Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Wyjaśnienia dotyczące badań diagnostycznych i przygotowanie do nich

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
biedronka24
Aktywny ✽✽✽
Posty: 663
Rejestracja: 09 wrz 2007, 21:02
Choroba: mikroskopowe zap. j.
województwo: podlaskie
Lokalizacja: białystok

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post autor: biedronka24 » 02 cze 2017, 17:55

Noelia każdy z chorujących ma inne odczucia i inaczej znosi chorobe i badania. Pisałam o swoim doświadczeniu. Nie oznacza to, że Twój mąż musi mieć podobnie.
Salofalk 500 2 x 3 tabl., Contracid 40 mg, Telfexo 180, Cortare 250, Oxodil, Ventolin.

Awatar użytkownika
S_Gosia
Aktywny ✽✽✽
Posty: 661
Rejestracja: 21 sty 2017, 21:41
Choroba: CU u dziecka
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Lubin

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post autor: S_Gosia » 02 cze 2017, 18:35

Ja też mam nadzieję, że każda kolpnoskopia będzie dla K łatwiejsza, choć nie wiem....
Sama już miałam ją 2 razy, raz spałam , drugi raz nie...
Ale w sumie najgorsze jest przygotowanie tzn. picie środka i potem bieganko :(
W przyszłym roku znów będę musiała ją zrobić :(
Gosia - mama Krzysia (ur. 2004r.)
diagnoza: 12.01.2017r. - CU u dziecka
Asamax 500mg 2x3, Imuran 1x50mg, D-Vitum Forte 4000j.m., Ecomer, Vivomixx kapsułki, Sanprobi ibs - czekamy na remisję


Wygrana majowa i czerwcowa Lista Naszych Przebojów 2017 :)

Awatar użytkownika
Noelia
Moderator
Posty: 2341
Rejestracja: 11 kwie 2017, 01:03
Choroba: CU u partnera
województwo: łódzkie

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post autor: Noelia » 03 cze 2017, 17:15

S_Gosia pisze:Ja też mam nadzieję, że każda kolpnoskopia będzie dla K łatwiejsza, choć nie wiem....
Dzieciom to chyba każdą endoskopię robią ze znieczuleniem/uśpieniem, bez żadnych dodatkowych kosztów?
S_Gosia pisze:Sama już miałam ją 2 razy, raz spałam , drugi raz nie...
O, to masz już jakieś tam doświadczenie. A ktoś z rodziny choruje na NZJ?
Ja zostałam rzucona na głęboką wodę. Słyszałam o kolonoskopii i ogólnie wiedziałam, na czym polega, ale nikt ze znajomych ani z rodziny tego nie przeszedł - nie miałam pojęcia, jak to wygląda w praktyce.
Profilaktycznej na razie też uniknę, bo w rodzinie nie ma w ogóle żadnych nowotworów ani przewlekłych chorób.
W męża rodzinie zresztą też nie - wszyscy zdrowi, a córki to nawet przeziębienia nie dopadają za bardzo.
Jest dziwnym wyjątkiem...
Prawdopodobieństwo dziedziczenia "predyspozycji do NZJ" (to niby tak się nazywa) to ponoć 7-10%.
Jeśli ja musiałabym się zdecydować na kolonkę, to miałabym niezłą zagwozdkę :roll:
Ból ciężko znoszę, a uśpienie mnie przeraża :lol:
Zdecydowałam się na poród bez znieczulenia, ale to z innych, dziwnych powodów - i potem bardzo żałowałam, ale już było za późno :facepalm:
S_Gosia pisze:Ale w sumie najgorsze jest przygotowanie tzn. picie środka i potem bieganko
My się spodziewaliśmy (zwłaszcza ja - po przeczytaniu tysięcy komentarzy w necie :mrgreen: ), że będzie o wiele gorzej, taki totalny hardcore - a nie było tak źle, do przeżycia i bez traumy.
Luki36 pisze:Co do kolonoskopii, to imo nie ma ci się szczypać i warto poprosić o narkotyk przed badaniem, a nie hak już baaardzo boli.
I taki ma właśnie plan. Albo opioidowy przeciwbólowy, albo Buscolysin.
Za pierwszym razem to nie wiedział czego się spodziewać, chciał na "trzeźwo" przetestować ;)
Był w 100% przekonany, że da radę.
Ale drugi raz nie będzie już ryzykował - chce być świadomy i przytomny, ale nie jest przecież masochistą :roll:
Dużo też zależy od lekarza i od stanu jelit.
Mnie wcale nie dziwi (po przeczytaniu opisu jego stanu zapalnego), że go aż tak bolało, że musieli przerwać i zrobić zastrzyk.
Ale może w remisji, przy zdrowej śluzówce, nic by nie poczuł nawet.
Jelita nie są unerwione czuciowo od środka, wiadomo - ale coś w tym jest widocznie :neutral:
Doradca CU

CU u męża - diagnoza 13.04.17

https://jelito.net - ważne informacje o chorobach zapalnych jelit (NZJ)

https://astheria.pl - polecam! 🖤

Don't fight in the North or the South. Fight every battle, everywhere, always, in your mind.
Everyone is your enemy, everyone is your friend. Every possible series of events is happening all at once.
Live that way and nothing will surprise you. Everything that happens will be something that you've seen before.

Jacekx
Znawca ❃❃
Posty: 2717
Rejestracja: 29 lip 2006, 21:24
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post autor: Jacekx » 03 cze 2017, 19:39

Noelia pisze:...
Był w 100% przekonany, że da radę.
Ale drugi raz nie będzie już ryzykował - chce być świadomy i przytomny, ale nie jest przecież masochistą :roll:
Dużo też zależy od lekarza i od stanu jelit.
Mnie wcale nie dziwi (po przeczytaniu opisu jego stanu zapalnego), że go aż tak bolało, że musieli przerwać i zrobić zastrzyk.
Ale może w remisji, przy zdrowej śluzówce, nic by nie poczuł nawet.
Jelita nie są unerwione czuciowo od środka, wiadomo - ale coś w tym jest widocznie :neutral:...
Nie masz do końca racji Noelia bo jelita są wrażliwe czy drażliwe na rozciąganie

Możesz je natomiast kroić i dziurawić i tego nie poczujesz .
Ewentualnie po czasie poczujesz mego bóle trzewne - zapalenie otrzewnej.
Dlatego tak między innym niepokojące są też duże krwawienia z jelit bo mogą one oznaczać perforację jelita :idea:
W kolonoskopi też się może zdarzyć perforacja jelita bądź problem z krwawieniem :smutny: na szczęście niewiele procent

http://cornetis.pl/artykul/3114.html
http://pml.medpress.com.pl/ePUBLI/186/03.pdf

Ja miałem przy jednej z kolonek problem z zatamowaniem u mnie krwawienia... stół i chirurg już czekali ale młodym lekarzom zuchom udało się zapiec pętlą moje jelita od środka i powstrzymać krwawienie .
Jak mi kolega czekający w kolejce na zabieg mówił to zabieg mój kolonoskopowy trwał chyba ciut ponad czy około godziny.
Lekarz z ekipy wyszedł na korytarz i zamawiał dla mnie salę... :smutny:
Ostatnio zmieniony 03 cze 2017, 19:58 przez Jacekx, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
Noelia
Moderator
Posty: 2341
Rejestracja: 11 kwie 2017, 01:03
Choroba: CU u partnera
województwo: łódzkie

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post autor: Noelia » 03 cze 2017, 19:50

Jacekx pisze:Nie masz do końca racji Noelia bo jeta są wrażliwe czy drażliwe na rozciąganie
Mam rację ;) Jelita nie są unerwione czuciowo od środka, tak jak napisałam.
Ból podczas kolonoskopii wynika z naciągania krezki, czyli błony/blaszki otrzewnej.
Ale z jakiegoś powodu ten ból jest (zazwyczaj) większy, gdy błona śluzowa jelita jest w kiepskim stanie (owrzodzenia, nadżerki, stan zapalny itp.).
A krwotok, masywne krwawienia i perforacje spędzają mi sen z powiek - boję się tego tak bardzo, że brak mi słów, a nawet nie mogę się mężowi wypłakać, bo to właśnie jego dotyczy.
Jacekx pisze:Lekarz z ekipy wyszedł na korytarz i zamawiał dla mnie salę...
Współczuję :(
Ja przeżyłam chyba rodzaj załamania nerwowego w poczekalni podczas kolonki męża...
Gdyby ktoś wyszedł z takim tekstem, to nie wiem jak bym to przeżyła :cry:
Ostatnio zmieniony 03 cze 2017, 20:10 przez Noelia, łącznie zmieniany 3 razy.
Doradca CU

CU u męża - diagnoza 13.04.17

https://jelito.net - ważne informacje o chorobach zapalnych jelit (NZJ)

https://astheria.pl - polecam! 🖤

Don't fight in the North or the South. Fight every battle, everywhere, always, in your mind.
Everyone is your enemy, everyone is your friend. Every possible series of events is happening all at once.
Live that way and nothing will surprise you. Everything that happens will be something that you've seen before.

Jacekx
Znawca ❃❃
Posty: 2717
Rejestracja: 29 lip 2006, 21:24
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post autor: Jacekx » 03 cze 2017, 19:56

Noelia pisze:
Jacekx pisze:Nie masz do końca racji Noelia bo jeta są wrażliwe czy drażliwe na rozciąganie
Mam rację ;) Jelita nie są unerwione czuciowo od środka, tak jak napisałam.
Ból podczas kolonoskopii wynika z naciągania krezki, czyli błony/blaszki otrzewnej.
Ale z jakiegoś powodu ten ból jest (zazwyczaj) większy, gdy błona śluzowa jelita jest w kiepskim stanie (owrzodzenia, nadżerki, stan zapalny itp.).
A krwotok, masywne krwawienia i perforacje spędzają mi sen z powiek - boję się tego tak bardzo, że brak mi słów, a nawet nie mogę się mężowi wypłakać, bo to właśnie jego dotyczy.
Nie będę się spierał z Tobą ale fakt są jelita wrażliwe na rozciąganie stąd boli przy nadmiarze gazów w jelitach.

Dokładnie jest pod linkiami
http://www.chirurgia-bariatryczna.com/i ... =5&lang=pl
https://podyplomie.pl/wiedza/wielka-int ... ta-grubego
http://www.anatomia24.pl/jelito-grube.htm

Awatar użytkownika
Noelia
Moderator
Posty: 2341
Rejestracja: 11 kwie 2017, 01:03
Choroba: CU u partnera
województwo: łódzkie

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post autor: Noelia » 03 cze 2017, 20:05

Jacekx pisze:ale fakt są jelita wrażliwe na rozciąganie stąd boli przy nadmiarze gazów w jelitach.
Zgadza się - to właśnie ta krezka, błona otrzewnej się rozciąga i boli.
Masakrycznie się boję takich krwotocznych akcji, koszmar, współczuję :(
Dobrze, że już wszystko ok.
Doradca CU

CU u męża - diagnoza 13.04.17

https://jelito.net - ważne informacje o chorobach zapalnych jelit (NZJ)

https://astheria.pl - polecam! 🖤

Don't fight in the North or the South. Fight every battle, everywhere, always, in your mind.
Everyone is your enemy, everyone is your friend. Every possible series of events is happening all at once.
Live that way and nothing will surprise you. Everything that happens will be something that you've seen before.

Jacekx
Znawca ❃❃
Posty: 2717
Rejestracja: 29 lip 2006, 21:24
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post autor: Jacekx » 03 cze 2017, 20:19

Noelia pisze:
Jacekx pisze:ale fakt są jelita wrażliwe na rozciąganie stąd boli przy nadmiarze gazów w jelitach.
Zgadza się - to właśnie ta krezka, błona otrzewnej się rozciąga i boli.
Masakrycznie się boję takich krwotocznych akcji, koszmar, współczuję :(
Dobrze, że już wszystko ok.
Spoko to było parę lat wstecz najgorzej jednak miałem w wyniku błędu lekarza kardiologa który nie wiem ale... chyba nie przemyślał odpowiedzi na moje pytanie...
Czy mogę w domu po powrocie z kolonoskopii brać też od razu leki na serce?

Potwierdził a ja zrozumiałem , że to dotyczy Polocardu... i po dwóch dniach trafiłem z krwotokiem z jelit do szpitala - efekt pare miesięcy anemii ( opis dokładny jest w wątku mojej choroby dostępnym w stopce moich postów).

Dlaczego miałem przy zawale robioną kolonoskopię ?
Podejrzewali wówczas raka u mnie... od stycznia do maja próbowali wyjaśnić reakcję mojego organizmu w płucach przypominajacą reakcję na raka ( w najlepszym wypadku gruźlicę - opis dokładny jest w wątku mojej choroby ).
Okazało się w efekcie , że był to objaw płucny CU.

Awatar użytkownika
Noelia
Moderator
Posty: 2341
Rejestracja: 11 kwie 2017, 01:03
Choroba: CU u partnera
województwo: łódzkie

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post autor: Noelia » 03 cze 2017, 20:33

Jacekx pisze:i po dwóch dniach trafiłem z krwotokiem z jelit do szpitala
Czyli udało się to jakoś zatrzymać? Samo przeszło? Bo przecież tego nie da się zatamować?
Dopytuję tak, bo to mój koszmar nr 1 :(
Jacekx pisze:efekt pare miesięcy anemii
Mąż ma cały czas niedokrwistość, a doustnego żelaza nie toleruje.
Niedługo kroplówki, więc mam nadzieję, że to pomoże i będzie ok...
Jacekx pisze:objaw płucny CU
Ponoć płucne powikłania są o wiele częstsze w CU niż w CD :/
Doradca CU

CU u męża - diagnoza 13.04.17

https://jelito.net - ważne informacje o chorobach zapalnych jelit (NZJ)

https://astheria.pl - polecam! 🖤

Don't fight in the North or the South. Fight every battle, everywhere, always, in your mind.
Everyone is your enemy, everyone is your friend. Every possible series of events is happening all at once.
Live that way and nothing will surprise you. Everything that happens will be something that you've seen before.

Awatar użytkownika
Anette28
Junior Admin
Posty: 3589
Rejestracja: 16 lis 2008, 22:17
Choroba: CD
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Holandia/Helmond
Kontakt:

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post autor: Anette28 » 03 cze 2017, 21:17

Noelia pisze:Mąż ma cały czas niedokrwistość, a doustnego żelaza nie toleruje.
a co się dzieje?
~Nie ma sensu życia tylko życiu trzeba nadać sens~
*Hoe minder mensen weten, hoe beter ze leven*

CD od 2002
Ileostomia 18.11.2012

Awatar użytkownika
Noelia
Moderator
Posty: 2341
Rejestracja: 11 kwie 2017, 01:03
Choroba: CU u partnera
województwo: łódzkie

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post autor: Noelia » 03 cze 2017, 21:36

Pandziaak pisze:a co się dzieje?
Po tabletkach ból brzucha, biegunka i wymioty.
Ma skierowanie do szpitala, wczoraj ustalił termin.
Doradca CU

CU u męża - diagnoza 13.04.17

https://jelito.net - ważne informacje o chorobach zapalnych jelit (NZJ)

https://astheria.pl - polecam! 🖤

Don't fight in the North or the South. Fight every battle, everywhere, always, in your mind.
Everyone is your enemy, everyone is your friend. Every possible series of events is happening all at once.
Live that way and nothing will surprise you. Everything that happens will be something that you've seen before.

Awatar użytkownika
S_Gosia
Aktywny ✽✽✽
Posty: 661
Rejestracja: 21 sty 2017, 21:41
Choroba: CU u dziecka
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Lubin

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post autor: S_Gosia » 03 cze 2017, 22:02

Noelia pisze:Dzieciom to chyba każdą endoskopię robią ze znieczuleniem/uśpieniem, bez żadnych dodatkowych kosztów?
Krzyś miał od razu kolono i gastro w znieczuleniu ogólnym
Ale wiem, że gastro robią dzieciom bez uśpienia - tak robili w szpitalu wojewódzkim (naszym poprzednim) dzieci taśmowo szły a wychodziły przerażone i potem był płacz :(
Noelia pisze:O, to masz już jakieś tam doświadczenie. A ktoś z rodziny choruje na NZJ?
Nikt nie choruje na NZJ - no oprócz Krzysia
Moja mamusia zmarła na raka jelita grubego i ja z siostrą robimy co 5-6 lat kontrolną kolonoskopię.
Noelia pisze:Po tabletkach ból brzucha, biegunka i wymioty.
Ma skierowanie do szpitala, wczoraj ustalił termin.
I kiedy ten termin :?:

Trochę się robi tu OT ;)
Gosia - mama Krzysia (ur. 2004r.)
diagnoza: 12.01.2017r. - CU u dziecka
Asamax 500mg 2x3, Imuran 1x50mg, D-Vitum Forte 4000j.m., Ecomer, Vivomixx kapsułki, Sanprobi ibs - czekamy na remisję


Wygrana majowa i czerwcowa Lista Naszych Przebojów 2017 :)

Awatar użytkownika
Anette28
Junior Admin
Posty: 3589
Rejestracja: 16 lis 2008, 22:17
Choroba: CD
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Holandia/Helmond
Kontakt:

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post autor: Anette28 » 03 cze 2017, 22:06

Noelia pisze:Po tabletkach ból brzucha, biegunka i wymioty.
a próbowaliście brać na noc żelazo z witaminą C
~Nie ma sensu życia tylko życiu trzeba nadać sens~
*Hoe minder mensen weten, hoe beter ze leven*

CD od 2002
Ileostomia 18.11.2012

Awatar użytkownika
S_Gosia
Aktywny ✽✽✽
Posty: 661
Rejestracja: 21 sty 2017, 21:41
Choroba: CU u dziecka
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Lubin

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post autor: S_Gosia » 03 cze 2017, 22:20

U Krzysia po żelazie w tabletkach (tardyferon) była brzydka kupa :( i jak dla mnie ono też powodowało zaostrzenie
Gosia - mama Krzysia (ur. 2004r.)
diagnoza: 12.01.2017r. - CU u dziecka
Asamax 500mg 2x3, Imuran 1x50mg, D-Vitum Forte 4000j.m., Ecomer, Vivomixx kapsułki, Sanprobi ibs - czekamy na remisję


Wygrana majowa i czerwcowa Lista Naszych Przebojów 2017 :)

Awatar użytkownika
Noelia
Moderator
Posty: 2341
Rejestracja: 11 kwie 2017, 01:03
Choroba: CU u partnera
województwo: łódzkie

Re: Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Post autor: Noelia » 03 cze 2017, 22:48

Pandziaak pisze:a próbowaliście brać na noc żelazo z witaminą C
Tak - mąż brał Sorbifer Durules, on ma w składzie wit. C - ale skutek to natychmiast ból brzucha, skurcze i smolistoczarne biegunki.
Też kiedyś brałam, po porodzie - działał super, zatrzymał wypadanie włosów, tolerowałam bez problemów - więc u niego ma to chyba związek z NZJ...
S_Gosia pisze:Ale wiem, że gastro robią dzieciom bez uśpienia
Obłęd :shock:
S_Gosia pisze:Moja mamusia zmarła na raka jelita grubego i ja z siostrą robimy co 5-6 lat kontrolną kolonoskopię.
Lepiej się chwilę pomęczyć, niż żyć w niepewności - super decyzja :tak:
S_Gosia pisze:I kiedy ten termin
Myślałam, że dłużej się czeka...:roll:
Nie będę pisać konkretów publicznie, ale wszystko odbyło się w życzliwej atmosferze, można było wszystko dopasować, a szpital zrobił na nas ogólnie bardzo pozytywne wrażenie :grin:
Doradca CU

CU u męża - diagnoza 13.04.17

https://jelito.net - ważne informacje o chorobach zapalnych jelit (NZJ)

https://astheria.pl - polecam! 🖤

Don't fight in the North or the South. Fight every battle, everywhere, always, in your mind.
Everyone is your enemy, everyone is your friend. Every possible series of events is happening all at once.
Live that way and nothing will surprise you. Everything that happens will be something that you've seen before.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Diagnostyka”