Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Wyjaśnienia dotyczące badań diagnostycznych i przygotowanie do nich

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Noelia
Moderator
Posty: 2341
Rejestracja: 11 kwie 2017, 01:03
Choroba: CU u partnera
województwo: łódzkie

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post autor: Noelia » 11 kwie 2017, 21:04

Dziękuję za odpowiedź :)

Jutro opiszę pokrótce jego objawy, wyniki krwi i tak dalej, tylko w innym dziale, bo to nie ten temat ;)
Ale z tego, co widzę, to raczej nie ma innej możliwości niż jakieś nieswoiste zapalenie jelit.

Wczoraj wcześnie rano dostał info, że zwolnił się czwartkowy termin na kolonoskopię, więc od razu się zdecydował, bo chce mieć to jak najszybciej z głowy.
I może dowiemy się już w czwartek, co się dzieje, a jak nie, to będziemy czekać na wyniki wycinków...

Poczytałam na forum, ale tyle tych stron ;)
Jestem trochę zielona w tych tematach jeszcze, więc z góry przepraszam, jeśli kiedyś zadam jakieś niezbyt mądre pytanie :mrgreen:

Od poniedziałku jest na diecie lekkostrawnej oczywiście, bez razowego pieczywa, ziaren, nasion, owoców itp.

Jeśli chodzi o mleko i gluten, to zgadzam się w 100%.
Tylko przeczytałam gdzieś, że śniadanie dzień przed badaniem musi być bez mleka.
Bulion sobie odcedzi z tych wszystkich farfocli, a z sokami może lepiej nie ryzykować...
Bo jak im się nie spodoba przygotowanie jelita, to chyba odeślą do domu i cała zabawa z Fortransem od początku zapewne?

Cytryny już kupił i zamroził kostki lodu, oby Fortrans zadziałał w dobrą stronę :lol:
Dzięki za przypomnienie o landrynkach!
Da się w ogóle przespać noc przed badaniem, czy cały czas trzeba biegać do łazienki? ;)
Doradca CU

CU u męża - diagnoza 13.04.17

https://jelito.net - ważne informacje o chorobach zapalnych jelit (NZJ)

https://astheria.pl - polecam! 🖤

Don't fight in the North or the South. Fight every battle, everywhere, always, in your mind.
Everyone is your enemy, everyone is your friend. Every possible series of events is happening all at once.
Live that way and nothing will surprise you. Everything that happens will be something that you've seen before.

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7786
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post autor: obyty.z.cu » 11 kwie 2017, 21:18

Noelia pisze:Dziękuję za odpowiedź :)
Jestem trochę zielona w tych tematach jeszcze, więc z góry przepraszam, jeśli kiedyś zadam jakieś niezbyt mądre pytanie :mrgreen:

Bulion sobie odcedzi z tych wszystkich farfocli, a z sokami może lepiej nie ryzykować...
Bo jak im się nie spodoba przygotowanie jelita, to chyba odeślą do domu i cała zabawa z Fortransem od początku zapewne?
Da się w ogóle przespać noc przed badaniem, czy cały czas trzeba biegać do łazienki? ;)
tu raczej nie ma "głupich" pytań, co najwyżej krępujące dla niektórych, więc spoko..pytaj, ktoś zawsze coś odpowie.
Jasne soki, np. jabłkowy jest ok., a smak fortransu dla niektórych jest trudny , więc warto mieć coś na wsparcie. No i czasami jest tak, że mimo naprawdę dobrego czyszczenia, w jelicie jest różnie. Czasami złogi, czasami ..rożnie, więc jeśli "uczciwie" się oczyści, to spokojnie, lekarz może też sobie wodą z endoskopu przepłukać ciekawsze miejsca.
Z moich historii czyszczenia, zaczynając o 15, pije do 17 i czyszczenie zaczyna się po pierwszej godzinie ,ale zdażało się i po 3 godzinach. No i kończyło się gdzieś koło północy...

Tu liczy się też "tempo" picia, i dalej tym gorzej, czyli szklanka co 10 do 15 minut.Inaczej samo picie skończy po kilku godzinach :wink:
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Awatar użytkownika
Noelia
Moderator
Posty: 2341
Rejestracja: 11 kwie 2017, 01:03
Choroba: CU u partnera
województwo: łódzkie

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post autor: Noelia » 11 kwie 2017, 22:08

W sumie racja, taki jasny i klarowny sok jabłkowy nie powinien zaszkodzić, jest jaśniejszy niż herbata.
On się woli pomęczyć jutro i powstrzymać od niektórych rzeczy, niż potem usłyszeć pretensje, że nie przestrzegał zaleceń i się źle przygotował.

Ja się z tym zgadzam i dlatego szperam i pytam, żeby jutro jakiegoś błędu nie popełnić ;)
Bo też chcę, żeby badanie się udało i żebyśmy się dowiedzieli, co jest grane...

Dobrze by było, gdyby po północy już się wszystko uspokoiło, bo ja też bym chciała się wyspać :lol:

Na niektórych stronach zalecają zrobić ten Rectanal, ale doczytałam, że on jest przeciwwskazany w chorobach zapalnych jelit.
Mam nadzieję, że sam Fortrans sobie poradzi z oczyszczaniem i będzie dobrze.

O, nawet nie wiedziałam, że mogą coś przepłukać wodą ewentualnie. Czytałam o powietrzu (chyba dwutlenek węgla), ale dobrze wiedzieć z tą wodą, że jest taka możliwość w razie czego.

Dzięki serdeczne za wsparcie!
Ostatnio zmieniony 11 kwie 2017, 22:18 przez Noelia, łącznie zmieniany 1 raz.
Doradca CU

CU u męża - diagnoza 13.04.17

https://jelito.net - ważne informacje o chorobach zapalnych jelit (NZJ)

https://astheria.pl - polecam! 🖤

Don't fight in the North or the South. Fight every battle, everywhere, always, in your mind.
Everyone is your enemy, everyone is your friend. Every possible series of events is happening all at once.
Live that way and nothing will surprise you. Everything that happens will be something that you've seen before.

Awatar użytkownika
patkaas
Koordynator
Posty: 1466
Rejestracja: 10 lis 2014, 17:31
Choroba: CU
województwo: podkarpackie
Lokalizacja: Rzeszów/Kraków
Kontakt:

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post autor: patkaas » 11 kwie 2017, 22:16

Co placówka medyczna to inne podejście do przygotowania. Za pierwszym razem dzień przed badaniem nie miałam już nic jeść, kolejnym razem gdzie indziej można było zjeść lekkie śniadanie. Teraz jak się badałam to też można było zjeść dzień przed rano bardzo lekkie śniadanie, ale osobiście wolę nic nie jeść, żeby być dobrze przygotowanym. No i tak też zrobiłam, tylko klarowne (przezroczyste) płyny - herbata, woda, sok jabłkowy, rosół sobie nawet sam wypiłam. Od południa piłam Moviprep (2l), z czym poradziłam sobie w ciągu 3h, jakoś do wieczora się to skończyło. Ważne, żeby pić przy tym dużo wody, co najmniej litr, żeby się nie odwodnić. Rano 2h przed badaniem zrobiłam sobie jeszcze wlewkę (Enema, to samo co Rectanal), mimo iż nie było tego w zaleceniach z tej przychodni, ale robiłam tak kiedyś - no i rano jeszcze coś tam wyszło ze mnie. Przy znieczuleniu ogólnym min. 2h przed nie wolno już nic pić, nawet wody. Z takiego podejścia moje przygotowanie w skali bostońskiej zostało ocenione na 3/3/3, czyli najlepsze oczyszczenie w każdej części jelita. Powodzenia! :)
Ogólnopolska Akcja Podnoszenia Wiary w Jednostkę

Oddział Podkarpacki zaprasza na grupę wsparcia Brygada-J w każdy ostatni wtorek miesiąca w Klinicznym Szpitalu Wojewódzkim nr 2 w Rzeszowie

Awatar użytkownika
Noelia
Moderator
Posty: 2341
Rejestracja: 11 kwie 2017, 01:03
Choroba: CU u partnera
województwo: łódzkie

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post autor: Noelia » 11 kwie 2017, 22:38

Mój mąż będzie miał bez znieczulenia, więc wodę może pić bez ograniczeń aż do samego badania, chyba (?).
Jutro śniadanie jak najskromniejsze. Pół białej bułki z masłem i odrobiną białego serka homogenizowanego plus miseczka budyniu i powinno być ok, tak myślę. Nie wiem, czy on by wytrzymał cały dzień całkowitej głodówki :lol:
Na wszelki wypadek kupi ten Rectanal czy coś podobnego, lepiej się jeszcze chwilę pomęczyć niż potem powtarzać badanie.

Dzięki po stokroć za wszystkie rady :)
Doradca CU

CU u męża - diagnoza 13.04.17

https://jelito.net - ważne informacje o chorobach zapalnych jelit (NZJ)

https://astheria.pl - polecam! 🖤

Don't fight in the North or the South. Fight every battle, everywhere, always, in your mind.
Everyone is your enemy, everyone is your friend. Every possible series of events is happening all at once.
Live that way and nothing will surprise you. Everything that happens will be something that you've seen before.

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7786
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post autor: obyty.z.cu » 11 kwie 2017, 23:08

Noelia pisze:Mój mąż będzie miał bez znieczulenia, więc wodę może pić bez ograniczeń aż do samego badania, chyba (?).
Nie wiem, czy on by wytrzymał cały dzień całkowitej głodówki :lol:
Na wszelki wypadek kupi ten Rectanal czy coś podobnego, lepiej się jeszcze chwilę pomęczyć niż potem powtarzać badanie.
trzeba przestać pić z 3-4 godz. wcześniej, pewnie że mały łyczek wody to spokojnie, ale więcej ..naprawdę odradzam.
Na głód i spadek cukru najlepsze landrynki i woda małymi łykami, bo naprawdę ciężko wytrzymać nie tyle z głodu, co z myślenia o tym ;)
Jeśli bierze tabletki , to rano spoko.
Z tą dodatkową lewatywą rano to...jest różnie.Jedni to robią inni nie. Po 4 litrach fortransu popitej innymi płynami (a po nim się chce pić jeszcze) w zasadzie zawsze jest ok., ale jeśli faktycznie wcześniej nie było oszczędnego jedzenia, to w sumie napewno nie zaszkodzi.

A ten pomys,ł że zaczekasz po badaniu i Ty jedziesz to dobry pomysł. Czasami po ciężkiej kolonce trudno jechać...
No i po badaniu niech się odgazowuje, trzeba puszczać bąki, bo inaczej ciężko.
Jedzenie też delikatne, dopiero po 2 godz. No i często po tym badaniu, gdy w jelicie jest stan zapalny, to człowiek może się czuć gorzej nawet i do 2 dni.
Wtedy powinnaś mu masować brzuszek ... :wink: :lol:
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Awatar użytkownika
Noelia
Moderator
Posty: 2341
Rejestracja: 11 kwie 2017, 01:03
Choroba: CU u partnera
województwo: łódzkie

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post autor: Noelia » 12 kwie 2017, 12:01

Dzięki, że napisałeś, że trzeba przestać pić nawet w przypadku braku znieczulenia, nie przyszłoby mi to do głowy.
Mogliby dać jakiś dokładny, rzetelny opis tego całego przygotowania, rozpisany krok po kroku jak dla prostych ludzi :lol:
A tak to się człowiek musi domyślać i szukać informacji...

Małymi łyczkami będzie pił wodę jutro i odstawi jakieś 2 godziny przed badaniem zatem.
A dzisiaj to jak najwięcej klarownych płynów, bo ten Fortrans na pewno mega odwadnia organizm.

Sok jabłkowy bez miąższu, landrynki i Enema kupione, cienki rosół ugotowany, oby przetrwać jakoś do jutra.
Głupio mi było jeść przy nim jakieś urozmaicone śniadanie, więc też zrobiłam sobie ubogie :lol:

Tabletek żadnych nie bierze, nie chorował nigdy na nic.
Chociaż ostatnio miał kolkę nerkową, atak ni stąd, ni zowąd, nigdy nie miał kamicy. Na szczęście przeszło po kilku lekach rozkurczowych.

Dla mnie to oczywiste, że go zawiozę i odwiozę. Specjalnie wzięłam wolne teraz, żeby w razie czego być przy nim.
Chociaż twierdzi, że sam sobie poradzi ze wszystkim bez problemu. Ale różnie może być przecież, nie wiem, jak on się będzie czuł po badaniu, bo to pierwszy raz.
Zwłaszcza, że jego ostatnio męczą bardzo silne bóle, skurcze i biegunki, a to całe czyszczenie jeszcze dodatkowo go nieźle wykończy zapewne dzisiaj...
I może się okazać, że podadzą mu jakieś leki, po których za bardzo chyba nie można prowadzić.

Jeszcze dzisiaj się okazało, że za tydzień w czwartek gastroskopia.
Martwię się bardzo, nie spałam w nocy :( Same badania to pół biedy, boję się, jaki będzie wynik.
Lekarz podczas kolonoskopii już na bieżąco widzi chyba, co się dzieje, a potem daje opis wydrukowany, tak? Pewnie trzeba trochę poczekać, aż opisze badanie?
Z jednej strony obawiam się, że to jakieś nieciekawe NZJ, a z drugiej chciałabym, żeby wyszło coś konkretnego i żeby dostał jakieś leki, bo nie mogę już patrzeć, jak się tak męczy i cierpi.
Już chciałabym wiedzieć, na czym stoimy. Bo jeśli jelita zdrowe, to ja już nie wiem. Ale raczej nie ma takiej możliwości.

I masz rację, rozmawialiśmy i mąż się absolutnie nie zgodził, żebym była na badaniu. Jeszcze mnie wyśmiał za taki pomysł :mrgreen:
Ja chyba zejdę z nerwów przez godzinę w tej poczekalni w takiej niewiedzy, czy wszystko ok.
Jak rodziłam, to jakoś nie czekał na zewnątrz, tylko był przy mnie cały czas.
Nie rozumiem tego, jesteśmy 13 lat razem, a badanie raczej nie jest krępujące, bo podobno dają specjalne spodenki ;)
Ale nie chcę go niepotrzebnie stresować, poczekam sobie grzecznie.

Mam nadzieję, że jednak szybko dojdzie w miarę do siebie po badaniu, bo w piątek do pracy.

To 2 godziny jeszcze czekać z jedzeniem, mimo braku znieczulenia? :shock:
On chyba jutro o niczym innym nie będzie myślał, tylko o różnych posiłkach :wink:
Nawet myślałam, czy nie zabrać ze sobą jakichś lekkostrawnych kanapek i np. banana albo jakiś jogurt pitny, żeby to zjadł od razu po wyjściu z gabinetu. Czyli to zły pomysł?

A na obiad po badaniu jutro biały ryż, kurczak gotowany z wody w delikatnych przyprawach i warzywa na parze (marchewka, kalafior, brokuł). Może być?
Będę dbać o niego po badaniu oczywiście, chociaż do tej pory to on mnie masował zawsze :lol:

Bardzo dziękuję za odpowiedzi, super, że nie jesteśmy sami z takimi problemami.
Doradca CU

CU u męża - diagnoza 13.04.17

https://jelito.net - ważne informacje o chorobach zapalnych jelit (NZJ)

https://astheria.pl - polecam! 🖤

Don't fight in the North or the South. Fight every battle, everywhere, always, in your mind.
Everyone is your enemy, everyone is your friend. Every possible series of events is happening all at once.
Live that way and nothing will surprise you. Everything that happens will be something that you've seen before.

Awatar użytkownika
patkaas
Koordynator
Posty: 1466
Rejestracja: 10 lis 2014, 17:31
Choroba: CU
województwo: podkarpackie
Lokalizacja: Rzeszów/Kraków
Kontakt:

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post autor: patkaas » 12 kwie 2017, 12:19

Kolonoskopię i gastroskopię robią osobno? Trochę szkoda, często łączy się oba w znieczuleniu (ambulatoryjnie przynajmniej płaci się taką samą kwotę za jedno lub dwa badania). Ten rosół to oczywiście sam płyn. Landrynki też polecam, kawę chyba też można ale bez mleka. Zazwyczaj głowa jest skierowana na monitor, aczkolwiek niedoświadczeni za pierwszym razem to widzą tylko różową powierzchnię ;) Z czyszczeniem trzeba się niestety pomęczyć, ale lepiej być dobrze przygotowanym, bo inaczej badanie się nie uda. Na podrażnienie po czyszczeniu polecam Sudocrem :lol: Po badaniu dostaje się opis od razu, tzn. jak lekarze napisze (kwestia paru minut raczej). Na wyniki z biopsji wycinków czeka się 2-3 tygodnie. Do badania ubiera się takie gatki z dziurą na tyłku (w sensie z takim pionowym przecięciu na ok. 10 cm). Co do jedzenie po, to niby trzeba odczekać te 2h, ale ja wody trochę jakoś pół godziny po piłam, a jedzenie lekkie po godzinie (tak od razu lepiej nie). Zależy kto jak się czuje, trzeba też się wygazować, bo człowiek po badaniu jest bardzo "napompowany", co powoduje też bóle.
Ogólnopolska Akcja Podnoszenia Wiary w Jednostkę

Oddział Podkarpacki zaprasza na grupę wsparcia Brygada-J w każdy ostatni wtorek miesiąca w Klinicznym Szpitalu Wojewódzkim nr 2 w Rzeszowie

Awatar użytkownika
Noelia
Moderator
Posty: 2341
Rejestracja: 11 kwie 2017, 01:03
Choroba: CU u partnera
województwo: łódzkie

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post autor: Noelia » 12 kwie 2017, 13:13

Zdecydował, że bez znieczulenia, raczej by nie wytrzymał dwóch takich badań jednego dnia ;)
Akurat zbieg okoliczności i fart, bo nagle się zwolniły miejsca i przyspieszyły się terminy, nie spodziewaliśmy się tego, ale super, że tak wyszło.
O gastroskopii poczytamy i pomyślimy dopiero jutro, na razie nią się nie martwię.

Bulion odcedzony, a kawę sobie odpuści dzisiaj, jeszcze coś zabarwi...

Podrażnienia to ma i bez czyszczenia, bo ma częste biegunki, ale na szczęście ktoś wymyślił nawilżany papier toaletowy (takie wilgotne chusteczki z Rossmanna) :mrgreen:
Sudocrem mamy w domu, dzięki za podpowiedź.

Lekarka powiedziała, że specjalnie zaprojektowane bokserki dostanie, śmiał się z tego :lol:
A na wydruku przygotowania ma napisane, że bez analgosedacji i że może od razu po badaniu wrócić do normalnej aktywności i codziennych czynności, więc zrozumiałam, że do jedzenia też.
Postara się poczekać godzinkę chociaż, może mu się uda.
Jest napisane, że znieczulenie miejscowe, ale przypuszczam, że chodzi tylko o lidokainę w żelu. Czy co to może oznaczać?

O odgazowywaniu się wie (w trakcie badania i po badaniu), kupił też Espumisan na wszelki wypadek.
I o uciskaniu brzucha z zewnątrz napisali, więc jakiś cienki T-shirt założy.

Dobrze, że jest to forum, zdecydowanie raźniej i lżej na sercu :)
Doradca CU

CU u męża - diagnoza 13.04.17

https://jelito.net - ważne informacje o chorobach zapalnych jelit (NZJ)

https://astheria.pl - polecam! 🖤

Don't fight in the North or the South. Fight every battle, everywhere, always, in your mind.
Everyone is your enemy, everyone is your friend. Every possible series of events is happening all at once.
Live that way and nothing will surprise you. Everything that happens will be something that you've seen before.

Awatar użytkownika
Luki36
Aktywny ✽✽✽
Posty: 662
Rejestracja: 11 lip 2013, 11:32
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post autor: Luki36 » 12 kwie 2017, 14:57

obyty.z.cu pisze: trzeba przestać pić z 3-4 godz. wcześniej
Dlaczego? Imo nie trzeba tak wcześnie przestać pić.

@Noelia , niech ten Twój mężuś od razu poprosi zestaw specyfików dożynie:
uspokajacz+Fentanyl > Nie ma co sie męczyć, a że bedzie boleć na zakrętach, to na 100 % raczej bedzie.

Jesli chodzi o oczyszczanie, to po lekkim śniadaniu niech nic dziś juz nie je! (choć nie wiem, czy sie nie spóźniłem z tym postem, wszak czwartek jutro).
Du...ko bedzie go palić na 100 % bardziej niż po standardowej sraczce It's normal ;)

Też nie przesadzałbym ,że trzeba go będzie po brzuszku masować ;) To nie małe dziecko...No chyba że lubisz :razz:

Raczej spokojnie noc prześpi, gdy skończy sie oczyszczać , więc Ty też.

Bez cytryny da się to wypić, ale przy ostatnich szklankach, ciężko (zgaduję ,że z cytryną także).

Będzie dobrze i się nie stresuj.
Pozdro
Na razie, bez leków

Awatar użytkownika
patkaas
Koordynator
Posty: 1466
Rejestracja: 10 lis 2014, 17:31
Choroba: CU
województwo: podkarpackie
Lokalizacja: Rzeszów/Kraków
Kontakt:

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post autor: patkaas » 12 kwie 2017, 16:28

Prawda jest taka, że co przychodnia to inne wytyczne :) Teraz miałam np. napisane, że 6h przed nic nie pić. W innych zaleceniach 2h przed przy znieczuleniu już nie pić i do tego się zawsze stosuję. Osobiście twierdzę, że najlepiej dzień przed badaniem nic nie jeść już, no ale bardzo lekkie śniadania ujdzie. Bieganie do toalety kończy się po wypiciu wszystkiego raczej. Noc jest spokojna na pewno.

Dodałam sobie do Moviprepu (z założenie niby jest cytrynowy) cała cytrynę, ale mówiąc szczerze zero różnicy :D Najlepiej przepijać to wodą, żeby pozbywać się smaku z ust, bo mnie się na wymioty zbierało. Pod koniec do szklanki dolewałam sobie odrobinę soku jabłkowego i to nieco polepszyło sprawę :lol: Prawda jest taka, że trzeba się pomęczyć, żeby badanie wyszło dobrze.
Ogólnopolska Akcja Podnoszenia Wiary w Jednostkę

Oddział Podkarpacki zaprasza na grupę wsparcia Brygada-J w każdy ostatni wtorek miesiąca w Klinicznym Szpitalu Wojewódzkim nr 2 w Rzeszowie

Awatar użytkownika
Noelia
Moderator
Posty: 2341
Rejestracja: 11 kwie 2017, 01:03
Choroba: CU u partnera
województwo: łódzkie

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post autor: Noelia » 12 kwie 2017, 17:28

Na obiad wypił przezroczysty niemal bulion i zjadł trochę kisielu cytrynowego.
Teraz już tylko Fortrans z sokiem wyciśniętym z cytryny i z kostkami lodu + dużo wody dodatkowo + słaba herbata zielona + jasny i klarowny sok jabłkowy + landrynki.
Jakoś idzie, myślał, że będzie dużo gorzej ;) Na razie jest całkiem ok.
Jutro rano jeszcze ta wlewka na wszelki wypadek, 2 godziny przed.
Ma się wszystko skończyć czystą wodą, oby tak było.

Haha, on ma taki charakter, że na pewno by się nie dał traktować jak dziecko :lol:
To on się mną zawsze opiekował i był tym "silnym i twardym".
Ale teraz chcę go wspierać, oczywiście bez przesady, bo pewnie łatwo przekroczyć granicę, to jednak delikatna tematyka ;) i widzę, że mu ciężko z tym psychicznie.
Nie rozczula się nad sobą i nie narzeka na nic, ale znam go 13 lat i widzę, że to nie jest łatwy temat dla niego.
Stwierdził, że nieźle przesadziłam z tym pomysłem, żeby wejść razem z nim na badanie i co ja sobie w ogóle myślałam.
A mówią, że to kobiety jest ciężko zrozumieć :mrgreen:

A ten fentanyl + uspokajający to brzmi jak analgosedacja, której ma nie mieć właśnie :?:
Ma mieć tylko "znieczulenie miejscowe".

Czytam, że Ty dostałeś taki zestaw. Czyli po tym jest się całkowicie świadomym i przytomnym, tak?
On nie chce potem leżeć na żadnej obserwacji, chce od razu wyjść stamtąd i wrócić jak najszybciej do wszystkich codziennych spraw.
Ma nastawienie, że nie będzie jakoś ekstremalnie bolało i że spokojnie da radę.

Powiedzieli mu, że na wstępie założą wenflon i w razie potrzeby dostanie coś przeciwbólowego (na żądanie).
Skoro dożylnie, to taki lek powinien zadziałać natychmiast :?:

A ktoś wie, jak się nazywa ten lek usypiający do znieczulenia? Co to jest konkretnie? Propofol? Bo już mi się pomieszało trochę.
Jutro nie będzie żadnego anestezjologa na jego badaniu, ale przypuszczam, że będzie jakaś pielęgniarka, żeby w razie bólu mu coś faktycznie podać w żyłę. Przynajmniej mam taką nadzieję.

On nic nie chce czytać, póki nie pozna diagnozy, może to i lepiej ;)
Ogólnie na luzie na razie do tego podchodzi.
A ja wolę wszystko wiedzieć i się zamartwiam...
Doradca CU

CU u męża - diagnoza 13.04.17

https://jelito.net - ważne informacje o chorobach zapalnych jelit (NZJ)

https://astheria.pl - polecam! 🖤

Don't fight in the North or the South. Fight every battle, everywhere, always, in your mind.
Everyone is your enemy, everyone is your friend. Every possible series of events is happening all at once.
Live that way and nothing will surprise you. Everything that happens will be something that you've seen before.

Awatar użytkownika
Luki36
Aktywny ✽✽✽
Posty: 662
Rejestracja: 11 lip 2013, 11:32
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post autor: Luki36 » 12 kwie 2017, 18:23

Noelia pisze:Na obiad wypił przezroczysty niemal bulion i zjadł trochę kisielu cytrynowego.
Teraz już tylko Fortrans z sokiem wyciśniętym z cytryny i z kostkami lodu + dużo wody dodatkowo + słaba herbata zielona + jasny i klarowny sok jabłkowy + landrynki.
Jakoś idzie, myślał, że będzie dużo gorzej ;) Na razie jest całkiem ok.
Jutro rano jeszcze ta wlewka na wszelki wypadek, 2 godziny przed.
Ma się wszystko skończyć czystą wodą, oby tak było.

Haha, on ma taki charakter, że na pewno by się nie dał traktować jak dziecko :lol:
To on się mną zawsze opiekował i był tym "silnym i twardym".
Ale teraz chcę go wspierać, oczywiście bez przesady, bo pewnie łatwo przekroczyć granicę, to jednak delikatna tematyka ;) i widzę, że mu ciężko z tym psychicznie.
Nie rozczula się nad sobą i nie narzeka na nic, ale znam go 13 lat i widzę, że to nie jest łatwy temat dla niego.
Stwierdził, że nieźle przesadziłam z tym pomysłem, żeby wejść razem z nim na badanie i co ja sobie w ogóle myślałam.
A mówią, że to kobiety jest ciężko zrozumieć :mrgreen:

A ten fentanyl + uspokajający to brzmi jak analgosedacja, której ma nie mieć właśnie :?:
Ma mieć tylko "znieczulenie miejscowe".

Czytam, że Ty dostałeś taki zestaw. Czyli po tym jest się całkowicie świadomym i przytomnym, tak?
On nie chce potem leżeć na żadnej obserwacji, chce od razu wyjść stamtąd i wrócić jak najszybciej do wszystkich codziennych spraw.
Ma nastawienie, że nie będzie jakoś ekstremalnie bolało i że spokojnie da radę.

Powiedzieli mu, że na wstępie założą wenflon i w razie potrzeby dostanie coś przeciwbólowego (na żądanie).
Skoro dożylnie, to taki lek powinien zadziałać natychmiast :?:

A ktoś wie, jak się nazywa ten lek usypiający do znieczulenia? Co to jest konkretnie? Propofol? Bo już mi się pomieszało trochę.
Jutro nie będzie żadnego anestezjologa na jego badaniu, ale przypuszczam, że będzie jakaś pielęgniarka, żeby w razie bólu mu coś faktycznie podać w żyłę. Przynajmniej mam taką nadzieję.

On nic nie chce czytać, póki nie pozna diagnozy, może to i lepiej ;)
Ogólnie na luzie na razie do tego podchodzi.
A ja wolę wszystko wiedzieć i się zamartwiam...
Uspokajacz, co ja biorę, to Dormecum ( czy jakoś tak)
Fentanyl to taka mocniejsza morfina. To nie żadna narkoza.
Owszem,może czekać i poprosić w trakcie,jak go będzie boleć. Niektórych tak wcale nie boli. Ale ja proponuję wziąć strzały przed.

Ps. A po co te kiśle,landrynki i inne takie? Przeca to raptem jutro rano. Niech nic nie je i pije Fortrans. Wytrzyma ;)

Pozdro.
Na razie, bez leków

Awatar użytkownika
Noelia
Moderator
Posty: 2341
Rejestracja: 11 kwie 2017, 01:03
Choroba: CU u partnera
województwo: łódzkie

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post autor: Noelia » 12 kwie 2017, 18:40

Od rozpoczęcia picia Fortransu już absolutnie nic nie je.
Landrynki, cytryna i sok jabłkowy łagodzą ten mdły, słony posmak. Jest ok, na razie bez problemów.

On chce jak najszybciej wrócić do aktywności i normalności, więc bez potrzeby nie będzie prosił o takie silne uspokajacze.
"Mocniejsza morfina" brzmi trochę poważnie ;)
Zobaczy w trakcie, może wytrzyma bez tego, ma pozytywne nastawienie.
Ale dzięki za rady :)
Doradca CU

CU u męża - diagnoza 13.04.17

https://jelito.net - ważne informacje o chorobach zapalnych jelit (NZJ)

https://astheria.pl - polecam! 🖤

Don't fight in the North or the South. Fight every battle, everywhere, always, in your mind.
Everyone is your enemy, everyone is your friend. Every possible series of events is happening all at once.
Live that way and nothing will surprise you. Everything that happens will be something that you've seen before.

Awatar użytkownika
Luki36
Aktywny ✽✽✽
Posty: 662
Rejestracja: 11 lip 2013, 11:32
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post autor: Luki36 » 12 kwie 2017, 19:52

Noelia pisze:Od rozpoczęcia picia Fortransu już absolutnie nic nie je.
Landrynki, cytryna i sok jabłkowy łagodzą ten mdły, słony posmak. Jest ok, na razie bez problemów.

On chce jak najszybciej wrócić do aktywności i normalności, więc bez potrzeby nie będzie prosił o takie silne uspokajacze.
"Mocniejsza morfina" brzmi trochę poważnie ;)
Zobaczy w trakcie, może wytrzyma bez tego, ma pozytywne nastawienie.
Ale dzięki za rady :)
Wasz wybór.
Ps. Jak tam przyjemnie wspominam ten mix dożylny. Pełen odlot i trochę trzyma jeszcze po.
Polecam. :mrgreen:
Na razie, bez leków

ODPOWIEDZ

Wróć do „Diagnostyka”