Strona 2 z 2

Re: Pacjenci z Prokocimia - Szpital Dziecięcy w Krakowie

: 18 kwie 2008, 14:09
autor: anisr
Witajcie, jutro stawiamy sie na oddziale...Olga ma mieć dentysometrię w poniedziałek a kolonoskopię w środę.Ech, denerwuję się:(((A może ktos z małych forumowiczów będzie- jest teraz na odziale V w Prokocimiu?

Re: Pacjenci z Prokocimia - Szpital Dziecięcy w Krakowie

: 18 kwie 2008, 15:54
autor: Deniro_RS
My jak się uda doczekać spokojnie terminu stawiamy się na oddział 5 maja. :wink: Poczekajmy moze ktoś jeszcze się odezwie :roll: i nie denerwuj się grunt to konkretne badania diagnoza i leczenie. :roll:

Re: Pacjenci z Prokocimia - Szpital Dziecięcy w Krakowie

: 18 kwie 2008, 17:44
autor: anisr
No, mam nadzieję wobec tego że sie nie spotkamy;). Diagnozę to my juz niby mamy....zdaniem lekarki to Crohn a badania maja tylko ja w tym upewnić i utwierdzi ć że trzeba właczyc sterydy- a ja bym tak chciała tego uniknąć

Re: Pacjenci z Prokocimia - Szpital Dziecięcy w Krakowie

: 18 kwie 2008, 20:06
autor: Artur rodzic
Myślę, że wcześniej czy później nie uda wam się uniknąć sterydów - adasiowi udało się ich uniknąć w 2006 roku wtedy dano nam wybór albo sterydy albo leczenie żywieniowe i zdecydowaliśmy się wtedy na pozostanie na 6 tygodni w szpitalu z sondą, według mnie dało to wtedy niezłe wyniki. Pod koniec ubiegłego roku niestety już się nie udało Adaś miał wstawiony Entocort bierze go od 6 miesięcy, teraz powoli wychodzimy z niego, jednak według mnie nie przyniusł zadowalających rezultatów. Zaczynamy powoli znowu myśleć o leczeniu żywieniowym - jak nie pomoźe to przynajmniej nie ma skutków ubocznych - jednak teraz myślę, że w wakacje chciałbym to załatwić w domu, ale nie wiem czy mi się to uda - ale jak do tej pory jeszcze nie próbowałem nic załatwiać.

Re: Pacjenci z Prokocimia - Szpital Dziecięcy w Krakowie

: 24 kwie 2008, 17:39
autor: anisr
Wróciłyśmy:) Kolonoskopia i gastroskopia potwierdziły Crohna niestety:(. Sam szpitak ok, widać że wysoki poziom, ale raczej wolałabym nie wracać tam...Na razie leczenie bez zmian, czekam na hist-pat, dzieki wszytskim za informacje:)

Re: Pacjenci z Prokocimia - Szpital Dziecięcy w Krakowie

: 24 kwie 2008, 21:08
autor: Szaraja
Witaj Ansir, cieszę się, że są jakies wieści od Was, choć chciałoby sie, zeby były lepsze. Mam nadzieję, że uda sie ustawić leczenie dla Twojej córexczki i wszytsko bedzie ok.
Pozdrawiam
Marlena

Re: Pacjenci z Prokocimia - Szpital Dziecięcy w Krakowie

: 24 kwie 2008, 22:07
autor: anisr
Szaraja jeszcze raz dzięki za dobrą radę co do lekarza :) Pozdrawiam :) :przytul:

Re: Pacjenci z Prokocimia - Szpital Dziecięcy w Krakowie

: 25 kwie 2008, 07:47
autor: Deniro_RS
Pomalutku i wszystko jakoś się poukłada i wróci do normalności :spoko: :przytul: a wspomnę tylko ze 23 kwietnia byłem w Zabrzu na klinice serca z pacjentem u Religi i z deczka się nudziłem kilka godzin. Mogliśmy się spotkać i obgadać to i owo na żywo :hyhy:

Re: Pacjenci z Prokocimia - Szpital Dziecięcy w Krakowie

: 25 kwie 2008, 12:09
autor: anisr
No moglibysmy....gdybysmy nie były wtedy w Krakowie :D ale polecamy sie na przyszłość - daj znac przy kolejnym pobycie w Zabrzu.Pozdrawiam :)

Re: Pacjenci z Prokocimia - Szpital Dziecięcy w Krakowie

: 01 kwie 2011, 11:49
autor: kasiaz
dawno nikt tu nie zaglądał ......- ja zatrzymuje się w hotelu Prokocim - do 10 minut spacerkiem od szpitala ( cena za noc 80 zł) warunki takie sobie ale przy krótkim pobycie 3-4 dni można się przyzwyczaić. O hotelowym szpityalu słyszałam na oddziale straszne rzeczy - większoć rodziców zatrzymuje sie na kwaterach prywatnych - tel można dostac od rodziców którzy aktualnie sa na oddziale i niektóre pielegniarki też moga fo udostepnić ( podobno b. blisko szpitala ) .
co sądzicie o sali biologicznej?

[ Dodano: 24-05-2011 ]
szkoda , że nikt tu nie zagląda - ale muszę napisać bo nie wytrzymam - przyjechałam do prokocimia na kolejną dawkę remicade - i oczywiście na wejściu niespodzianka sala biologiczna niedostępna bo - zaglądam i widze 1 dziecko na moje pytanie dlaczego nie możemy być na sali - odpowiedź "milutkiego" pesronelu " BO NIE - A SKORO MÓWIMY NIE TO ZNACZY NIE" - koszmar tu jest coraz gorzej- napiszcie co sądzicie o tym oddziale i personelu - ja i mój syn mamy ulubione pielęgniarki, które sa naprawdę świenymi fachowcami, zawsze miłe i uśmiechnięte - ale niektóe nie pwinny pracować na oddziale z dziećmi. I jeszcze jedna dygresja ........... czystość......o........ - ponieważ sala biologiczna nie była nam dana ( BO NIE) trafiliśmy na zykłaą salę - na początku umyłam szafkę - papier po tym zabiegu był czarny i lepiący, łóżko ( oparcie) również czarne, pogłoga lepiąca - super warunki dla chorych dzieciaków - a pani salowa ze stoickim spokojem myje korytarz czarnym mopem, raz po raz zanurzając go w wiadrze z ciemną cieczą - jednym słowem SYF ............. - no troszkę mi lepiej..... pozdrawiam