Teraz jest sobota, 18 listopada 2017, 22:21

CU, CD i inne zapalne choroby jelit

Forum otwarte dla wszystkich chorych na nieswoiste zapalenia jelit, dla ich rodziców, partnerów i osób zainteresowanych.

Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Wyjaśnienia dotyczące badań diagnostycznych i przygotowanie do nich

Moderatorzy: Pandziaak, Moderatorzy

Avatar użytkownika
 
Posty: 778
Dołączył(a): wtorek, 24 lipca 2012, 15:32
Lokalizacja: Rsko
Choroba: inna choroba jelita
województwo: łódzkie

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post przez Mimi2 » sobota, 13 lipca 2013, 10:44

Ja...niestety wiem, co czułaś :( Również tak miałam, że nie ruszając aparatem nadal czułam rozrywający ból. Niestety badający się na mnie wkurzył i "gratis" wyszarpał ze mnie aparat tak, że tydzień bolał mnie brzuch na całym badanym odcinku. Dziwne było to, że uciskanie brzucha zamiast zmniejszać ból to go potęgowało... Myślę, że dużo zależy też od badającego. Miałam też kolo 2 razy na śpiocha-po pierwszym dostałam takich boli, że myśleli, że mi jelito przebili, za drugim razem nawet brzuch mnie nie bolał.
K55.2 Angiodysplazje jelita grubego&dolichocolon
Waga 54kg Wzrost 166cm stan: remisja :)
Łykam probiotyka i nic się flaka nie tyka!

Avatar użytkownika
 
Posty: 662
Dołączył(a): czwartek, 11 lipca 2013, 10:32
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post przez Luki36 » sobota, 13 lipca 2013, 20:43

Ja mialem kolonke robiona 2 razy: raz ok 11 lat temu, drugi raz 3 tygodnie temu. Ad. 1. Podczas pobytu w szpitalu na reumatologii, fortransem jak sie przeczyscilem, to rano mialem 35,5 stopni i oslaniony bylem. Dostalem jakis zastrzyk, nie wiem co, i oprócz 1 bolesnego momentu, kolonoskoia przeszla ok.
Ad.2. Na wstepie poprosilem lekarke o znieczulenie( badanie mialem w pracowni endoskopowej- szpital miejski w Świnoujściu. NFZ oczywiscie...:-S ) Lekarz na to: damy jesli bedzie bolalo...sick! Ok, myle, laduj pani :-D I zaladowala ;-) Po chwili jelita tak mnie bolaly, że zaczalem jeczec, ze mnie mocno boli. Dopiero gdy w odruchu bezwarunkowym w pewnej chwili scisnalem dlon piguly asystujacej, łamiąc jej palce prawie, chyba zrozumialy, ze naprawde mnie boli. Zapodala dozylnie narkotyk i jakis uspokajacz i dokonczyla badanie juz na spokojnie. Kierwa, nie mozna bylo tak od razu??! :@

Avatar użytkownika
 
Posty: 16
Dołączył(a): poniedziałek, 8 października 2012, 14:43
Lokalizacja: szczecin
Choroba: IBS
województwo: zachodniopomorskie

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post przez zielonawitolda » wtorek, 16 lipca 2013, 06:21

dziś będę miała pierwszą kolonoskopię przy Piotra Skargi w Szczecinie. flaka chyba dobrze mam oczyszczonego. ostatnio miałam powtarzaną gastroskopię [w badaniu wyszła krew utajona w kale] i tam wszystko w porządku, więc może od dołu sprawa się wyjaśni. chociaż nie wiem jak ją wytrzymam, jestem skrajnie osłabiona z głodu... :smutny:
Asamax 500 2x2
Debretin 3x1
Sanprobi IBS 1x1
Kreon 10000 doraźnie
Forlax i Fibraxine na zaparcia

Avatar użytkownika
 
Posty: 3984
Dołączył(a): środa, 30 marca 2011, 11:19
Lokalizacja: Warszawa
Choroba: mikroskopowe zap. j.
województwo: mazowieckie

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post przez Baby » wtorek, 16 lipca 2013, 11:19

zielonawitolda, trzymam kciuki na pewno wytrzymasz.
,,Jeśli chcesz zmienić świat, zacznij od siebie." Gandhi
,,Jeśli życie rzuca Ci kłody pod nogi - zrób sobie z nich tratwę."

Avatar użytkownika
 
Posty: 16
Dołączył(a): poniedziałek, 8 października 2012, 14:43
Lokalizacja: szczecin
Choroba: IBS
województwo: zachodniopomorskie

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post przez zielonawitolda » wtorek, 16 lipca 2013, 11:41

Baby, dziękuję za kciuki - przydały się :wink: choć mile tego badania nie będę wspominać. nie pobrano wycinków, tylko napisano, że odbytnica i jelito grube wraz z kątnicą są w porządku. tylko dlaczego okres, kiedy stosowałam Asamax, wspominam bezbiegunkowo i bezzaparciowo? :neutral: no cóż, mam jeszcze zapas leku, to go pobiorę razem z Debretinem i probiotykiem. wizyta u gastrologa dopiero pod koniec września ...
Asamax 500 2x2
Debretin 3x1
Sanprobi IBS 1x1
Kreon 10000 doraźnie
Forlax i Fibraxine na zaparcia

Avatar użytkownika
 
Posty: 3984
Dołączył(a): środa, 30 marca 2011, 11:19
Lokalizacja: Warszawa
Choroba: mikroskopowe zap. j.
województwo: mazowieckie

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post przez Baby » wtorek, 16 lipca 2013, 12:23

zielonawitolda, a czemu nie pobrali wycinków??? Lekarz jest takim fachowcem że potrafi rozpoznać mikroskopowe zapalenie jelita na oko?
,,Jeśli chcesz zmienić świat, zacznij od siebie." Gandhi
,,Jeśli życie rzuca Ci kłody pod nogi - zrób sobie z nich tratwę."

Avatar użytkownika
 
Posty: 5134
Dołączył(a): środa, 29 kwietnia 2009, 11:58
Lokalizacja: Kraków
Choroba: CD
województwo: opolskie

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post przez Natuśka » wtorek, 16 lipca 2013, 12:33

zielonawitolda napisał(a):nie wiem jak ją wytrzymam, jestem skrajnie osłabiona z głodu...

Mi się udało wybitnie odwodnić mimo że piłam do rozpuku.. Ciężko było- nie powiem/: helikopter jak hu hu :wink: Taki stan nie jest zły przed kolonoskopią- mi pomógł się wyluzować, co by nie powiedzieć, że pozwolił z uśmiechem wskoczyć na "łóżko endoskopowe" :p

Baby napisał(a): Lekarz jest takim fachowcem że potrafi rozpoznać mikroskopowe zapalenie jelita na oko?

I tacy się znajdą, aczkolwiek mi ostatnio pobrali z miejsca, gdzie w MR była pogrubiona ściana jelita, a makroskopowo było OK. Zastanawiałam się, czy pobieraliby, gdyby w MR nic nie wyszło :zastanawia:
Na zawsze razem... :*

Podpisano:Twój Crohn :flowers:

Aktualnie: Szczęśliwsza, bo krótsza :smile: + Methypred 32 mg, Metronidazol 3 x 1 tabl., Multilac 2x1 kaps., Magne B6, Elevit ProNatal i bla, bla, bla (...)
W planach : Realizacja punktu 2 :E

1. 19.11.2012- hemikolektomia prawostronna metodą laparoskopową :D
2. Normalne życie...
3. ZZSK mam, ale nikomu nie oddam :razz:

 
Posty: 40
Dołączył(a): sobota, 18 maja 2013, 08:23
Lokalizacja: ***
Choroba: inna choroba jelita
województwo: podkarpackie

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post przez goodbyekitty » wtorek, 16 lipca 2013, 17:52

Iner napisał(a):czy ktoś z was miał takie sensacje biegunkowe przed badaniem. Oczywiście wiem, że musi być efekt przeczyszczenia, ale żeby aż tak przez prawie 20h nie schodzić z toalety.

Ja zaraz po pierwszym litrze Moviprepu zamieszkałam w wc i potem już "końca nie widać" :wink: Jeszcze na 5 min przed badaniem musiałam polecieć do toalety bo cały czas już woda ze mnie leciała, ale leciała. Pani pielęgniarka mówiła, by się nie przejmować, bo tak się zdarza. Jestem już po badaniu i nadal mam biegunkę (co zjadłam to już wylądowało wiadomo gdzie), ale wydaje mi się, że to normalne, w końcu po takim przeczyszczeniu organizm tak od razu do normy nie wróci, trzeba czasu. Jakby co można się poratować Laremidem :wink:

zielonawitolda napisał(a):mile tego badania nie będę wspominać. nie pobrano wycinków, tylko napisano, że odbytnica i jelito grube wraz z kątnicą są w porządku.

Współczuję, bez wycinków to jakby te wszystkie męczarnie na nic... :neutral:

Avatar użytkownika
 
Posty: 662
Dołączył(a): czwartek, 11 lipca 2013, 10:32
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post przez Luki36 » środa, 17 lipca 2013, 09:43

Ja po kolonoskopii, wróciłem do domu. Zjadłem sobie przygotowany dzień wcześniej rosołek, dogryzłem ciastakami, a wieczorem dobiłem gofrem z bitą śmietaną i owocami. Następnego dnia nie mogłem dojechać do pracy; brzuch i rozwolnienie. Tak jeszcze mnie 3 dni męczyło po super diecie na oczyszczone jelita :-/
Na razie, bez leków

 
Posty: 40
Dołączył(a): sobota, 18 maja 2013, 08:23
Lokalizacja: ***
Choroba: inna choroba jelita
województwo: podkarpackie

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post przez goodbyekitty » środa, 17 lipca 2013, 11:06

Luki36 "mądrze" postąpiłeś :razz:

Avatar użytkownika
 
Posty: 87
Dołączył(a): wtorek, 4 stycznia 2011, 13:01
Lokalizacja: Olsztyn
Choroba: CD
województwo: warmińsko-mazurskie

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post przez smutnajustin » środa, 17 lipca 2013, 18:33

W tym miesiącu miałam kolonoskopie przez stomie źle to wspominam :/ Teraz to już nie dam na żywca jak się nie zgodzą na narkozę to niech dadzą głupiego jaśka albo coś na prawdę na uspokojenie że mnie zamuli :P Ehh myślałam że jakąś dam rade zaczęłam im tam płakać i łkać z bólu. Ehhh ale starałam się być grzeczną pacjentką. Ale biorąc pod uwagę że w jednym dniu miałam jeszcze rezonans to musiałam to przeboleć. I po tym wszystkim jeszcze pić 1L wody z jakaś substancją to wymiotowałam jak kot. Oby już mi dali zarazie spokój z kolonoskopia na jakiś czas już mam dość tych badań wykończają fizycznie i przede wszystkim psychicznie człowieka.
CD od 2005 roku.
Ileostomia od 30.07.2012 ( całkowita resekcja jelita grubego , pozostawiony kikut przy odbycie 18 cm)
Asamax 2x2 , Mekapturyna 1x1 , Metypred 32mg , Ketonal forte , Nospa forte , i na uspokojenie jakieś ziołowe :P
waga:40kg
"Crohn's disease no sleep"

 

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post przez McCarty » środa, 17 lipca 2013, 19:26

Wydaje mi sie, ze kolonoskopie to powinno sie robic zawsze ze znieczuleniem. Szkoda, ze tak nie jest. Nie mialem tej przyjemnosci na zywca, a malo brakowalo bym sie zgodzil. I skorzystalem z narkozy. Tylko przygotowania do kolonoskopi pamietam, a to co bylo dalej, to mnie juz nie obchodzilo. Ogolnie to starsi ludzie sie tego nie bali, ale i tak w szpitalu sie tym straszy :wink:

Avatar użytkownika
 
Posty: 5134
Dołączył(a): środa, 29 kwietnia 2009, 11:58
Lokalizacja: Kraków
Choroba: CD
województwo: opolskie

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post przez Natuśka » środa, 17 lipca 2013, 20:53

McCarty napisał(a):Tylko przygotowania do kolonoskopi pamietam, a to co bylo dalej, to mnie juz nie obchodzilo. Ogolnie to starsi ludzie sie tego nie bali, ale i tak w szpitalu sie tym straszy

Eeee, bo się straszy, bo jeden powie, że była masakra, a drugi się nakręci :p
Ja przyznam, że gorzej znoszę czyszczenie i dla mnie chyba to jest jednak gorsze niż samo badanie :neutral:
Aczkolwiek niektórzy ze środowiska lekarskiego uważają, że kolonka na żywca jest nieludzka bez względu na aktualny stan. Z drugiej strony co oni mają za przyjemność: nasłuchają się podczas tych badań, że aż uszy więdną :E
Na zawsze razem... :*

Podpisano:Twój Crohn :flowers:

Aktualnie: Szczęśliwsza, bo krótsza :smile: + Methypred 32 mg, Metronidazol 3 x 1 tabl., Multilac 2x1 kaps., Magne B6, Elevit ProNatal i bla, bla, bla (...)
W planach : Realizacja punktu 2 :E

1. 19.11.2012- hemikolektomia prawostronna metodą laparoskopową :D
2. Normalne życie...
3. ZZSK mam, ale nikomu nie oddam :razz:

Avatar użytkownika
 
Posty: 2327
Dołączył(a): wtorek, 20 stycznia 2009, 19:24
Lokalizacja: Wejherowo
Choroba: CD
województwo: pomorskie

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post przez CatAnn » środa, 17 lipca 2013, 21:15

Natuśka napisał(a):Ja przyznam, że gorzej znoszę czyszczenie i dla mnie chyba to jest jednak gorsze niż samo badanie :|
Ot to to, podpisuję się wszystkimi kończynami. Badanie przynajmniej wiadomo, że się skończy. Brzuch boli bardzo, człowiek się drze, mdleje - może. Ale pół godziny, godzina może - i spokój. A czyszczenie trwa, i trwa, i trwa, i jeszcze się człowiek nakręca - za 24 h kolonka, za 18 h kolonka, tak się denerwuję, boję, będzie bolało etc. Samo badanie jest więc wybawienie, bo każda mijająca minuta przybliża jego koniec :)
Jeżeli jest wykonywane w porządku, przez spoko lekarza i odpowiedniej wielkości sprzęt, to nawet jest fajne - nie ma problemów z narkozą, nie rozwala całego dnia, jelito można obejrzeć, pogadać można o tym, co widać... :roll: Choć spanie ma niewątpliwie swoje plusy - chociażby to, że nawet podczas czyszczenia ma się świadomość - przetrwać, a potem pójdę spać i niczego nie będę pamiętać :roll:
Ja również należę do ludzi, którzy gastro się bardziej boją od kolono. W kolono nie ma się wpływu na to, co oni robią. A podczas gastro wpadam w panikę, histeryzuję, uciekam, nie daję sobie tego diabelstwa włożyć, "jeszcze minutka, jeszcze pół minutki", etc. Ta bezbronność i ciągły odruch wymiotny... okropność.
Ulepimy dziś bałwana, Cudusiu...?
Rozpoznanie: czerwiec 2003 - CD. Stan: remisja, anemia, depresja, zab. adaptacyjne. Wzrost, waga: 166 cm, 52 kg. Leczenie: CSK MSW. Leki: adalimumab, mesalazyna, wenlafaksyna, lamotrygina.

Avatar użytkownika
 
Posty: 662
Dołączył(a): czwartek, 11 lipca 2013, 10:32
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post przez Luki36 » środa, 17 lipca 2013, 22:18

Po co narkoza. Wystarczy zapodac morfine tudziez inny narkotyczny srodek przeciwbolowy i po kłopocie
Na razie, bez leków

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Diagnostyka

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości