Strona 1 z 3

leczenie w poznaniu

: 13 mar 2013, 09:12
autor: Monika81
Zmagam sie z CD od pół roku, a raczej od pół roku mam postawioną diagnozę. Tak więc jestem początkująca. Do lekarza chodze prywatnie i płacę za każdą wizyte 200 zł. Ostatnio gorzej się czuję a najbardziej doskwierają mi stawy, boli mnie wszystko, a od kilku dni mocno spuchły mi kolana.
Powiedzcie mi prosze co mam robic? Czy jesli cokolwiek sie dzieje mam od razu dzwonić do mojej lekarki i biec na kolejną wizytę za 200 zł? Gdzie Wy sie leczycie i jak? Macie dostęp do lekarzy na NFZ i mozecie się z kazdym nurtującym problemem zwrócic?
Czy wszystko jest takie do du...y ??

Re: leczenie w poznaniu

: 13 mar 2013, 13:02
autor: Adusia
Wiatm :)

Ja też lecze się w poznaniu u doktora Mularczyka w centrum KROSS za wizyte płace 150zł jednak jeśli dzieje sie coś pilnego wystarczy że zadzwonie do niego a on zazwyczaj pomaga przez telefon, już kilka razy tak się stało :) Na NFZ zazyczaj czeka się bardzo długo na wizytę, a zwykły lekarz rodzinny rozkłada ręce.

Re: leczenie w poznaniu

: 13 mar 2013, 13:58
autor: Piciu
Monika81 pisze:Do lekarza chodze prywatnie i płacę za każdą wizyte 200 zł.
słono każe sobie płacić, ale czy jest tego wart ?

Generalnie spróbuj zorientować się jak to wygląda i zapisać się do :

Poradni Chorób Jelitowych

ul. Przybyszewskiego 49
60-355 Poznań

Na pewno za darmo , lecz zapewne będą jakieś terminy, aczkolwiek nie wiem jak na stan dzisiejszy to wygląda, gdyż jeździłem tam lata temu.

Lekarz rodzinny , zazwyczaj ma wiedzę ogólną, często nie wystarczającą , a czasami czas w naszych przypadłościach tez odgrywa rolę , zacznij od specjalistów czyli od gastroenterologów w poradni :roll:

Re: leczenie w poznaniu

: 13 mar 2013, 15:04
autor: Truskawka
Adusia pisze:Wiatm :)

Ja też lecze się w poznaniu u doktora Mularczyka w centrum KROSS za wizyte płace 150zł jednak jeśli dzieje sie coś pilnego wystarczy że zadzwonie do niego a on zazwyczaj pomaga przez telefon, już kilka razy tak się stało :) Na NFZ zazyczaj czeka się bardzo długo na wizytę, a zwykły lekarz rodzinny rozkłada ręce.
Ja też sie leczyłam u Mularczyka ale cos nie bardzo mi podpasował....

teraz na NFZ do Malewskiego się zapisuję a prywatnie bierze chyba ze 100-120 zł w Termedice...

ale mysle,ze Piciu ma racje tam dostaniesz konkretną pmoc:)

Re: leczenie w poznaniu

: 13 mar 2013, 19:34
autor: Natuśka
Piciu pisze:Poradni Chorób Jelitowych
Na Przybysza jest i gastroenterologiczna i proktologiczna- full serwis i dobrzy specjaliści :wink:

Re: leczenie w poznaniu

: 23 mar 2013, 12:03
autor: wiolla
Jesteśmy po wizycie u lekarza pracującego na Przybyszewskiego . To wszystko nie wygląda tak kolorowo . Oddział się sypie i tyle . Jeszcze kilka miesięcy temu nie było tak źle , teraz jest makabrycznie .

Re: leczenie w poznaniu

: 23 mar 2013, 12:26
autor: Natuśka
wiolla pisze: Oddział się sypie i tyle . Jeszcze kilka miesięcy temu nie było tak źle , teraz jest makabrycznie .
A u kogo byliście i na jakim oddziale?

Re: leczenie w poznaniu

: 23 mar 2013, 12:40
autor: wiolla
Na pw napiszę więcej .

Re: leczenie w poznaniu

: 23 mar 2013, 21:25
autor: Piciu
Jeżeli trafiliście na Klincewicza lub Linke to się nie dziwie.

Re: leczenie w poznaniu

: 23 mar 2013, 21:40
autor: Natuśka
Piciu pisze:Jeżeli trafiliście na Klincewicza lub Linke to się nie dziwie.
Piciu, Ty mnie tu nie strasz, bo się do szpitala nie położę :neutral:

Re: leczenie w poznaniu

: 23 mar 2013, 21:50
autor: Izabelka
Eh. Mi się nie wydaje żeby było aż tak źle. Na pewno nie jest tak kolorowo jak kilka lat temu (a leże tam co najmniej raz w roku :P) ale to wszystko może mieć związek z połączeniem szpitali w Poznaniu. Ja tam nie narzekam bo zawsze może być gorzej.

Re: leczenie w poznaniu

: 24 mar 2013, 13:20
autor: SZymon86
To może wtrącę się troszkę ;)

A więc fakt podobno na Przybysza najlepsi specjaliści i w ogóle super,nawet sam ordynator u którego byłem na oddziale na Lutyckiej mi polecał żebym tam poszedł.
Niby super ale terminy na NFZ to jakaś makabra,jakim cudem człowiek ma się leczyć tam jak czeka na termin od paru miesięcy do pół roku?
Ja zdecydowałem się kontynuować leczenie u ordynatora u którego byłem na oddziale czyli doktora Mularczyka,prywatnie niestety ale w tym naszym pięknym kraju inaczej chyba się nie da....
Póki co nie narzekam,kontakt z nim dobry z leczeniem też fajnie trafił więc pasuje mi.
W międzyczasie przyszedł mój termin na Przybysza na NFZ poszedłem trafiłem na Klincewicza i szczerze mieszane uczucia,specyficzny człowiek,średnio mi podpasował,ogólnie zdziwił się że takie dawkowanie leków mam że za mało Sulfy biorę że niepotrzebnie sterydy,że dziwi się że w Poznaniu takie leczeni mi zastosowano co innego w jakiejś wiosce ale w Poznaniu....?
Ogólnie leki biorę jak brałem bo dały efekt więc nie kombinowałem,następną wizytę miałem pod koniec maja,ale że miałem się zgłosić po pełnej kolonoskopii którą będę miał robioną jak się okazało parę dni później więc musiałem przełożyć i następny termin połowa października :) i jak tu się leczyć w tym kraju :)
Podsumowując trudno doradzić odpowiedniego lekarza bo każdy czego innego oczekuje każdy inaczej będzie odbierał,wiele osób chwaliło Klincewicza mi on średnio odpowiada,za to pasuje mi Mularczyk z kolei kto inny na niego narzeka :) więc najlepiej metodą prób i błędów posprawdzać samemu.

Re: leczenie w poznaniu

: 24 mar 2013, 13:22
autor: wiolla
Jeżeli trafiliście na Klincewicza lub Linke to się nie dziwie.
Bezpośrednio nie ,ale wszystko kręci się dookoła Linke .

Izabelka,
Wiesz jak jest , opisałam Ci całą sytuację ,ale masz rację , zawsze może być gorzej .

Edyt:
Odniosę się jeszcze do wypowiedzi Szymona.
Pisząc o kłopotach na Przybysza nie miałam na myśli wybrzydzania , czy wybierania między lekarzami , a całą sytuację jaka tam zaistniała . Trudna sytuacja spowodowana sama nie wiem czym , ale skoro lekarze narzekają na organizację na brak możliwości diagnostycznej z powodu braków w personelu itp , to chyba jest problem . Nam nie zaoferowano żadnej pomocy , ponieważ na dzień dzisiejszy wszystko jest w zawieszeniu .

Re: leczenie w poznaniu

: 24 mar 2013, 14:31
autor: Natuśka
wiolla pisze: Trudna sytuacja spowodowana sama nie wiem czym , ale skoro lekarze narzekają na organizację na brak możliwości diagnostycznej z powodu braków w personelu itp , to chyba jest problem
W sumie to jest prawda... Lekarz, do którego chodzę w poradni również na to narzeka... Czasem ręce rozkładał, kombinował, żeby załatwić coś szybciej... :neutral:
Czasem odnosiłam wrażenie, że osoba, która może sobie chodzić na kontrole raz na pół roku, choroba nie jest na tyle upierdliwa/ aktywna/ nie wiem jak to jeszcze można nazwać to może sobie wg planów/harmonogramów chodzić na badania, kontrole, hospitalizacje...

Ja jakoś nie mogę się tam odnaleźć ze swoją chorobą :neutral: Niektórzy lekarze zupełnie obojętni, niektórzy chcieliby dla każdego najlepiej, ale wiadomo, że jak się za dużo srok za ogon trzyma... Zabiegani, zalatani i o pewnych rzeczach się zapomina... :neutral:

Re: leczenie w poznaniu

: 25 mar 2013, 09:36
autor: panbubka
Natuśka pisze:choroba nie jest na tyle upierdliwa/ aktywna
Takiej osobie nie robi się żadnych badań, że zacytuję doktora "eeee" :razz: