Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Wyjaśnienia dotyczące badań diagnostycznych i przygotowanie do nich

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Tubisia
Doradca CD
Posty: 1599
Rejestracja: 16 kwie 2012, 16:11
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków/Warszawa
Kontakt:

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post autor: Tubisia » 27 kwie 2017, 19:15

Wszystko zależy od tego co wcześniej jadłeś w tygodniu przed badaniem. Ja staram się jeść już na kilka dni przed planowaną kolonoskopią dość lekko i bardziej płynne potrawy.
Nikt nie będzie mi mówił jak mam żyć, bo nikt za mnie nie umrze.
A jak ktoś będzie chciał, to mam cały arsenał narzędzi do tortur :bicz:

Życie jest jak jajko - trzeba je znieść.

Zawiodły już: immunosupresja Aza i MTX, operacja, sterydy,3 biologie i inne leki, ale jeszcze żyję na złość innym :cool2:

Awatar użytkownika
Noelia
Moderator
Posty: 2341
Rejestracja: 11 kwie 2017, 01:03
Choroba: CU u partnera
województwo: łódzkie

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post autor: Noelia » 27 kwie 2017, 19:52

rafal194 pisze:U nas poradnia diagnostyczna jest na szpitalu i niema podpisanej umowy na badania bez leżenia w szpitalu.Oficjalnie bylem 2 dni w szpitalu ale przygotowywałem sie w domu i wypis bedzie po 3 maja.
Aaa, to rozumiem, chociaż dziwne mają podejście ;)
rafal194 pisze:Niemiałem zadnych spodenek ,musiałem rezebrac sie do naga do połowy i na kozetkie tylko skarpetki mogły byc na nogach.Ale ten tramal to byl mocny ze chwila i odlot.
rafal194 pisze:Niewiem jak z tym znieczuleniem ale tylko przebłyski miałem co sie dzieje.
A ten Tramal to dożylnie czy w pośladek?
Mąż dostał domięśniowo Dolargan (czyli petydynę - również lek opioidowy) oraz Dormicum w wenflon i nie czuł absolutnie żadnego odlotu ani "haju".
Tylko spać mu się później chciało i miał reakcje opóźnione.
A ból po prostu zmniejszył się do poziomu "do wytrzymania", ale cały czas jakiś tam był (plus inne nieprzyjemne odczucia) - z tym, że on poprosił W TRAKCIE badania o coś przeciwbólowego, jak już nie dawał rady.

A dlaczego mu dali Dormicum to do tej pory nie wie ;), bo o nic uspokajającego nie prosił i wstrzyknęli bez pytania o zdanie.
Chyba, że ze względu na dodatkowe niby rozkurczowe działanie midazolamu - ale to bez sensu, bo wystarczyłaby np. No-Spa dożylnie i nie byłoby efektu otępienia i senności.

Pewnie każdy inaczej reaguje na te różne leki po prostu.

Dla niego by było optymalnie, gdyby nie czuł żadnego bólu ani nieprzyjemności (wzdęć, parcia itd.), ale żeby był przytomny i w pełni świadomy, zarówno w trakcie kolonoskopii, jak i po niej przede wszystkim.
I co ciekawe, to chyba nie ma w ogóle takiej opcji :?: :?: :?:

Rozmawialiśmy już kilka razy na ten temat, bo przecież teraz będzie musiał regularnie przez to przechodzić.
Niestety...Chociaż on i tak lepiej wspomina niemal godzinną kolonoskopię niż raptem 10 minut rektoskopii.
Dziwne, ale NAPRAWDĘ tak twierdzi.

Niedługo się będzie musiał na jakieś badanie zdecydować, żeby ocenić skuteczność leczenia...
rafal194 pisze:A propo Citroflexu dosc słaby po 1 saszetce nic mnie nieruszyło dopiero coś tam po 2 rano ale tez z marnym skutkiem.
A jak ocenili oczyszczenie? I jak smak tego preparatu?
Doradca CU

CU u męża - diagnoza 13.04.17

https://jelito.net - ważne informacje o chorobach zapalnych jelit (NZJ)

https://astheria.pl - polecam! 🖤

Don't fight in the North or the South. Fight every battle, everywhere, always, in your mind.
Everyone is your enemy, everyone is your friend. Every possible series of events is happening all at once.
Live that way and nothing will surprise you. Everything that happens will be something that you've seen before.

Awatar użytkownika
Tubisia
Doradca CD
Posty: 1599
Rejestracja: 16 kwie 2012, 16:11
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków/Warszawa
Kontakt:

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post autor: Tubisia » 27 kwie 2017, 20:02

Noelia pisze:Chyba, że ze względu na dodatkowe niby rozkurczowe działanie midazolamu - ale to bez sensu, bo wystarczyłaby np. No-Spa dożylnie i nie byłoby efektu otępienia i senności.

Pewnie każdy inaczej reaguje na te różne leki po prostu.
I na nospę też można mieć uczulenie :wink:
Noelia pisze:Dla niego by było optymalnie, gdyby nie czuł żadnego bólu ani nieprzyjemności (wzdęć, parcia itd.), ale żeby był przytomny i w pełni świadomy, zarówno w trakcie kolonoskopii, jak i po niej przede wszystkim.
I co ciekawe, to chyba nie ma w ogóle takiej opcji :?: :?: :?:
Z czasem zapewne dojdzie do wniosku, że lepiej nie pamiętać niczego i sobie po wszystkim pospać :razz:
Nikt nie będzie mi mówił jak mam żyć, bo nikt za mnie nie umrze.
A jak ktoś będzie chciał, to mam cały arsenał narzędzi do tortur :bicz:

Życie jest jak jajko - trzeba je znieść.

Zawiodły już: immunosupresja Aza i MTX, operacja, sterydy,3 biologie i inne leki, ale jeszcze żyję na złość innym :cool2:

rafal194
Debiutant ✽
Posty: 13
Rejestracja: 20 mar 2017, 21:13
Choroba: nie ustalono
województwo: mazowieckie

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post autor: rafal194 » 27 kwie 2017, 20:42

Niewspominali o oczyszczeniu gdyż po dostaniu tramalu i silnego leku na uspokojenie odleciałem,smak dobry jak plusz do rozpuszczania,ale działanie słabe po pierwszej saszetce mimo wypica 2 litrów wody nie byłem w łazience.Przy drugiec byłem kilka razy ale to takie słabe wypróznienia.A czy na wypisie i wynikach jest skala oczyszczenia?.

Wszystkie leki dożylnie przez welfrom.

Awatar użytkownika
Tubisia
Doradca CD
Posty: 1599
Rejestracja: 16 kwie 2012, 16:11
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków/Warszawa
Kontakt:

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post autor: Tubisia » 27 kwie 2017, 20:57

Przed kolonoskopią nie je się niewiadomo czego, gdyż później nie zadziałają poprawnie leki przeczyszczające. Dodatkowo można zastosować lewatywę.
rafal194 pisze:A czy na wypisie i wynikach jest skala oczyszczenia?.
Podaje się, ale to zależy od szpitala.
Nikt nie będzie mi mówił jak mam żyć, bo nikt za mnie nie umrze.
A jak ktoś będzie chciał, to mam cały arsenał narzędzi do tortur :bicz:

Życie jest jak jajko - trzeba je znieść.

Zawiodły już: immunosupresja Aza i MTX, operacja, sterydy,3 biologie i inne leki, ale jeszcze żyję na złość innym :cool2:

Awatar użytkownika
Noelia
Moderator
Posty: 2341
Rejestracja: 11 kwie 2017, 01:03
Choroba: CU u partnera
województwo: łódzkie

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post autor: Noelia » 27 kwie 2017, 22:29

rafal194 pisze:A czy na wypisie i wynikach jest skala oczyszczenia?.
U męża to było 9/9, czyli idealne oczyszczenie w każdej części jelita - 3 punkty lewa strona, 3 punkty poprzecznica i 3 punkty prawa strona.
Tubisia pisze:Przed kolonoskopią nie je się niewiadomo czego, gdyż później nie zadziałają poprawnie leki przeczyszczające. Dodatkowo można zastosować lewatywę.
Rafał - dieta jest mega istotna, poczytaj sobie spokojnie następnym razem albo zapytaj na forum o konkrety jak ja jakiś czas temu ;)
I dobrze, że tutaj pytałam, bo wszystko poszło ok.
Z tym, że pił ten Fortrans dokładnie tak, jak w opisie, który dostał oraz bardzo dużo wody dodatkowo.

On akurat nie robił lewatywy, tylko taki gotowy preparat z apteki bez recepty - Enema (jest też Rectanal - to samo chyba).

Mógł jeszcze posłuchać rady, żeby od razu na wstępie poprosić o coś przeciwbólowego, ale chciał sprawdzić ten ból na żywo - no i raz sprawdził i chyba wystarczy, bo to był ból 10/10 na pewnych "zakrętach", czyli jego granica wytrzymałości widocznie.
Ale zastrzyk zrobili natychmiast i spokojnie odczekali ze 2 minuty, aż w pełni zadziała - dopiero wtedy "ruszyli" dalej, więc luz :)
rafal194 pisze:Nazeczona po łyzce po prubowała smak zaczeło jej bulgotac.
Ja spróbowałam dwa spore łyki Fortransu i zero reakcji :lol:
Smak jak lekko skiśnięta zupa rybna. Kiedyś jadłam coś w tym stylu u lekko specyficznych znajomych zafascynowanych dziwną kuchnią dalekowschodnią :mrgreen: :razz:
Mąż jakoś bardzo nie narzekał na ten Fortrans, zadziałał super - tak jak powinien, więc raczej nie będzie z niczym innym kombinować.
Tubisia pisze:A co do kolonoskopii po raz kolejny w pełnej narkozie i po raz kolejny bez atrakcji
Tubisiu, a jak się potem czujesz ogólnie przez cały dzień po takiej narkozie?
Da się normalnie funkcjonować w miarę?
Tubisia pisze:Z czasem zapewne dojdzie do wniosku, że lepiej nie pamiętać niczego i sobie po wszystkim pospać
Heh, ja też bym tak wolała...
A on powiedział, że sobie nie wyobraża takiego uśpienia - on musi mieć wszystko pod kontrolą cały czas :roll:

Ogólnie to teraz ma taki "plan":
Już nigdy nie przeżyć rektoskopii, a przed kolejnymi kolonkami na samym początku prosić o zastrzyk przeciwbólowy, ale bez żadnych uspokajaczy, po których się kręci w głowie...
Tylko, że pewnie nie we wszystkich placówkach można być takim roszczeniowym - "to tak, w tym dokładnie momencie, a tego nie i jeszcze pięć wycinków macie pobrać" :razz: :lol:
rafal194 pisze:Wszystkie leki dożylnie przez welfrom.
Hmm...Mąż domięśniowo dostał ten opioid - w pośladek.
Przytomny był, więc nie sądzę, żeby mu się pomyliło :D
To może odlot i odurzenie są tylko po dożylnym podaniu...Interesujące w sumie.
Tak sobie rozkminiam z ciekawości...
Zapewne niedługo kontrolna kolonoskopia, ja znowu będę się przejmować jak wariatka i to przeżywać i w końcu to on mnie będzie pocieszał i uspokajał ;)
Doradca CU

CU u męża - diagnoza 13.04.17

https://jelito.net - ważne informacje o chorobach zapalnych jelit (NZJ)

https://astheria.pl - polecam! 🖤

Don't fight in the North or the South. Fight every battle, everywhere, always, in your mind.
Everyone is your enemy, everyone is your friend. Every possible series of events is happening all at once.
Live that way and nothing will surprise you. Everything that happens will be something that you've seen before.

Awatar użytkownika
Tubisia
Doradca CD
Posty: 1599
Rejestracja: 16 kwie 2012, 16:11
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków/Warszawa
Kontakt:

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post autor: Tubisia » 27 kwie 2017, 22:39

Noelia pisze:Tubisiu, a jak się potem czujesz ogólnie przez cały dzień po takiej narkozie?
Da się normalnie funkcjonować w miarę?
Ogólnie odsypiam trochę czytaj z 15 minut :razz: , a potem od razu jem :lol: standardowe pytanie u mnie do lekarza zaraz po kolnoce: mogę jeść? :mrgreen: i idę jeść ile wlezie :grin: Wyjątkiem są sytuacje gdy mi podają roztwór Ringera i staram się wtedy po tym trochę odsapnąć (chwilę.. :razz: - cała ja ). Czyli ja funkcjonuję normalnie jak na mnie :lol:

Noelia pisze:Hmm...Mąż domięśniowo dostał ten opioid - w pośladek.
Przytomny był, więc nie sądzę, żeby mu się pomyliło :D
To może odlot i odurzenie są tylko po dożylnym podaniu...Interesujące w sumie.
Tak sobie rozkminiam z ciekawości...
Zapewne niedługo kontrolna kolonoskopia, ja znowu będę się przejmować jak wariatka i to przeżywać i w końcu to on mnie będzie pocieszał i uspokajał ;)
Są różne reakcje na opioidy, w większości ludzie odczuwają takie chwianie się wszystkiego i senność.
Nikt nie będzie mi mówił jak mam żyć, bo nikt za mnie nie umrze.
A jak ktoś będzie chciał, to mam cały arsenał narzędzi do tortur :bicz:

Życie jest jak jajko - trzeba je znieść.

Zawiodły już: immunosupresja Aza i MTX, operacja, sterydy,3 biologie i inne leki, ale jeszcze żyję na złość innym :cool2:

Awatar użytkownika
Anette28
Junior Admin
Posty: 3589
Rejestracja: 16 lis 2008, 22:17
Choroba: CD
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Holandia/Helmond
Kontakt:

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post autor: Anette28 » 27 kwie 2017, 22:42

Tubisia pisze:Są różne reakcje na opioidy, w większości ludzie odczuwają takie chwianie się wszystkiego i senność.
:lol: mnie zawsze budzą, musi Pani coś zjeść, a ja na to nie chce idź sobie :shock:
~Nie ma sensu życia tylko życiu trzeba nadać sens~
*Hoe minder mensen weten, hoe beter ze leven*

CD od 2002
Ileostomia 18.11.2012

Awatar użytkownika
Tubisia
Doradca CD
Posty: 1599
Rejestracja: 16 kwie 2012, 16:11
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków/Warszawa
Kontakt:

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post autor: Tubisia » 27 kwie 2017, 22:47

A mnie po tramalu już nawet na sen nie bierze :( dobrze, że działa jeszcze przeciwbólowo, choć w dużej dawce i czysty..
Pandziu, no bo po co Ci jedzenie skoro śpisz ?:D
Nikt nie będzie mi mówił jak mam żyć, bo nikt za mnie nie umrze.
A jak ktoś będzie chciał, to mam cały arsenał narzędzi do tortur :bicz:

Życie jest jak jajko - trzeba je znieść.

Zawiodły już: immunosupresja Aza i MTX, operacja, sterydy,3 biologie i inne leki, ale jeszcze żyję na złość innym :cool2:

Awatar użytkownika
Noelia
Moderator
Posty: 2341
Rejestracja: 11 kwie 2017, 01:03
Choroba: CU u partnera
województwo: łódzkie

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post autor: Noelia » 09 maja 2017, 01:30

Tubisia pisze:A mnie po tramalu już nawet na sen nie bierze
A istnieje w ogóle jakiś silnie przeciwbólowy lek, po którym teoretycznie można prowadzić :?:
Na mojego męża Tramal działa przeciwbólowo oraz lekko przeciwbiegunkowo (super działanie gratis :)), ale nasennie też niestety, więc np. w pracy taka opcja odpada...
Tubisia pisze:dobrze, że działa jeszcze przeciwbólowo, choć w dużej dawce i czysty..
Czyli u Ciebie połączenie tramadol+paracetamol działa słabiej, to masz na myśli?
Bo pojutrze wizyta i tak wstępnie czytam właśnie o różnych opcjach...
Tubisia pisze:Ogólnie odsypiam trochę czytaj z 15 minut , a potem od razu jem standardowe pytanie u mnie do lekarza zaraz po kolnoce: mogę jeść? i idę jeść ile wlezie
Jedzenie "ile wlezie" 15 minut po kolonce to niektórych mogłoby niemal zabić :wink: :roll:
To chyba zależy od stanu jelita, najlepiej spytać lekarza od razu po badaniu, tak jak piszesz.
W necie (na stronach przychodni, gabinetów itp.) piszą, że niby zaraz po badaniu można wrócić do normalnych posiłków i codziennej aktywności.
Ale np. mężowi pani gastro doradziła odczekać 2 godz. A napić się wody mógł po pół godz., więc też nie od razu.
Ale u niego nawet bez wycinków było wyraźnie widać bardzo duży stan zapalny, owrzodzenia, obrzęk, krwawienie itp., więc może dlatego takie zalecenia.
Podczas remisji albo jak jelito jest po prostu zdrowe, to myślę, że faktycznie można się jak najszybciej rzucić na jedzonko i sobie nie żałować ;)
Tubisia pisze:I na nospę też można mieć uczulenie
A tak z ciekawości, to jakie miałaś objawy tego uczulenia?
On przed kolonką wypełniał jakieś formularze, na co jest uczulony itd., ale skąd on miał niby to wiedzieć - wcześniej to brał jedynie paracetamol, ibuprofen i może ze 2-3 razy w życiu jakiś antybiotyk i to wszystko :roll:

Swoją drogą zapyta tak na zaś na wizycie o to, o czym tutaj wcześniej pisałam, czyli o to:
Noelia pisze:Dla niego by było optymalnie, gdyby nie czuł żadnego bólu ani nieprzyjemności (wzdęć, parcia itd.), ale żeby był przytomny i w pełni świadomy, zarówno w trakcie kolonoskopii, jak i po niej przede wszystkim.
Noelia pisze:Ogólnie to teraz ma taki "plan":
Już nigdy nie przeżyć rektoskopii, a przed kolejnymi kolonkami na samym początku prosić o zastrzyk przeciwbólowy, ale bez żadnych uspokajaczy, po których się kręci w głowie...
Tylko, że pewnie nie we wszystkich placówkach można być takim roszczeniowym - "to tak, w tym dokładnie momencie, a tego nie i jeszcze pięć wycinków macie pobrać"
Bardzo jestem ciekawa, co mu odpowiedzą na to :lol: :wink:
Doradca CU

CU u męża - diagnoza 13.04.17

https://jelito.net - ważne informacje o chorobach zapalnych jelit (NZJ)

https://astheria.pl - polecam! 🖤

Don't fight in the North or the South. Fight every battle, everywhere, always, in your mind.
Everyone is your enemy, everyone is your friend. Every possible series of events is happening all at once.
Live that way and nothing will surprise you. Everything that happens will be something that you've seen before.

Awatar użytkownika
Luki36
Aktywny ✽✽✽
Posty: 662
Rejestracja: 11 lip 2013, 11:32
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post autor: Luki36 » 09 maja 2017, 08:17

Ja brałem ostatnią kolonkę prywatnie, więc by spróbowali nie dać mi tego co chciałem p-bólowego! :mad:

Ponad 5 stów piechotą nie chodzi :wink:
Na razie, bez leków

Awatar użytkownika
Anette28
Junior Admin
Posty: 3589
Rejestracja: 16 lis 2008, 22:17
Choroba: CD
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Holandia/Helmond
Kontakt:

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post autor: Anette28 » 09 maja 2017, 13:56

Luki36 pisze:Ja brałem ostatnią kolonkę prywatnie, więc by spróbowali nie dać mi tego co chciałem p-bólowego! :mad:

Ponad 5 stów piechotą nie chodzi :wink:
no właśnie tego mi brakuje w Polskiej służbie zdrowia, w holenderskiej wystarczy krzywo spojrzeć lub pokrzyczeć to latają wokół Ciebie :roll: - bo jak mówią Holendrzy płacisz to wymagasz
~Nie ma sensu życia tylko życiu trzeba nadać sens~
*Hoe minder mensen weten, hoe beter ze leven*

CD od 2002
Ileostomia 18.11.2012

Awatar użytkownika
Noelia
Moderator
Posty: 2341
Rejestracja: 11 kwie 2017, 01:03
Choroba: CU u partnera
województwo: łódzkie

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post autor: Noelia » 01 cze 2017, 14:59

Noelia pisze:Bardzo jestem ciekawa, co mu odpowiedzą na to
Zapytał - to było jakiś czas temu, ale napiszę, co pamiętam.

Przeciwbólowo podaje się zasadniczo leki opioidowe (np. fentanyl, petydynę, tramadol), a one mają działanie narkotyczne i "euforyzujące" - zarówno i.v. (wenflon zawsze zakładają przed badaniem - na wszelki wypadek), jak i i.m. (u męża Dolargan w pośladek - zadziałał wyraźnie i szybko, po ok. 2 minutach).

Te dodatkowe reakcje mogą być różne - jedni odlot i kręcenie/chwianie się wszystkiego (ogólnie przyjemne uczucie "wszystko mi jedno"), a inni (np. mój mąż) tylko senność (podczas badania to jeszcze ok, ale po badaniu już mu ta senność, zawroty głowy i problemy z koncentracją nie były na rękę, a utrzymywały się do końca dnia).

Do tego dokładają zazwyczaj benzodiazepiny (np. Dormicum), które wzmagają ten efekt, a poza działaniem uspokajającym i nasennym są też rozkurczowe, co się podczas kolonki przydaje.

Zamiast tego wszystkiego można ewentualnie podać dożylnie Buscolysin - to samo co tabletki Buscopan (rozkurczające, ale bez efektu "otępienia" czy odurzenia).

Natomiast do krótkiego uśpienia/znieczulenia stosuje się propofol, ale w to już mąż dalej nie wnikał, bo na pewno się na to nie zdecyduje.
Doradca CU

CU u męża - diagnoza 13.04.17

https://jelito.net - ważne informacje o chorobach zapalnych jelit (NZJ)

https://astheria.pl - polecam! 🖤

Don't fight in the North or the South. Fight every battle, everywhere, always, in your mind.
Everyone is your enemy, everyone is your friend. Every possible series of events is happening all at once.
Live that way and nothing will surprise you. Everything that happens will be something that you've seen before.

Awatar użytkownika
biedronka24
Aktywny ✽✽✽
Posty: 663
Rejestracja: 09 wrz 2007, 21:02
Choroba: mikroskopowe zap. j.
województwo: podlaskie
Lokalizacja: białystok

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post autor: biedronka24 » 01 cze 2017, 18:35

Noelia - ja też przy pierwszych 4 kolo nie chciałam znieczulenia, przeciwbólowych itp. A teraz do gastroskopii dostaję dormicum a kolonoskopię ostatnią też miałam w krótkim znieczuleniu. I bardzo sobie chwalę - nic nie pamiętałam. A z każdym kolejnym badaniem endoskopowym gorzej je toleruję i moja psychika siada. Tak więc korzystam ze znieczulenia.
Salofalk 500 2 x 3 tabl., Contracid 40 mg, Telfexo 180, Cortare 250, Oxodil, Ventolin.

Awatar użytkownika
Noelia
Moderator
Posty: 2341
Rejestracja: 11 kwie 2017, 01:03
Choroba: CU u partnera
województwo: łódzkie

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post autor: Noelia » 01 cze 2017, 23:48

biedronka24 pisze:A z każdym kolejnym badaniem endoskopowym gorzej je toleruję i moja psychika siada.
Oj :( , a myślałam, że to raczej odwrotnie działa - że mąż się przyzwyczai i będzie to taka norma, rutyna i spoko luz...
biedronka24 pisze:Noelia - ja też przy pierwszych 4 kolo nie chciałam znieczulenia, przeciwbólowych itp.
Uśpienia/znieczulenia nie chciał i po tej pierwszej kolonce też zdania nie zmienił, ale akurat o przeciwbólowe musiał poprosić w trakcie, bo nie wytrzymałby do końca - aż takiego bólu się faktycznie nie spodziewał.
Poleżał, aż lek zadziała i dopiero kontynuowali badanie, więc ok.
A gastroskopia wg niego bezbolesna, tylko początek - "połykanie" tego endoskopu to koszmar, ale to tylko chwila.
Doradca CU

CU u męża - diagnoza 13.04.17

https://jelito.net - ważne informacje o chorobach zapalnych jelit (NZJ)

https://astheria.pl - polecam! 🖤

Don't fight in the North or the South. Fight every battle, everywhere, always, in your mind.
Everyone is your enemy, everyone is your friend. Every possible series of events is happening all at once.
Live that way and nothing will surprise you. Everything that happens will be something that you've seen before.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Diagnostyka”