choroba a wysiłek fizyczny

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Jacekx
Znawca ❃❃
Posty: 2717
Rejestracja: 29 lip 2006, 21:24
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdańsk

Re: choroba a wysiłek fizyczny

Post autor: Jacekx » 08 wrz 2014, 22:42

a jeżeli CU (bo piszący o intensywnych ćwiczeniach ma CU) ..... towarzyszą uchyłki tak jak np.
mi
to:
a) ćwiczeniami nie zaszkodzimy sobie?
b) ćwicząc nie dojdziemy do eliminacji bólu ( wszak jest on w głowie a jest on bodźcem ostrzegającym, że coś nie tak z naszym organizmem ) ?

Awatar użytkownika
deth
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3117
Rejestracja: 02 lut 2011, 16:33
Choroba: CD
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Reda

Re: choroba a wysiłek fizyczny

Post autor: deth » 08 wrz 2014, 22:48

Dużo pewnie zależy od stopnia zaawansowania. Olo1983 ćwiczył sztuki walki od 20 lat. W tego typu dyscyplinach, rozciąganie to rodzaj ćwiczeń, ktore sa wpisane w plan treningów. Co innego, jednorazowe przeforsowanie zbyt dużym cieżarem nieprzygotowanego ciała, a co innego regularny trening przez 20 lat. Facet na pewno wie co robi. Inni powinni być ostrożni, pełna zgoda.

I jeszcze uwaga, naprawdę lepiej sie skupić na treści postu autora, niż na samym autorze. Miałeś uwagi do samej Mamci, Mamcia odpowiedziała i na tym powinien być koniec pisania nie na temat. Podobnym sposobem został "położony" watek o przystojniaczku i marihuanie. Mając uwagi do moich kolegów, o rozwagę w wydawaniu ostrzeżeń, ja myślę, że byli raczej zbyt tolerancyjni. Tego typu sposób prowadzenia rozmowy, prowadzi do konfliktów i zupełnie gubi się sens tematu. Tracą użytkownicy, ktorzy w nadzei na odnalezienie konkretnych informacji, brną przez wątek pełen spraw zupełnie nie przystających do danego tematu. Inni zniechęcają się, by cokolwiek dopisać.
I ponownie prośba o pisanie na temat i tylko temat. W innych wątkach, moderatorzy też apelowali o to samo, zanim komukolwiek "odebrali możliwość uzyskania pomocy" To ostatnia prośba.

Jacekx
Znawca ❃❃
Posty: 2717
Rejestracja: 29 lip 2006, 21:24
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdańsk

Re: choroba a wysiłek fizyczny

Post autor: Jacekx » 08 wrz 2014, 23:00

Ok Deth
przechodzę na priva

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7760
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: choroba a wysiłek fizyczny

Post autor: obyty.z.cu » 08 wrz 2014, 23:16

Jacekx pisze:Ja po dźwiganiu dużych zakupowych ciężarów ponad 10 kg w sytuacji gdy miałem osłabione jelita polipektomią (kilka dni wcześniej wykonaną ) dostałem krwotoku z jelit
Jacekx pisze:a jeżeli CU (bo piszący o intensywnych ćwiczeniach ma CU) ..... towarzyszą uchyłki tak jak np.
mi
trzeba być niemądrym dźwigając po operacji. Na pewno ostrzegano Ciebie by tego nie robić,zawsze jest inna możliwość ,choćby poprosić o pomoc,albo podzielić na kilka mniejszych ciężarów.
Kombinując z podawaniem "możliwości GDYBY" nie wnosi się nic do tematu.
GDYBYM wiedział co mi zaszkodzi ,to bym tego nie robił.
Ruch i wysiłek umiarkowany,dopasowany do możliwości i wytrenowania,do aktualnego stanu może przynieść tylko pozytywne skutki.
Rezygnując z niego,nasza psychika siada,użalając się nad sobą.Myślenie to za mało,trzeba się ruszyć.
Dla jednych ekstremum jest przejście 1 kilometra,dla drugiego maraton.
Tyle,że wszystko trzeba robić z głową .
Po co wszystko negować ? Nie lepiej szukać pozytywów ?
Nie we wszystkim człowiek musi być najmądrzejszy,czasem wato posłuchać innych,choćby byli dużo młodsi i z mniejszym stażem.
Ważne,żeby z wszystkiego wyciągać wnioski dla siebie.
Nikt nie jest tak mądry,żeby nie mógł uczyć się od innych.

A w sprawie treningu,najważniejsza jest rozgrzewka,rozciąganie to podstawa bez urazowego uprawiania sportu. :wink:
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Jacekx
Znawca ❃❃
Posty: 2717
Rejestracja: 29 lip 2006, 21:24
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdańsk

Re: choroba a wysiłek fizyczny

Post autor: Jacekx » 08 wrz 2014, 23:25

Głównie to interesuje mnie

Czy ćwiczeniami rozciągania statycznego nie wyelimujemy bólu

który jest też sygnałem ostrzegawczym , że dzieje się źle.

Problem bólu w organiżmie człowieka jest chyba fascynujący ?
Pojawiają się pytania np. u mnie
a) dlaczego boli?
b) po co boli ?
c) kiedy tolerować ból?
d) kiedy eliminować ból?
e) czy ból eliminować czy minimalizować lub kiedy to czynić?
f) jak eliminować ból czyli jakimi środkami ?
g) jakie środki eliminacji czy minimalizowania bólu są najlepsze dla zdrowia ?

itd .......

a może założyć oddzielny wątek o bólu :cry:
bo ten w którym się problem bólu pojawił dotyczy sportu :roll:

Awatar użytkownika
Konraaad
Aktywny ✽✽✽
Posty: 579
Rejestracja: 24 wrz 2014, 00:23
Choroba: CU
województwo: podkarpackie
Lokalizacja: Rzeszów
Kontakt:

Re: choroba a wysiłek fizyczny

Post autor: Konraaad » 28 wrz 2014, 00:25

A ja dodam, że do pracy jeżdżę rowerem ;-) i czasami (jak jest ładna pogoda) to jeżdżę wieczorem tak dla relaksu. Uwielbiam to robić i jak na razie CU mi w tym nie przeszkadza :D
A od października zapiszę się na basen. Zobaczymy jak będzie :roll:
Ogólnopolska Akcja Podnoszenia Wiary w Jednostkę :spoko:

Jacekx
Znawca ❃❃
Posty: 2717
Rejestracja: 29 lip 2006, 21:24
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdańsk

Re: choroba a wysiłek fizyczny

Post autor: Jacekx » 29 wrz 2014, 23:00

Konraaad

nie wiem czy jesteś w remisji czy zaostrzeniu ...... ?

Ale mi nie udało się korzystać z roweru w czasach poza remisją

1 problem - siodełko a jelita :( i wyboje
2 problem - spionizowanie i wysiłek wywoływały u mnie reakcję pozbywania się przez organizm stolca :(.

Pozdrawiam

Awatar użytkownika
Konraaad
Aktywny ✽✽✽
Posty: 579
Rejestracja: 24 wrz 2014, 00:23
Choroba: CU
województwo: podkarpackie
Lokalizacja: Rzeszów
Kontakt:

Re: choroba a wysiłek fizyczny

Post autor: Konraaad » 29 wrz 2014, 23:17

Teraz jestem w remisji (już od ponad miesiąca) :D i mogę jeździć na rowerze bez problemu :)
W zaostrzeniu bywało różnie...
Ogólnopolska Akcja Podnoszenia Wiary w Jednostkę :spoko:

Awatar użytkownika
pauly
Początkujący ✽✽
Posty: 69
Rejestracja: 02 lis 2014, 00:58
Choroba: CU
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Oslo

Re: choroba a wysiłek fizyczny

Post autor: pauly » 03 lis 2014, 18:58

Natuśka pisze: Jedyne co mnie jeszcze nie zaszkodziło to tenis stołowy :wink:
:razz:
Ja sobie kiedys reke grajac w tenisa stolowego zlamalam :mrgreen:

dolaczyc bym chciala do sportsmenow i sportsmenek :)

Cwiczyc regularnie zaczelam w kwietniu 2013 roku. Zaczelam cwiczyc z Chodakowska, zmienilam diete, pieknie waga schodzila w dol. Jesienia tego samego roku zaczelismy chodzic z mezem na silownie, "wspominam" to jako fantastyczny okres w zyciu- duzo energii, czas spedzany razem, no pieknie bylo. Niestety po nowym roku zaczely sie moje bole w podbrzuszu ( ktore trwaja do dzis) i skonczylo sie na tym, ze w maju zrezygnowalam calkowicie z treningow. Zreszta, cale dnie spedzalam w na kanapie, praca, dom, zero zycia...

Od dwoch miesiecy wiem, ze mam CU i od miesiaca znowu regularnie cwicze ( Chodakowska), czuje sie znowu duzo lepiej ( psychicznie). Dzis w trakcie treningow zastanawialam sie wlasnie jak to jest, czy cwiczenia na brzuch jakos negatywnie wplywaja na CU? Wiadomo, ze nie robie dwoch milionow brzuszkow ale jakies tam miesnie brzucha sie aktywuja.. Nie czuje zadnych dolegliwosci po treningu, czuje sie dobrze.

Co do bolu to moze faktycznie zalozyc osobny temat? Dla mnie to temat dosc bliski..

Daivesp
Debiutant ✽
Posty: 1
Rejestracja: 27 lis 2015, 16:52
Choroba: inna choroba jelita
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdańsk

Re: choroba a wysiłek fizyczny

Post autor: Daivesp » 27 lis 2015, 16:59

W dniu kiedy zginął nasz Prezydent leżałem po operacji związanej z chorobą Leśniowskiego - Crone. Wtedy moje życie się przewartościowało.
Nie będę pisał elaboratu. Powiem tylko tyle, ze aktywność fizyczna pozwoliła mi wrócić do zdrowych. Nie mam większych problemów z jelitami. Dbam o dietę. Dbam o siebie.

Pokochałem bieganie, które kiedyś szczerze nienawidziłem. Zimą bardzo intensywny czas na trenowanie we wnętrzu czyli Spinning.

Żyję. Jestem. Moje lekarstwo to prawdziwe to endorfiny.

Pozdrawiam Wszystkich
"Wszystko co można kupić za pieniądze jest tanie" - E. M. Remarque

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7760
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: choroba a wysiłek fizyczny

Post autor: obyty.z.cu » 27 lis 2015, 17:50

Daivesp pisze:Pokochałem bieganie, które kiedyś szczerze nienawidziłem
a ja zawsze biegałem,z czasem jednak nie mogłem..leki i choroby kazały odpuścić.
Przed chwilą czytałem taki tekst :
Spacery lepsze niż siłownia.
Potwierdziły to badania brytyjskich naukowców
SPACEROWICZE MAJĄ CIEŃSZĄ TALIĘ
Analiza 50 tys. osób powyżej 13 roku życia wykazała, że ci, którzy energicznie maszerują przynajmniej pół godziny dziennie, mają mniejszy obwód talii i niższe BMI niż osoby, które robią treningi o dużej intensywności.
Koniec z siłownią
Wyniki są kontrowersyjne. Tym bardziej, że naukowcy nie wiedzą, czy samo chodzenie spowodowało mniejszy obwód talii i niższe BMI. Możliwe, że spacerowicze wykonywali jeszcze jakieś aktywności fizyczne, o które nie zostali zapytani przez badaczy.
Ponadto osoby podnoszące ciężary mają na ogół większą masę ciała niż ich rówieśnicy niebywający na siłowni. To podnosi ich BMI.
Niemniej jednak energiczne spacerowanie jest korzystne z wielu powodów. Chodzenie nic nie kosztuje, można wykonywać je w dowolnym miejscu, zmniejsza ryzyko wystąpienia cukrzycy, otyłości i chorób serca.Jeśli zatem czujecie awersję do ćwiczeń z ciężarami, to przerzućcie się na spacery. Jeśli natomiast nie wyobrażacie sobie życia bez siłowni, może spróbujcie dotrzeć tam na piechotę.
Najbardziej efektywną formą spaceru jest nordic walking. Trener osobisty Dariusz Brzeziński podpowiada, jak prawidłowo spacerować z kijami.
http://tvnmeteoactive.tvn24.pl/odchudza ... 036,0.html
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

ODPOWIEDZ

Wróć do „Nasza Aktywność”