Czy ktoś z was miał do czynienia z prof Nowakiem z Katowic??

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Kiarah
Początkujący ✽✽
Posty: 108
Rejestracja: 04 sty 2006, 12:19
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Katowice
Kontakt:

Czy ktoś z was miał do czynienia z prof Nowakiem z Katowic??

Post autor: Kiarah » 08 mar 2006, 00:25

Jest to mój chyba 6 lekarz, ale sądząc po starzu i jego wieku sądze ze trafiłam w końcu w 10-tke. Ciekawa jestem czy ktoś z Was też sie u niego leczy??

Magdula
Początkujący ✽✽
Posty: 68
Rejestracja: 10 mar 2005, 11:35
Choroba: CU
Lokalizacja: Wrocław

Re: Czy ktoś z was miał do czynienia z prof Nowakiem z Katowic??

Post autor: Magdula » 09 mar 2006, 11:42

Przykro mi ale nie podzielam entuzjazmu. Nie słucha pacjenta, mam wrażenie że diagnozę miał przygotowaną przed moim wejściem, nawet nie zapoznał się z wynikami badań czy wypisami ze szpiatali, nie odpowiadał na moje pytania dotyczące poradzenia sobie z dolegliwościami które sam uznał za zaskakujące i niebezpieczne. (Za wizyte 150 zł) Byłam też w Katowicach u dr Bałdysa i oceniam go całkiem pozytywnie. Zwłaszcza że wyznaje bliska mi zasadę "im mniej chemi tym lepiej". I o nim mogę powiedzieć że jest mądry, kulturalny i pozytywnie nastawiony.

Tatiana
Debiutant ✽
Posty: 11
Rejestracja: 23 lut 2006, 15:00
Choroba: CD
Lokalizacja: Tarnów, Katowice
Kontakt:

Re: Czy ktoś z was miał do czynienia z prof Nowakiem z Katow

Post autor: Tatiana » 17 mar 2006, 10:10

Kiarah pisze:Jest to mój chyba 6 lekarz, ale sądząc po starzu i jego wieku sądze ze trafiłam w końcu w 10-tke. Ciekawa jestem czy ktoś z Was też sie u niego leczy??
Witam,
trafiłam do Pana Nowaka, został mi polecony przez moja szefową. Za wizytę skasował 150 zł. Spędziłam tam z zegarkiem na ręku 5 min. Nie dowiedziałam się niczego. Hmm... własciwie dowiedziałam sie, że mam zrobic kolonoskiopię (wiedziałam to i przed tą wizytą) i przyjść do niego ponownie.
Dodam, ze byłam u niego ze zdjęciami z pasażu jelita i wlewu kontrastowego. Zdjęć nie raczył obejrzeć (może jest zbyt Wielką Sławą, żeby się zajmować takimi pierdołami jak mój Crohn np.)
Kolonoskopie zrobiłam, do Profesora Nowaka nie poszłam i nie zamierzam już nigdy tam iść. Nie cierpie jak ktoś tak przedmiotowo traktuje ludzi.

Pozdrawiam
Tatiana

Awatar użytkownika
Kiarah
Początkujący ✽✽
Posty: 108
Rejestracja: 04 sty 2006, 12:19
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Katowice
Kontakt:

Re: Czy ktoś z was miał do czynienia z prof Nowakiem z Katowic??

Post autor: Kiarah » 05 kwie 2006, 23:04

No to sie zdziwiłam bardzo waszymi opiniami 8O
To w zw z tym mam pytanie.... czy ktoś mógł by mi polecić lekarza który jest naprawde dobry, który przejmuje sie stanem zdrowia pacjenta którego leczy i widać efekty. Interesuje mnie rejon Katowic... prywatnie lub na kase wszystko jedno. Prosze o obiektywizm bo nie wim juz co mam myśleć.

Tatiana
Debiutant ✽
Posty: 11
Rejestracja: 23 lut 2006, 15:00
Choroba: CD
Lokalizacja: Tarnów, Katowice
Kontakt:

Re: Czy ktoś z was miał do czynienia z prof Nowakiem z Katowic??

Post autor: Tatiana » 06 kwie 2006, 07:22

Kiarah pisze:No to sie zdziwiłam bardzo waszymi opiniami 8O
To w zw z tym mam pytanie.... czy ktoś mógł by mi polecić lekarza który jest naprawde dobry, który przejmuje sie stanem zdrowia pacjenta którego leczy i widać efekty. Interesuje mnie rejon Katowic... prywatnie lub na kase wszystko jedno. Prosze o obiektywizm bo nie wim juz co mam myśleć.

Polecam dr Bilewicza z Dabrowy Górniczej. Ja do niego chodzę prywatnie. Widać, że interesuje sie stanem zdrowia, tym co dolega pacjentowi. Jezeli chcialabys bardziej szczegolowych informacji napisz mi maila.


Pozdrawiam
Tatiana
(mam zaostrzenie choroby :cry: :cry: :cry: )

Adam

Re: Czy ktoś z was miał do czynienia z prof Nowakiem z Katowic??

Post autor: Adam » 06 kwie 2006, 13:04

Ja sie lecze u Nowaka i widze ze sie lecze, a napewno nic sie gorzej nie robi...

Adam

Re: Czy ktoś z was miał do czynienia z prof Nowakiem z Katowic??

Post autor: Adam » 06 kwie 2006, 13:06

Magdula pisze:nawet nie zapoznał się z wynikami badań czy wypisami ze szpiatali
Hehe, no to prawidlowo. Tylko swiadczy o tym ze jest b. dobrym lekarzem, pozatym on prowadzi sympozna naukowe na caly swiat.

Tatiana
Debiutant ✽
Posty: 11
Rejestracja: 23 lut 2006, 15:00
Choroba: CD
Lokalizacja: Tarnów, Katowice
Kontakt:

Re: Czy ktoś z was miał do czynienia z prof Nowakiem z Katowic??

Post autor: Tatiana » 06 kwie 2006, 13:24

Adam pisze:
Magdula pisze:nawet nie zapoznał się z wynikami badań czy wypisami ze szpiatali
Hehe, no to prawidlowo. Tylko swiadczy o tym ze jest b. dobrym lekarzem, pozatym on prowadzi sympozna naukowe na caly swiat.
Twoim zdaniem brak zainteresowania wynikami badac swiadczy o tym, ze jest dobrym lekarzem???

Ja się leczę u Dr Bilewicza, płace 60 zł, udziela mi również porad przez telefon. Dostrzegam postępy w leczeniu. Wydaje mi sie, że niekoniecznie trzeba chodzic do takich sław jak prof Nowak,



Pozdrawiam
Tatiana

Adam

Re: Czy ktoś z was miał do czynienia z prof Nowakiem z Katowic??

Post autor: Adam » 06 kwie 2006, 13:54

Taka uwaga skoro sie u niego leczysz to znaczy ze wczesniej Ci nie pomogli a to zazwyczaj w wyniku blednej djagnozy, zle wykonanych badan. To po co sie nimi sugerowac? Skoro moze przeczytac ze nie mam krwi w kale a po pol roku dowiedziec sie ze nikt mi nie powiedzial ze nie nalezy jesc miesa przez 3 dni przed badaniem?

A co do ceny to czego mozna sie spodziewac po profesorze ktorzy prowadzi sympozja naukowe o endokrynologii na calym swiecie? On ciagle sie krztalci, jezdzi do usa, np ostatnio mowil ze w usa juz podaja czesciej infliximab niz 3 razy, ze jak sie pogorszy to moge przyjsc i z nfz dostane lek za 3 tys 1 dawke... A to chyba jedyny szpital w ten czesci kraju gdzie te leki refunduja. Pozatym jak sie tam leczysz i masz pogorszenie to wchodzisz do szpitala na oddzial do lekarza on bada i jak cos to odrazu na izbe przyjec i o kazdej porze dnia jest sie przyjetym (mialem niedroznosc z rok temu i tak wlasnie trafilem). A gdyby tak nie bylo to zabrala by mnie karetka byle gdzie albo bym spedzil kilka godzin na izbie przyjec wieczorem...

Awatar użytkownika
Kiarah
Początkujący ✽✽
Posty: 108
Rejestracja: 04 sty 2006, 12:19
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Katowice
Kontakt:

Re: Czy ktoś z was miał do czynienia z prof Nowakiem z Katowic??

Post autor: Kiarah » 06 kwie 2006, 14:02

Ja sie lecze u Nowaka stosunkowo nie długo, jakieś 3 m-ce. Wyciągnął mnie ze sporego zaostrzenia choroby (CU) Jakiś miesiąc czułam sie dobrze ale teraz znów mam zaostrzenie, no i nie wiem co o tym mam myśleć. Byłam przekonana ze kto jak kto ale On na pewno mi pomoze na dłuzszą mete osiagnąć stan remisji a tu taka niespodzianka:( Nie jest to na pewno moja wina bo stosowałam sie do jego zaleceń (no moze czasem wpadła jakaś czekoladka) ale ogólnie robiłam tak jak mi kazał. Wiec nie wiem co mam myśleć, czy to moze tylko przypadek ze moja remisja trwała tak krótko czy to jednak nie tylko wina mojego organizmu.
Adam piszesz ze sie u niego leczysz, napisz jak długo i jakie osiągasz efekty I jakie leki bierzesz

Awatar użytkownika
Kiarah
Początkujący ✽✽
Posty: 108
Rejestracja: 04 sty 2006, 12:19
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Katowice
Kontakt:

Re: Czy ktoś z was miał do czynienia z prof Nowakiem z Katowic??

Post autor: Kiarah » 06 kwie 2006, 14:07

Acha.... i jeszcze o jaki szpital Tobie chodzi bo ja sie u niego lecze ale w Medipolu na Powstańców, o zadnym szpitalu jeszcze nie słyszałam.

Kreska

Re: Czy ktoś z was miał do czynienia z prof Nowakiem z Katowic??

Post autor: Kreska » 06 kwie 2006, 19:22

Ja byłam wczoraj na konsultacji u prof. Nowaka, niewiele nowego powiedział, wspominał tylko o podaniu mi imuranu jak bym poszła do szpitala, ale na razie sie wstrzymałam. W sumie to poszłam do niego po to, że jak by co mieć od razu dostep do kliniki. Prof. miły, sympatyczny, choc nieco flegmatyczny. Ja się leczę u dr Reichert- Bereszko, co do leczenia - przecież wiemy, ze tych leków nie ma za wiele, ja próbowałam asamaxu, salofalku, sulfasalazyny EN, pentasy w czopkach, wszystkie z takim samym skutkiem czyli nikłym, brałam też encorton, wyciagnał mnie z zaostrzenia, ale dopiero po 3 miesiącach. Sterydów chce unikac jak ognia. Wiem, ze możłiwości leczenia farmakologicznego nie zostało mi już za wiele - silniejsze sterydy i immunosupresja.
Ktoś z Was napisał o dr Bołdysie, ja mam o nim inne zdanie - przyjmował mnie na izbie przyjeć kliniki gastro i ja odebrałam go jako chama, opryskliwy, przyszedł w asyscie studentów medycyny i się popisywał przed nimi i błaznował. A mnie oczywiście odesłął z kwitkiem do domu, a na korytarzy do mojej mamy rzucił 'bedzie żyła' (bardzo dowcipne...) Na co moja mama bardzo mną przejęta "ale co to za życie'.. Nie chciałabym żeby mnie Bołdys leczył. Ale kto wiem, moze w prywtanym gabinecie, za kasę jest zupełnie inny.
Pozdrawiam, Kreska

Adam

Re: Czy ktoś z was miał do czynienia z prof Nowakiem z Katowic??

Post autor: Adam » 06 kwie 2006, 21:10

Kiarah pisze:Ja sie lecze u Nowaka stosunkowo nie długo, jakieś 3 m-ce. Wyciągnął mnie ze sporego zaostrzenia choroby (CU) Jakiś miesiąc czułam sie dobrze ale teraz znów mam zaostrzenie, no i nie wiem co o tym mam myśleć. Byłam przekonana ze kto jak kto ale On na pewno mi pomoze na dłuzszą mete osiagnąć stan remisji a tu taka niespodzianka:( Nie jest to na pewno moja wina bo stosowałam sie do jego zaleceń (no moze czasem wpadła jakaś czekoladka) ale ogólnie robiłam tak jak mi kazał. Wiec nie wiem co mam myśleć, czy to moze tylko przypadek ze moja remisja trwała tak krótko czy to jednak nie tylko wina mojego organizmu.
Adam piszesz ze sie u niego leczysz, napisz jak długo i jakie osiągasz efekty I jakie leki bierzesz
Ja sie bardzo dlugo czulem dobrze a teraz znowu mam zaostrzenia jak zawsze na wiosne i jesien... biore w sumie imuran, budenofalk i takie jeszcze mniej wazne ale lecze sie takze u endokrynologa i biore hydrokortyzol ale od kiedy lecze sie u Nowaka jest lepiej ale naprawde biegunki skonczyly mi sie kiedy zaczalem chodzic do dr Pyzi (bioenergoterapeuta, lekarz, homeopata) i od kiedy biore te homeopatyczne leki to widze znaczna poprawe braktycznei ciagle sie czuje bardzo dobrze (dzis tylko cos gorzej ale bardzo dawno tak nie bylo ale to chyba wiosna polaczona z moim lamaniem diety, ale juz jest dobrze ;]). A co do remisji to jak dla mnie trzeba zaczac sie czym innym zajmowac i nie myslec o chorobie, zajmowac sie czym co sie lubi i w miare przestrzegac diety (i homeopatia tak mi sie zdaje ktora jest bardzo tania... i lekarz ktory ja przepisuje nie ma z tego zyskow poniewaz kupuje ja w aptece w k-ce bez recept itd a on nawet nie mowi w ktorej aptece sa ale w wiekszosci mozna zamowic i naprawde wydaje mi sie ze to dziala) a wtedy remisja moze przyjdzie poniewaz remisja zalezy glownie od organizmu.

Ja sie lecze u niego w szpitalu kolo AM/na ul.Medykow w K-ce/kolo slaskiego centrum dziecka i matki.

Adam

Re: Czy ktoś z was miał do czynienia z prof Nowakiem z Katowic??

Post autor: Adam » 06 kwie 2006, 21:12

Kreska pisze:Ja byłam wczoraj na konsultacji u prof. Nowaka, niewiele nowego powiedział, wspominał tylko o podaniu mi imuranu jak bym poszła do szpitala, ale na razie sie wstrzymałam. W sumie to poszłam do niego po to, że jak by co mieć od razu dostep do kliniki. Prof. miły, sympatyczny, choc nieco flegmatyczny. Ja się leczę u dr Reichert- Bereszko, co do leczenia - przecież wiemy, ze tych leków nie ma za wiele, ja próbowałam asamaxu, salofalku, sulfasalazyny EN, pentasy w czopkach, wszystkie z takim samym skutkiem czyli nikłym, brałam też encorton, wyciagnał mnie z zaostrzenia, ale dopiero po 3 miesiącach. Sterydów chce unikac jak ognia. Wiem, ze możłiwości leczenia farmakologicznego nie zostało mi już za wiele - silniejsze sterydy i immunosupresja.
Ktoś z Was napisał o dr Bołdysie, ja mam o nim inne zdanie - przyjmował mnie na izbie przyjeć kliniki gastro i ja odebrałam go jako chama, opryskliwy, przyszedł w asyscie studentów medycyny i się popisywał przed nimi i błaznował. A mnie oczywiście odesłął z kwitkiem do domu, a na korytarzy do mojej mamy rzucił 'bedzie żyła' (bardzo dowcipne...) Na co moja mama bardzo mną przejęta "ale co to za życie'.. Nie chciałabym żeby mnie Bołdys leczył. Ale kto wiem, moze w prywtanym gabinecie, za kasę jest zupełnie inny.
Pozdrawiam, Kreska
Ja chyba od 14 roku zycia jakos biore sterydy i imunosupresyjne leki...

Kreska

Re: Czy ktoś z was miał do czynienia z prof Nowakiem z Katowic??

Post autor: Kreska » 07 kwie 2006, 08:03

Mam pytanie do Tatiany, napisałaś , ze jesteś z Katowic/ Tarnowa, jak to możliwe? pytam, bo ja jestem z Katowic ale moi rodzice i siostra mieszkają koło Tarnowa, tzn. rodzice w okolicy Wojnicza, a siostra mieszka w Tarnowie. Ja tam często jeźdzę i teraz wybieram się tam na święta! Pozdrawiam, Kreska

ODPOWIEDZ

Wróć do „śląskie”