choroba a wysiłek fizyczny

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
gerver92
Debiutant ✽
Posty: 2
Rejestracja: 24 sty 2012, 15:37
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: podkarpackie
Lokalizacja: nisko

choroba a wysiłek fizyczny

Post autor: gerver92 » 24 sty 2012, 15:46

witam mam takie pytanie, miałem ostatnio kilka badań (kolonoskopia, gastroskopia, enteroskopia, endoskopia kapsułkowa) z powodu krwawienia z przewodu pokarmowego i tak:
- w gastroskopii nie wykryto nic
- w kolonoskopii również nic
- w endoskopii kapsułkowej zmiany sluzowkowe koncowego odcinka jelita kretego (rozrost ukladu chlonnego? zmiany odczynowe/poinfekcyjne? choroba Crohna?)
- w enteroskopii wykryto prawdopodobnie uchyłek Meckela

czy w zwiazku z tym jest mozliwosc wykonywania wysilku fizycznego?

gerver92
Debiutant ✽
Posty: 2
Rejestracja: 24 sty 2012, 15:37
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: podkarpackie
Lokalizacja: nisko

Re: choroba a wysiłek fizyczny

Post autor: gerver92 » 24 sty 2012, 15:51

czuje sie b. dobrze, tylko czy to co u mnie wykryto jakos nie przeszkadza w wysilku albo czy zagraza w jaki kolwiek sposob

Awatar użytkownika
toczka
Początkujący ✽✽
Posty: 459
Rejestracja: 15 mar 2009, 19:22
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Katowice

Re: choroba a wysiłek fizyczny

Post autor: toczka » 24 sty 2012, 18:45

hm... ja cwicze nawet przy zaostrzeniu i twierdze, ze wtedy czuje sie nawet lepiej niz jak siedze w domu i obrastam pajęczyną :)
Ale to wszystko zalezy od Ciebie o od tego jak sie czujesz.
Na końcu jest zawsze dobrze. A jeśli nie jest dobrze, to znaczy, że to nie jest jeszcze koniec...

Nobody expects the Spanish Inquisition!

Awatar użytkownika
Baby
Moderator
Posty: 4162
Rejestracja: 30 mar 2011, 12:19
Choroba: mikroskopowe zap. j.
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: choroba a wysiłek fizyczny

Post autor: Baby » 03 mar 2012, 17:14

Raczej nie. Jeśli nie masz po ćwiczeniach żadnych objawów typu bóle brzucha, biegunka, wymioty to czemu nie :) Może zwiększaj wysiłek stopniowo ale nie przesadzaj i będzie ok. Może także porozmawiać z lekarzem i trenerem na siłowni. Ja tak zrobiłam i dobrał mi rodzaj ćwiczeń a także zaproponował inne zajęcia i było ok. Teraz jak flak szaleje to nie ruszam się za bardzo bo po serii brzuszków latam do :wc: Z drugiej strony jak boli mnie brzuch i wymiotuje to leżę. Jak jest w miarę ok spaceruje. Podobno basen jest najlepszy dla nas (jak nie ma zaostrzenia).
,,Jeśli chcesz zmienić świat, zacznij od siebie." Gandhi
,,Jeśli życie rzuca Ci kłody pod nogi - zrób sobie z nich tratwę."

Awatar użytkownika
milko
Początkujący ✽✽
Posty: 229
Rejestracja: 21 lut 2008, 12:56
Choroba: CD
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Leszno
Kontakt:

Re: choroba a wysiłek fizyczny

Post autor: milko » 03 mar 2012, 18:26

Ja także myślę, że jeśli dobrze się czujesz to nie ma przeciwwskazań do uprawiania sportu, tylko może na początek nie nadwyrężaj się za bardzo :roll:
"Aby zrozumieć ludzi trzeba starać się usłyszeć to, czego nigdy nie mówią i być może nigdy nie powiedzieliby"

Awatar użytkownika
Natuśka
Ekspert ✿✿
Posty: 5134
Rejestracja: 29 kwie 2009, 12:58
Choroba: CD
województwo: opolskie
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: choroba a wysiłek fizyczny

Post autor: Natuśka » 04 mar 2012, 09:21

Zawsze, ale bo może przeważnie po wysiłku fizycznym mam biegunkę i ból brzucha. Kiedy gram w kosza to czuję silne ciągnięcie w prawym boku, akurat tam, gdzie mam zmiany... Jedyne co mnie jeszcze nie zaszkodziło to tenis stołowy :wink:
Wiadomo, że jeśli mam zaostrzenie to siedzę z dupskiem i się nie wysilam, aczkolwiek w ubiegłym roku, kiedy miałam dziekankę właśnie z powodu jelit wybrałam się na zawody z tenisa. Nie mogłam wysiedzieć już w domu i pojechałam. To chyba były jedne z moich najgorszych w życiu chwil. Piłam hektolitrami nutridrinki, po pierwszej rozgrywce byłam padnięta, ledwo się na nogach trzymałam, miałam zaburzenia widzenia, dosłownie myślałam, że umrę...

Nic mnie z tego nie rozgrzeszyło, nawet to, że zajęłam pierwsze miejsce. Stwierdziłam, że to moje poświęcenie nie było tego warte. Tydzień temu znów były zawody. Miałam jechać mimo kiepskiego stanu mojego kręgosłupa. Chciałam się nafaszerować lekami i jechać ale zmądrzałam :razz:
Na zawsze razem... :*

Podpisano:Twój Crohn :flowers:

Aktualnie: Szczęśliwsza, bo krótsza :smile: + Methypred 32 mg, Metronidazol 3 x 1 tabl., Multilac 2x1 kaps., Magne B6, Elevit ProNatal i bla, bla, bla (...)
W planach : Realizacja punktu 2 :E

1. 19.11.2012- hemikolektomia prawostronna metodą laparoskopową :D
2. Normalne życie...
3. ZZSK mam, ale nikomu nie oddam :razz:

Awatar użytkownika
Cinimini
Znawca ❃❃
Posty: 2451
Rejestracja: 27 maja 2006, 10:25
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: łódź
Kontakt:

Re: choroba a wysiłek fizyczny

Post autor: Cinimini » 04 mar 2012, 11:11

Ja ostatnio sprawiłam sobie twistera http://fitbay.pl/128-obrotowy-twister-z ... tplay.html, sądziłam, że to będzie delikatna forma wysiłku fizycznego w domowym zaciszu. Niestety, zaledwie 15-to minutowy trening przypłaciłam okropnym bólem brzucha. Tak samo skończył się masaż matą masującą http://www.domasazu.pl/p/pl/531/mata+ma ... 300ha.html.
Mam karnet na fitness i leży, marnuje się, bo po prostu boję się, że znów wróci ból...
A moja kondycja uuu...pozostawia wiele do życzenia...w obecnej chwili nawet nie wiem czy bym wytrzymała takie fitnessowe tempo.
Natuśka Ty waleczna kobieto :D
Certolizumab od lipca'08 do lutego'11 -
Była zakwalifikowana do resekcji j. grubego na 12/04/2011, ale zwiała spod noża :D
Remicade od 24/02/2012 - 07/01/2013 - odstąpiono od leczenia ze wzg. na CIĄŻĘ !! :D

JELITKO JESTEŚ ZDROWE !!

Obrazek

Awatar użytkownika
justyna358
Początkujący ✽✽
Posty: 264
Rejestracja: 22 lis 2010, 09:05
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Tomaszów Mazowiecki
Kontakt:

Re: choroba a wysiłek fizyczny

Post autor: justyna358 » 04 mar 2012, 18:34

Ja chodze na fitness dwa razy w tygodniu i często jezdze na rowerku stacjonarnym w domu.Raz jest dobrze i wytrzymuje całą godzine bez problemów a innym razem musze wyjść po 5 minutach :cry: .Najważniejsze jest dla mnie to że się nie poddaje,że próbuje i to zapewnia mi spokój psychiczny i poprawia poczucie własnej wartości:roll: Najgorsze co można zrobić to nastawić się że będzie bolało i nie próbować wcale.
Błogosławiony ten, który śmieje się z samego siebie, albowiem będzie miał ubaw do końca życia :D

Awatar użytkownika
cordo
Aktywny ✽✽✽
Posty: 932
Rejestracja: 01 wrz 2007, 18:53
Choroba: CU
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: choroba a wysiłek fizyczny

Post autor: cordo » 04 mar 2012, 19:23

z powodu choroby nie ćwiczę na wf od roku, nauczyciel od wf nie przyjmuje zwolnień od rodziców, a lekarz wypisał na cały rok, bo bawienie się w zwolnienia na 2 tyg jest śmieszne,
raz dwa tygodnie jestem zdrowy, potem z dnia na dzień nie mogę ćwiczyć, po prostu za dużo cudowania, np w obecnej chwili krótki bieg na mnie niedobrze działa, śluzówka jelita przekrwiona, więc dziękuję za takie coś.
tak naprawdę jest to kwestia indywidualna, jak się czujesz na siłach,
ogólnie ruchu nigdy za mało :wink:

Awatar użytkownika
subzero
Aktywny ✽✽✽
Posty: 717
Rejestracja: 10 sie 2011, 16:36
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: śląskie
Lokalizacja: K-ce bejbe

Re: choroba a wysiłek fizyczny

Post autor: subzero » 04 mar 2012, 20:57

Nigdy nie bylam sportsmenką, ale w obecnej sytuacji nie wyobrazam sobie np pojscia na siłke, chyba bym przy samym rozgrzewaniu sie padła, a co dopiero wysilanie się na jakiś urządzeniach
W szkole tez mam wf i to obowiązkowy (sic) i jak poprosilam lekarza pierwszego kontaktu o zwolnienie, to się krzywiła, ze ona nie widzi przeciwskazan, ale w koncu uległa na moje "niech ze sie pani zlituje, bo nie wyrobie tam z tymi bólami" :neutral:
Dla mnie to też minus, bo nie mam jak się wyrzyć, a czasem wysiłek fizyczny był idealnym rozwiązaniem.

Awatar użytkownika
Cinimini
Znawca ❃❃
Posty: 2451
Rejestracja: 27 maja 2006, 10:25
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: łódź
Kontakt:

Re: choroba a wysiłek fizyczny

Post autor: Cinimini » 04 mar 2012, 21:04

Dla mnie to też trudne, bo od dziecka tańczyłam i z tym wiązałam swoją przyszłość. Teraz tym bardziej cierpię, gdy przy najmniejszym wysiłku sapię i dyszę... Jestem swieżo po szpitalu i tak myślę, że może na początek dobrabyłaby joga...
Certolizumab od lipca'08 do lutego'11 -
Była zakwalifikowana do resekcji j. grubego na 12/04/2011, ale zwiała spod noża :D
Remicade od 24/02/2012 - 07/01/2013 - odstąpiono od leczenia ze wzg. na CIĄŻĘ !! :D

JELITKO JESTEŚ ZDROWE !!

Obrazek

Awatar użytkownika
subzero
Aktywny ✽✽✽
Posty: 717
Rejestracja: 10 sie 2011, 16:36
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: śląskie
Lokalizacja: K-ce bejbe

Re: choroba a wysiłek fizyczny

Post autor: subzero » 04 mar 2012, 21:16

O też myślałam o jodze, albo jakiś pilates. Na tym akurat nigdy nie byłam, ale wydaje mi się, ze oprocz tego, że to zdrowe to będzie też takie odprężające :) a ja boję się, że zesztywnieje szybciej niż to przewidziane w metryce :mrgreen:

Awatar użytkownika
justyna358
Początkujący ✽✽
Posty: 264
Rejestracja: 22 lis 2010, 09:05
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Tomaszów Mazowiecki
Kontakt:

Re: choroba a wysiłek fizyczny

Post autor: justyna358 » 04 mar 2012, 21:22

Joga...hmm... nie próbowałam.Tak jak wcześniej ktoś napisał wszystko zależy od samopoczucia.Spróbuj i zobacz jak na Ciebie działają dane ćwiczenia.
Błogosławiony ten, który śmieje się z samego siebie, albowiem będzie miał ubaw do końca życia :D

Awatar użytkownika
Cinimini
Znawca ❃❃
Posty: 2451
Rejestracja: 27 maja 2006, 10:25
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: łódź
Kontakt:

Re: choroba a wysiłek fizyczny

Post autor: Cinimini » 04 mar 2012, 21:31

Ja już kiedyś próbowałam jogi, ale byłam wtedy powiedzmy w "szczytowej formie" i po prostu sie nudziłam. Ja zawsze lubiłam energetyczne zajęcia np. step i na jodze nie mogłam wysiedzieć w jednej pozycji, było to dla mnie po prostu monotonne.
Teraz jestem na innym etapie życia i formy fizycznej, więc może warto dac jodze drugą szansę :)
Certolizumab od lipca'08 do lutego'11 -
Była zakwalifikowana do resekcji j. grubego na 12/04/2011, ale zwiała spod noża :D
Remicade od 24/02/2012 - 07/01/2013 - odstąpiono od leczenia ze wzg. na CIĄŻĘ !! :D

JELITKO JESTEŚ ZDROWE !!

Obrazek

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7752
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: choroba a wysiłek fizyczny

Post autor: obyty.z.cu » 04 mar 2012, 21:59

wysiłek fizyczny był dla mnie dużym ... pozytywem,teraz to "se ne da",
dziś musiałem popracować fizycznie -przymus ,jestem sam i musiałem to zrobić- o efektach lepiej nie mówić...jak dziecko :oops:
Chodzi o to,że fajnie popracować fizycznie,rozładować się,ale niestety brak umiaru powoduje złe rzeczy .
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

ODPOWIEDZ

Wróć do „Nasza Aktywność”