Samoocena a CU/CD

czyli smutki i radości posiadaczy CU i CD, wypróbowane sposoby radzenia sobie ze stresem etc.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
rotfl
Debiutant ✽
Posty: 18
Rejestracja: 11 wrz 2013, 01:49
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: miasto
Kontakt:

Re: Samoocena a CU/CD

Post autor: rotfl » 19 paź 2013, 11:40

1.nie
2.nie
3. pewnie tak
4.raczej dobrze
5.czasami
6. pewnie tak
7.oczywiście
8.nie
9. były podobne , jednak nie przejmowałem się tak tym wszystkim

Także obwiniam za nie które rzeczy moich rodziców ( nie tylko choroba) i mam im za złe że postąpili tak , a nie inaczej . Choroba ,można powiedzieć ,trochę dobiła mnie. A problemy z psychiką mam i będę miał pewnie jeszcze długo :)
Anatomia, chcemy Cię pociąć i zmielić
Mam dziwny pociąg do rzezi robimy konfetti z jelit
- crohn

Awatar użytkownika
Jarczyslaw
Początkujący ✽✽
Posty: 396
Rejestracja: 10 lip 2012, 22:05
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Gliwice
Kontakt:

Re: Samoocena a CU/CD

Post autor: Jarczyslaw » 19 paź 2013, 12:48

1. Nie.
2. Nie wiem :neutral: .
3. Chyba tak.
4. Raczej tak...
5. Niby nie ale jednak tak.
6. Prawie każdy zasługuje.
7. Zdecydowanie tak.
8. Nie.
9. Tak.

Nigdy w życiu nie miałem większych problemów ani zmartwień. Przyszła jedna choroba, potem druga. Znikąd. Co poszło nie tak? Nie wiem czy związek psychiki z chorobą jest bezpośredni czy pośredni, ale na pewno jakiś jest. W obydwie strony.
[center]Trzymajmy się ramy, to się nie posramy![/center]

Marta86
Początkujący ✽✽
Posty: 57
Rejestracja: 26 kwie 2013, 19:28
Choroba: CD
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Irlandia
Kontakt:

Re: Samoocena a CU/CD

Post autor: Marta86 » 19 paź 2013, 17:51

1.Akceptuję siebie.Bez tego moje życie byłoby nieznośne,ale czy kocham??Gdybym była istotą idealną bez wad to pewnie bym się kochała,a tak jestem zmuszona do ciągłej pracy nad swoim duchem:)
2.Jestem wartościowa.
3.Zasługuję na odczuwanie szczęścia.
4.Tak.Przynajmniej Ci,którzy mnie znają nie od dziś.
5.Przejmuję się krytyką tylko wtedy gdy coś spieprzę.Jest mi wtedy zwyczajnie głupio i myślę jak to naprawić.
6.Tak
7.To zależne od sytuacji.
8.Niezbyt rozumiem to pytanie,ale przypuszczam,że chodzi Ci o to czy traktuję chorobę jako karę za występki:)Nie:)Aczkolwiek...jeżeli prawdą jest reinkarnacja,to pewnie spłacam długi z przeszłości:D
9.Nie były takie same.Były negatywne.
Zawsze może być gorzej. MezavantXL 2400mg,Imuran 150mg

Awatar użytkownika
deth
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3123
Rejestracja: 02 lut 2011, 16:33
Choroba: CD
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Reda

Re: Samoocena a CU/CD

Post autor: deth » 20 paź 2013, 11:38

Nie chce odpowiadać na pytania, a raczej dodać swój mały głos na temat.
Podobną ankietę można by przeprowadzić wśród ludzi zdrowych i myśle, że wyniki byłyby podobne, może w naszem kręgu ze względu na obniżony komfort życia spowodowany chorobą, o punkt dwa wypadłoby niżej.
Poza tym w ankiecie musiałby wypowiedzieć się każdy, bo można oczekiwać, że chętniej wezmą w niej udział ludzie poszukujący samych siebie, mających jakieś kłopoty natury duchowej/emocjonalnej (bo unikam napisania "psychicznej" - blech, co za słowo). Ci, którzy nie muszą się zastanawiac "skąd przyszli i dokąd idą" raczej temat ominą, bądź nawet nie zrozumieją o co w nim chodzi.
Mam też nadzieję, że osoby właśnie z niską samooceną, które bardzo często czują się nadmiernie odpowiedzialnii za atmosferę, która jest wokół nich i mają nadmierne poczucie swojego wpływu na otoczenie jak i na samych siebie, nie wezmą sobie zbyt do serca, że choroba to też ich zasługa. Osoby u których poczucie winy jest tak silnie rozwiniętę, bardzo chętnie przygarną jeszcze tę jedną destrukcyjną odpowiedzialność, czyli to, że za zachorowanie są odpowiedzialni w dużej mierze właśnie oni.
Z ankiety usunąłbym pytanie nr 8, bo właśnie sięga ono podświadomości, więc trudno na nie odpowiedzieć świadomie, skoro sięga podświadomości.
Myślę, że temat ogólnie fajny i jeśli komuś pomoże, to tylko ok :)

Awatar użytkownika
Mala_Mi
Aktywny ✽✽✽
Posty: 751
Rejestracja: 18 lut 2013, 22:54
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Wrocław

Re: Samoocena a CU/CD

Post autor: Mala_Mi » 20 paź 2013, 13:22

Corleone, z Twoją dociekliwością i inteligencją, wierzę że kiedyś znajdziesz odpowiedź na pytanie jakie są przyczyny zachorowania na CU/CD.

1 Czy kocham i akceptuję siebie?
Raczej tak.
2 Czy jestem wartościowy?
Raczej tak.
3 Czy zasługuję na odczuwanie szczęścia?
Nie
4 Czy inni dobrze mnie postrzegają?
Nie
5 Czy przejmuję się opinią innych na swój temat?
Tak
6 Czy zasługuję na bycie zdrowym?
Nie
7 Czy moja choroba wpływa na obniżenie samooceny?
Tak
8 Czy miałem powód żeby ukarać się chorobą?
Tak
9 Czy zanim zachorowałem odpowiedzi na pierwszą część pytań były takie same?
Raczej tak.[/b]
Ostatnio zmieniony 20 paź 2013, 15:17 przez Mala_Mi, łącznie zmieniany 1 raz.
29 września 2012r. - pierwszy objaw
24 października 2012r. - diagnoza CU
30 listopada 2012r. - resekcja jelita grubego, wyłonienie ileostomii
17 grudnia 2012r. - reoperacja z powodu ropnia w miednicy mniejszej, usuwanie zrostów
29 kwietnia 2013r. - operacja z powodu niedrożności jelita cienkiego spowodowana licznymi zrostami

Co dalej nie wiem, ale mam dość :(

W przyszłości planowane wytworzenie j-poucha.

Awatar użytkownika
izo.sim
Doświadczony ❃
Posty: 1472
Rejestracja: 22 sty 2009, 17:20
Choroba: CD u dziecka
województwo: śląskie
Lokalizacja: Świętochłowice
Kontakt:

Re: Samoocena a CU/CD

Post autor: izo.sim » 20 paź 2013, 18:35

Marta86 pisze:ale czy kocham??Gdybym była istotą idealną bez wad to pewnie bym się kochała
Przecież nie kocha się za coś, a raczej mimo wszystko he he :lol:
Mój autystyczny, upośledzony z Crohnem i paroma wadami syn na pewno idealny nie jest, a kocham go nad życie. Siebie też kocham, tylko czasem nie lubię :wink:
https://marcinsim.wordpress.com/

02.05.2011 - 25.01.2012 HUMIRA
REMICADE:
05.06.2012, 19.06.2012, 16.07.2012,
11.09.2012, 6.11.2012, 2.01.2013, 27.02.2013 po kilku minutach odłączony z powodu reakcji alergicznej czyli wykluczenie z programu lekowego

Operacje Marcina:
I. 6.01.2012 uchyłek Meckela
II. 10.02.2012 resekcja ileo-cekalna
III. 27.04.2012 resekcja zespolenia z II operacji i wstępnicy

Awatar użytkownika
roxxi92
Początkujący ✽✽
Posty: 187
Rejestracja: 23 sie 2010, 22:34
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Świętochłowice
Kontakt:

Re: Samoocena a CU/CD

Post autor: roxxi92 » 21 paź 2013, 23:16

Corleone pisze:1 Czy kocham i akceptuję siebie?
2 Czy jestem wartościowy?
3 Czy zasługuję na odczuwanie szczęścia?
4 Czy inni dobrze mnie postrzegają?
5 Czy przejmuję się opinią innych na swój temat?
6 Czy zasługuję na bycie zdrowym?
7 Czy moja choroba wpływa na obniżenie samooceny?
8 Czy miałem powód żeby ukarać się chorobą?
9 Czy zanim zachorowałem odpowiedzi na pierwszą część pytań były takie same?
1. TAK
2. TAK
3. TAK
4. TAK
5. NIE, NIGDY
6. TAK
7. CZASEM TAK, ALE TO ZALEŻY
8. NIE
9.CHORUJE OD URODZENIA PRAKTYCZNIE, TRUDNO STWIERDZIĆ ;)
14.08.2013r. ileostomia ,
24.07.2014 ostatnia dawka Remicade
od 29.01.2015 Humira (3 dawki, złe samopoczucie)

Metypred 16mg, kwas foliowy, witaminki

Awatar użytkownika
Mocca
Początkujący ✽✽
Posty: 96
Rejestracja: 15 lis 2013, 02:05
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Czeladź

Re: Samoocena a CU/CD

Post autor: Mocca » 12 sty 2014, 01:54

1 Czy kocham i akceptuję siebie? Nie
2 Czy jestem wartościowy? Tak
3 Czy zasługuję na odczuwanie szczęścia? Tak
4 Czy inni dobrze mnie postrzegają? Raczej tak
5 Czy przejmuję się opinią innych na swój temat? Rodziny, przyjaciół i dobrych znajomych- tak, reszta- nie
6 Czy zasługuję na bycie zdrowym? Tak
7 Czy moja choroba wpływa na obniżenie samooceny? Tak- ecnorton i +15 kg :(
8 Czy miałem powód żeby ukarać się chorobą? Nie
9 Czy zanim zachorowałem odpowiedzi na pierwszą część pytań były takie same? Jedynie 1 wczesniej bylo miedzy nie wiem, a tak :P - reszta bez zmian

Postrzeganie siebie odgrywa naprawde wazna role jak sam napisales, jednak jak dla mnie majac niska samoocene mozna i tak psychicznie sie podleczyc, wyznaczajac sobie cele np miec piekne dzieci, dla ktorych musze byc zdrowa- na poczatku serio mnie to troszke podciagnelo.

Teraz moje odpowiedzi wygladaja tak, jednak zaraz po diagnozie bylo zupelnie inaczej. Czulam sie totalnie zle, beznadziejna, niekochana, myslalam ze kazdy wie ze choruje i mnie zle ocenia.
A teraz?
Nie lubie siebie bo przytylam niesamowicie i po prostu sama sie sobie fizycznie nie podobam -.- wkurza mnie to jak wygladam.
Cala wiare w to ze jestem wartosciowa odzyskalam dzieki rodzinie tak naprawde. Mojej mamie, dziadkowi, babci, bratu, moj chlopak tez choc ma ciezki charakter i nie do konca potrafi sprostac temu czego ja potrzebuje ale na swoj sposob zawsze pokazuje mi ze jestem dla niego najwazniejsza, najpiekniejsza - nawet przy +15 i w ogole naj, naj.
Poza tym bedac chora i majac swiadomosc ze tak naprawde moge umrzec w kazdej chwili, bo Crohn to nieprzewidywalna choroba, jak moge jeszcze sie czymkolwiek dolowac?
Zle sie czuje codziennie, jestem ospala niesamowicie, mam mdlosci po lekach, bola mnie stawy, brzuch, w ogole jestem jakas slaba i niewyjsciowa, ale i tak mam radoche z kazdej chwili spedzonej z tymi najwazniejszymi osobami.
Tez mialam ciezkie dziecinstwo ale nie pozwalam sobie na to zeby to zawladnelo moim swiatem, zreszta moj stary dalej mnie truje niesamowicie, a ja po prostu to olewam!
Serio jutro moze nas nie byc wiec trzeba zyc chwila i cieszyc sie tym zyciem!

Anuśka
Debiutant ✽
Posty: 20
Rejestracja: 10 lut 2013, 16:32
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Kłodzko

Re: Samoocena a CU/CD

Post autor: Anuśka » 15 sty 2014, 23:15

Moja samoocena właśnie dziś została rozłożona na łopatki.. Wróciłam właśnie z randki, to było pierwsze spotkanie. I usłyszałam na niej, że jestem taka chuda :cry: I jeszcze, że tak muszę uważać co jem - bo to męczące pewnie - , i że mam przerąbane oraz pytanie czy zawsze tak będzie...:placze: Masakra jak ktoś ocenia po wyglądzie i nie wie jak ciężko jest przybyć na wadze, gdy trzyma się dietę... :(
Asamax 1-0-1, REMISJA :) od lutego 2013, waga 59 kg, wzrost 167cm

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7788
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Samoocena a CU/CD

Post autor: obyty.z.cu » 15 sty 2014, 23:54

Anuśka pisze:Masakra jak ktoś ocenia po wyglądzie i nie wie jak ciężko jest przybyć na wadze, gdy trzyma się dietę..
przynajmniej szczery,powiedział co widział :wink:
Od ciebie zależy jak będzie dalej :roll:
pozytywnie oceń i spoko.
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Awatar użytkownika
puphead
Początkujący ✽✽
Posty: 103
Rejestracja: 23 lis 2012, 18:49
Choroba: CD
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Lublin

Re: Samoocena a CU/CD

Post autor: puphead » 16 sty 2014, 01:02

Przy 170/50kg to proporcje wybiegowe :) Niektore laski dalyby wiele zeby miec taka wage. Pomysl o tym w ten sposob i staraj sie doceniac w sobie to czego inni moze na pierwszy rzut oka nie dostrzegaja lub nie chca. I nigdy, przenigdy nie sugeruj sie jakimikolwiel ocenami obcych osob. To twoje zycie.
"Life is like riding a bicycle. To keep your balance, you must keep moving.”

Awatar użytkownika
Mocca
Początkujący ✽✽
Posty: 96
Rejestracja: 15 lis 2013, 02:05
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Czeladź

Re: Samoocena a CU/CD

Post autor: Mocca » 16 sty 2014, 01:50

A może mu się naprawdę spodobałaś i chłopak się zmartwił? Dodatkowo był szczery i powiedział co myśli.
Czas okaże, czy dalej będziecie się spotykać i czy coś się z tego urodzi :)
Przede wszystkim też nie możesz się, aż tak przejmować co inni mówią na Twój temat.

Awatar użytkownika
Asiulka1989
Początkujący ✽✽
Posty: 115
Rejestracja: 17 gru 2013, 12:09
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Samoocena a CU/CD

Post autor: Asiulka1989 » 21 sty 2014, 17:08

Anuśka pisze:Moja samoocena właśnie dziś została rozłożona na łopatki.. Wróciłam właśnie z randki, to było pierwsze spotkanie. I usłyszałam na niej, że jestem taka chuda :cry: I jeszcze, że tak muszę uważać co jem - bo to męczące pewnie - , i że mam przerąbane oraz pytanie czy zawsze tak będzie...:placze: Masakra jak ktoś ocenia po wyglądzie i nie wie jak ciężko jest przybyć na wadze, gdy trzyma się dietę... :(

grrrr...też niecierpiałam jak ktoś mówił że jestem chuda. Mogła s mu odpowiedzieć, że Ty jesteś szczupła, natomiast chudy jest pies. Faceci po takim tekście się zamykają zazwyczaj xD A tak na serio, myślę że nie miał ni złego na myśli. Przez chorobę mamy tendencję do wyolbrzymiania takich spraw ponad miarę. Nie powinno to podkopywać Twojej pewności siebie, w końcu umówił się z Tobą na randkę, prawda? Co do reszty, myślę że nie mógł zapytać inaczej - on jest zdrowy i nie zdaje sobie sprawy z tego jak to wygląda, skąd ma wiedzieć? Nie gniewaj się na niego i daj drugą szansę, niech się zrehabilituje. Głowa do góry, pierś do przodu i nie daj się;)
Twórcze myślenie to przełamywanie utartych schematów, by spojrzeć na sprawy z różnych punktów widzenia. Dr Edward de Bono

Awatar użytkownika
lordi18
Debiutant ✽
Posty: 22
Rejestracja: 13 sty 2014, 20:07
Choroba: CU
województwo: kujawsko-pomorskie
Lokalizacja: Nowe

Re: Samoocena a CU/CD

Post autor: lordi18 » 22 sty 2014, 10:30

przez tą chorobę mam tak zryty beret, że masz wszystkiego dość... tak o...
"Jam jest Hermes... własne skrzydła pożerając oswojon zostałem..."

Azatiopryna 3x1, Asamax tabletki 3x2... I niestety nic nie działa...

Od 5.05.2015 pierwsza dawka humiry... I mam spokój.... Aż mi dziwnie :D

Awatar użytkownika
Asiulka1989
Początkujący ✽✽
Posty: 115
Rejestracja: 17 gru 2013, 12:09
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Samoocena a CU/CD

Post autor: Asiulka1989 » 23 sty 2014, 12:36

lordi18 pisze:przez tą chorobę mam tak zryty beret, że masz wszystkiego dość... tak o...
Też mam nieodparte wrażenie, że choroba mi pod pewnymi względami zryła głowę...ale byłabym zdziwiona gdyby komukolwiek po takich przeżyciach nie zryła...
Mam chorą siostrę, która też się za normalną nie uważa xD
Twórcze myślenie to przełamywanie utartych schematów, by spojrzeć na sprawy z różnych punktów widzenia. Dr Edward de Bono

ODPOWIEDZ

Wróć do „Nasza Psychika”