Strona 2 z 2

Re: Poszukuję lekarza dla mamy

: 22 lis 2014, 21:08
autor: Krzysiek_Kraków
alex0101 pisze:Też miałam taki etap w swojej chorobie, że wyłączyło mnie na mniej więcej dwa lata i nie wychodziłam zupełnie z domu. Wszyscy lekarze radzili tylko udanie się do psychologa zwalając wszystko na moją podobno słabą psychikę. Nie miało to zupełnie nic do rzeczy. Doskonale Cię rozumiem i potrafię się wczuć w sytuację Twojej mamy. Wiem jak to jest, gdy człowiek ledwo stoi na nogach, gdy tylko wchodziłam do gabinetu lekarza kładłam się u niego albo wychodziłam w połowie wizyty, bo nie miałam siły dotrwać do końca, szłam się położyć w samochodzie, a moi rodzice słuchali do końca. Podsumowując jednak, do nikogo się nie udawałam w sprawie mojej głowy i jakoś postawiłam się na nogi, zdałam maturę i studiuję. Wydaje mi się, że to taka wymówka lekarzy jak nie wiedzą dokładnie co się dzieje, zawsze można zwalić na psychikę, bo wiadomo, to ciężko zbadać.

Gdzie się dokładnie leczy teraz Twoja mama ? Na Kopernika ? Też jestem z Krakowa, może mogłabym coś podpowiedzieć.
Otóż to. Dokładnie tak jak napisałaś. Moja mama daleka jest od panikowania i dorabiania ideologii do realnego i pozbawionego emocjonalnych fanaberii FATALNEGO samopoczucia. I tak robi co może, żeby nie dać się chorobie, ale jak długo można?
Owszem, Kopernika jest tematem przerobionym, ale niczego dobrego nie mogę napisać w tej kwestii. Odnoszę wrażenie graniczące z przeświadczeniem, że placówki podlegające pod NFZ zadowolone są w zupełności nie z tego, że pacjent dobrze się czuje i jest zdrowy, ale że w ogóle jeszcze żyje. Mniejsza już o to JAK żyje i JAK się czuje. Dramat.

Zakładając tutaj wątek liczyłem na zdobycie namiaru na solidnego lekarza, któremu motto: Salus aegroti suprema lex nigdy nie przestało być obce.

Re: Poszukuję lekarza dla mamy

: 22 lis 2014, 22:09
autor: alex0101
Tak jak powiedziałam, lekarze najchętniej zrzuciliby nawet złe wyniki krwi jako wynik złego samopoczucia pacjenta...Ja miałam bardzo wysokie OB przez kilka lat jeszcze przed CD i lekarze jedynie wzruszali ramionami, a moim rodzicom mówili, że wymyślają i jak zwykle pojawiał się temat psychologa/psychiatry (!!chore) Dokładnie, można się trzymać jednak wiedząc, że będzie coś co czeka na końcu, jakieś rozwiązanie tego wszystkiego. A gdy tego nie ma, ciężko znosić każdy kolejny dzień.
Rozumiem, ja leczę się właśnie tam dlatego zapytałam czy próbowałeś w tym miejscu. Czy Twojej mamie nikt nie zaproponował tam leczenia biologicznego ?

Re: Poszukuję lekarza dla mamy

: 22 lis 2014, 22:12
autor: Krzysiek_Kraków
Odpisałem Ci wcześniej na tutejszą pocztę PW.
A na czym z grubsza polega to leczenie biologiczne? Bo jak widzisz pierwsze słyszę...

Re: Poszukuję lekarza dla mamy

: 22 lis 2014, 22:58
autor: alex0101
Zaraz odpiszę na PW.