mi za to jakiś środek podawany dożylnie, po którym miałam "odlecieć", nie chciałam, choć w końcu się zgodziłam, nie mogąc wytrzymać bólu, niestety zamiast odlotu poczułam mdłości i zrobiło się gorąco.
Potem lekarz kazał przewrócić się na plecy, powiedziałam, że zrobię to powoli, ale chyba robiłam to tak wolno, bo sam mnie przerzucił...tak jakby był zniecierpliwiony. Zdziwiło mnie to trochę...

Także jeśli kolonoskopia to tylko w znieczuleniu ogólnym :wink:

 
Posty: 140
Dołączył(a): czwartek, 21 sierpnia 2008, 00:15
Lokalizacja: Warszawa
Choroba: CU
województwo: mazowieckie

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post przez 90Christin » poniedziałek, 8 kwietnia 2013, 12:19

Miałam dzisiaj ok 10:00 kolonoskopię w szpitalu w Międzylesiu w Warszawie. Bardzo zależało mi na tym, żeby była w znieczuleniu, bo moje poprzednie przejścia na żywca skutecznie mnie zniechęciły na 4 lata. Okazuje się, że każdemu narkozę dają na dzień dobry (to była moja pierwsza w życiu) i powiem tak..... JA CHCĘ JESZCZE RAZ! :D Już nigdy nie wrócę do bólu i stresu, jaki musiałam cierpieć w zwiazku z tym badaniem. Od tej pory lubię kolonioskopię. Bezstresowe badanie wynagradza mi te 5 dni przygotowań i czyszczenie Fortransem.
PS. Przy okazji dowiedziałam się, że jestem w pełnej remisji, mogę zmniejszych dawkę Asamaxu, pobrano 10 wycinków do badań (w sumie nie rozumiem po co, skoro wszystko wygląda czyściutko?) i sayonara! :)

Avatar użytkownika
 
Posty: 3984
Dołączył(a): środa, 30 marca 2011, 11:19
Lokalizacja: Warszawa
Choroba: mikroskopowe zap. j.
województwo: mazowieckie

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post przez Baby » poniedziałek, 8 kwietnia 2013, 12:29

90Christin, gratulacje i cieszę się że nie cierpiałaś :) Wycinki pobiera się bo mimo braku zmian makroskopowych można mieć mikroskopowe czego Ci nie życzę :)
,,Jeśli chcesz zmienić świat, zacznij od siebie." Gandhi
,,Jeśli życie rzuca Ci kłody pod nogi - zrób sobie z nich tratwę."

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Diagnostyka

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość