I już po diagnozie...

Miejsce dla wszystkich co mają ochotę prowadzić dziennik czy swój temat, opisując jak na co dzień zmagają się z chorobą.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7788
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: I już po diagnozie...

Post autor: obyty.z.cu » 24 wrz 2017, 17:57

Myopic pisze: Po takich pozytywnych skutkach leczenia człowiek nabiera większej ochoty do życia. Jeszcze miesiąc temu byłem przed kolonoskopią i żyłem z wizją raka jelita grubego.
no i fajnie że wszystko się układa...
Pamiętaj tylko, że CU jak na razie jest nieuleczalna, ale możliwa jest długa remisja.
Czyli pamiętaj o leczeniu i nie przerywaj..i to wredna choroba, więc u nas jest jak na huśtawce.
Raz dół, raz góra...ważne by się nauczyć pozytywnie z tym żyć i nie dopuścić do tego, by choroba przejęła nasze życie...
Trzeba żyć...
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Awatar użytkownika
Anette28
Junior Admin
Posty: 3589
Rejestracja: 16 lis 2008, 22:17
Choroba: CD
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Holandia/Helmond
Kontakt:

Re: I już po diagnozie...

Post autor: Anette28 » 24 wrz 2017, 23:06

Tak ja pamiętam jak miałam 5 lat remisji to zaniedbałam badania kontrolne i bardzo tego żałuję bo skończyło się tragicznie, dlatego pamiętaj jak wejdziesz w remisję rób badania kontrolne i zawsze trzymaj rękę na pulsie.
~Nie ma sensu życia tylko życiu trzeba nadać sens~
*Hoe minder mensen weten, hoe beter ze leven*

CD od 2002
Ileostomia 18.11.2012

Awatar użytkownika
Myopic
Początkujący ✽✽
Posty: 141
Rejestracja: 27 sie 2017, 21:58
Choroba: CU
województwo: śląskie
miasto: Sosnowiec
Kontakt:

Re: I już po diagnozie...

Post autor: Myopic » 27 wrz 2017, 14:19

Wczoraj byłem do kontroli u chirurga naczyniowca, który na podstawie obrazu z USG Dopplera stwierdził, że dwa zakrzepy, które były na łydce rozbiły się i już ich nie ma. Trzeci zakrzep na stopie pozostał, ale stopa jest wygojona i według niego niczemu on nie przeszkadza. Powiedział, abym jeszcze przez jakieś dwa tygodnie smarował stopę maścią Triderm, ale zastrzyków Clexane już mam nie brać. Lekarz potwierdził, że zamiennikiem Clexane jest Neoparin, który jest około 10 razy tańszy i on go zaleca swoim pacjentom. Powiedział też, że na tę chwilę nie ma u mnie wskazań, aby stosować leki przeciwzakrzepowe na stałe.

Odkąd zacząłem stosować steryd Cortiment MMX 9mg (1-0-0) biegunki ustały, kał nie jest może jakiś bardzo twardy, ale nie jest też rzadki. To mnie cieszyło. Dziś w nocy po raz pierwszy od około 11 dni pojawił się znowu rzadki wodnisty kał. Mam nadzieję, że to tylko dlatego, że wczoraj wieczorem zjadłem zapiekankę z oscypkiem i sosem czosnkowym.
Ten, kto idzie z tłumem,
nie zajdzie dalej niż tłum.
Ten, kto idzie sam,
ma szansę zajść do miejsc, w których nie był nikt inny.

Albert Einstein

Awatar użytkownika
Noelia
Moderator
Posty: 2341
Rejestracja: 11 kwie 2017, 01:03
Choroba: CU u partnera
województwo: łódzkie

Re: I już po diagnozie...

Post autor: Noelia » 29 wrz 2017, 08:55

Myopic pisze:Mam nadzieję, że to tylko dlatego, że wczoraj wieczorem zjadłem zapiekankę z oscypkiem i sosem czosnkowym.
Niestety tak się zazwyczaj kończą takie grzeszki żywieniowe w zaostrzeniu ;)
Doradca CU

CU u męża - diagnoza 13.04.17

https://jelito.net - ważne informacje o chorobach zapalnych jelit (NZJ)

https://astheria.pl - polecam! 🖤

Don't fight in the North or the South. Fight every battle, everywhere, always, in your mind.
Everyone is your enemy, everyone is your friend. Every possible series of events is happening all at once.
Live that way and nothing will surprise you. Everything that happens will be something that you've seen before.

Awatar użytkownika
Myopic
Początkujący ✽✽
Posty: 141
Rejestracja: 27 sie 2017, 21:58
Choroba: CU
województwo: śląskie
miasto: Sosnowiec
Kontakt:

Re: I już po diagnozie...

Post autor: Myopic » 29 wrz 2017, 09:17

Jeśli awatar przedstawia Twoje zdjęcie, to niezła z Ciebie laska. Co powiesz na spacer? ;)
Ten, kto idzie z tłumem,
nie zajdzie dalej niż tłum.
Ten, kto idzie sam,
ma szansę zajść do miejsc, w których nie był nikt inny.

Albert Einstein

Awatar użytkownika
Noelia
Moderator
Posty: 2341
Rejestracja: 11 kwie 2017, 01:03
Choroba: CU u partnera
województwo: łódzkie

Re: I już po diagnozie...

Post autor: Noelia » 29 wrz 2017, 10:11

Myopic pisze:Jeśli awatar przedstawia Twoje zdjęcie, to niezła z Ciebie laska. Co powiesz na spacer? ;)
Na spacer się wybiorę po południu, ale z mężem i z córą.
A Ty swoją kobietę zabierz, bo pogoda boska :cool2:
Ruch działa przeciwzakrzepowo swoją drogą.
A moich zdjęć to było tu już z kilkadziesiąt, bo lubię zmieniać avki, kiedyś zmieniałam jakoś co dwa dni :lol:
Doradca CU

CU u męża - diagnoza 13.04.17

https://jelito.net - ważne informacje o chorobach zapalnych jelit (NZJ)

https://astheria.pl - polecam! 🖤

Don't fight in the North or the South. Fight every battle, everywhere, always, in your mind.
Everyone is your enemy, everyone is your friend. Every possible series of events is happening all at once.
Live that way and nothing will surprise you. Everything that happens will be something that you've seen before.

Awatar użytkownika
Myopic
Początkujący ✽✽
Posty: 141
Rejestracja: 27 sie 2017, 21:58
Choroba: CU
województwo: śląskie
miasto: Sosnowiec
Kontakt:

Re: I już po diagnozie...

Post autor: Myopic » 29 wrz 2017, 10:59

Tak, wybieram się dziś na rower. Ale możesz dołączyć i pojeździmy razem. :)
Niestety nie było mi dane obejrzeć Twoich zdjęć, bo od niedawna tu jestem, ale możesz mi je wszystkie wysłać na maila - chętnie obejrzę. ;)
Ten, kto idzie z tłumem,
nie zajdzie dalej niż tłum.
Ten, kto idzie sam,
ma szansę zajść do miejsc, w których nie był nikt inny.

Albert Einstein

Awatar użytkownika
Noelia
Moderator
Posty: 2341
Rejestracja: 11 kwie 2017, 01:03
Choroba: CU u partnera
województwo: łódzkie

Re: I już po diagnozie...

Post autor: Noelia » 29 wrz 2017, 13:15

Myopic pisze:Tak, wybieram się dziś na rower. Ale możesz dołączyć i pojeździmy razem. :)
Niestety nie było mi dane obejrzeć Twoich zdjęć, bo od niedawna tu jestem, ale możesz mi je wszystkie wysłać na maila - chętnie obejrzę. ;)
No niestety przegapiłeś :lol:
A rower też spoko, samo zdrowie, kiedyś jeździliśmy bardzo intensywnie, tak 50-100 km - ale odkąd mąż zachorował, to nie odważyliśmy się na taką wycieczkę, raczej nie dałby rady - więc teraz jeździmy tak spokojnie, rekreacyjnie po lasach (im więcej krzaków, tym lepiej - gołe pola są zbyt ryzykowne ;)), ale dobre i to.
Z tym wrednym colitisem różnie bywa, więc doceniaj, że możesz wyjść na długi spacer czy na rower, naprawdę.
Doradca CU

CU u męża - diagnoza 13.04.17

https://jelito.net - ważne informacje o chorobach zapalnych jelit (NZJ)

https://astheria.pl - polecam! 🖤

Don't fight in the North or the South. Fight every battle, everywhere, always, in your mind.
Everyone is your enemy, everyone is your friend. Every possible series of events is happening all at once.
Live that way and nothing will surprise you. Everything that happens will be something that you've seen before.

Awatar użytkownika
Myopic
Początkujący ✽✽
Posty: 141
Rejestracja: 27 sie 2017, 21:58
Choroba: CU
województwo: śląskie
miasto: Sosnowiec
Kontakt:

Re: I już po diagnozie...

Post autor: Myopic » 29 wrz 2017, 14:23

To jak będzie z tymi Twoimi zdjęciami - prześlesz na maila? Mogą być nawet w bieliźnie, nie obrażę się. ;)

-- 13-10-2017 --

Noelia chyba nie chce być moją kochanką, albo wstydzi się...

Wczoraj byłem do kontroli u gastrologa. Wcześniej w poniedziałek wykonałem badania krwi - w morfologii hemoglobina jest po raz pierwszy poniżej normy HGB 13,0 (13,7-17,5), krwinki białe lekko przekroczone WBC 10,72 (4,23-9,07) płytki krwi przekroczone PLT 455 (150-400); żelazo na dolnej granicy Fe 35,2 (33-193) oraz CRP tylko delikatnie przekroczony 5,47 (0-5), a to najbardziej cieszy, bo miesiąc temu OB miałem na poziomie aż 60. Gastrolog zalecił stosowanie dalej tych samych leków z tym samym dawkowaniem, czyli Asamax 500mg 4-0-4 oraz Cortiment MMX 9mg 1-0-0, w sprawie niskiej hemoglobiny i żelaza stwierdził, że na razie to obserwujemy. To samo powiedział dziś lekarz rodzinny, z zastrzeżeniem, że jeśli za miesiąc parametry te jeszcze spadną, to wtedy przyłożymy na mój system odpowiednie sterowanie w postaci preparatu żelaza.
Bardzo cieszy mnie obecny sposób wypróżniania, co przedstawia poniższe zestawienie - wypróżniam się obecnie w zasadzie tylko raz dziennie rano, czasem dwa razy, kał jest "ładny" uformowany.

-- 13-10-2017 --

Martwi natomiast stan HGB i Fe. Może to być wynikiem inercji po dwóch stanach niestabilnych zapalnych w moim systemie - zakrzepica i CU. Jest zatem szansa, że z opóźnieniem wartości tych parametrów wrócą do normy.
Zainteresowałem się spożywaniem wątróbki i innych podrobów, awocado oraz żółtek jajek - to podobno pomaga polepszyć poziom żelaza.
Załączniki
wyproznienia1.jpg
Ten, kto idzie z tłumem,
nie zajdzie dalej niż tłum.
Ten, kto idzie sam,
ma szansę zajść do miejsc, w których nie był nikt inny.

Albert Einstein

BlackRose
Początkujący ✽✽
Posty: 470
Rejestracja: 03 sie 2017, 22:29
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
miasto: Warszawa

Re: I już po diagnozie...

Post autor: BlackRose » 15 paź 2017, 22:58

obyty.z.cu pisze: Czyli pamiętaj o leczeniu i nie przerywaj..i to wredna choroba, więc u nas jest jak na huśtawce.
Raz dół, raz góra...ważne by się nauczyć pozytywnie z tym żyć i nie dopuścić do tego, by choroba przejęła nasze życie...
Trzeba żyć...
Ehhh, tylko jak się „nauczyć pozytywnie z tym żyć” skoro biegunka lub zaparcie tak bardzo wpływają na nastrój i humor? :( takie uzależnienie od Wc...

Myopic podziwiam za te wątróbkę i podroby! Ja nie mogę się przekonać, odrzuca mnie dosłownie, a tez mi polecano żeby jeść, by podnieść te wszystkie parametry z krwi, żelazo i hgb itp.
Fajne tabelki.

Awatar użytkownika
Myopic
Początkujący ✽✽
Posty: 141
Rejestracja: 27 sie 2017, 21:58
Choroba: CU
województwo: śląskie
miasto: Sosnowiec
Kontakt:

Re: I już po diagnozie...

Post autor: Myopic » 16 paź 2017, 10:14

A ja właśnie uwielbiam wątróbkę i inne podroby. Gdy odwiedzam rodziców i mama przygotowuje jedzenie dla zwierzaków, to zawsze jej podjadam z garnka wątróbkę, serca lub żołądki, które się gotują. :)
Ten, kto idzie z tłumem,
nie zajdzie dalej niż tłum.
Ten, kto idzie sam,
ma szansę zajść do miejsc, w których nie był nikt inny.

Albert Einstein

BlackRose
Początkujący ✽✽
Posty: 470
Rejestracja: 03 sie 2017, 22:29
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
miasto: Warszawa

Re: I już po diagnozie...

Post autor: BlackRose » 16 paź 2017, 17:59

a może znasz jakiś przepisik na wątróbkę, żeby nie było czuć że to wątróbka? ;)

Awatar użytkownika
Myopic
Początkujący ✽✽
Posty: 141
Rejestracja: 27 sie 2017, 21:58
Choroba: CU
województwo: śląskie
miasto: Sosnowiec
Kontakt:

Re: I już po diagnozie...

Post autor: Myopic » 16 paź 2017, 18:21

Niestety nie interesowałem się potrawami, które ukrywają smak wątróbki, z tego powodu, że wątróbka bardzo mi smakuje. Dziś kupiłem sobie 0,3kg wątróbki, którą ugotowałem w południe i zjadłem, a teraz właśnie na kolację gotuję 0,3kg żołądków. :)
Ten, kto idzie z tłumem,
nie zajdzie dalej niż tłum.
Ten, kto idzie sam,
ma szansę zajść do miejsc, w których nie był nikt inny.

Albert Einstein

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7788
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: I już po diagnozie...

Post autor: obyty.z.cu » 16 paź 2017, 18:29

wątróbka smażona/duszona z jabłkiem jest bardzo ok. ;) w smaku
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Awatar użytkownika
Noelia
Moderator
Posty: 2341
Rejestracja: 11 kwie 2017, 01:03
Choroba: CU u partnera
województwo: łódzkie

Re: I już po diagnozie...

Post autor: Noelia » 17 paź 2017, 22:01

Myopic pisze:Gdy odwiedzam rodziców i mama przygotowuje jedzenie dla zwierzaków, to zawsze jej podjadam z garnka wątróbkę, serca lub żołądki, które się gotują.
Myopic pisze:a teraz właśnie na kolację gotuję 0,3kg żołądków.

Wątróbka to pół biedy, mąż zawsze lubił taką duszoną z kwaśnym jabłkiem + podsmażana cebulka + ziemniaki.
Remisji jeszcze nie ma, ale udało mu się włączyć wątróbkę do diety, tylko już bez cebuli, niestety.
Żelazo, ferrytyna, HGB, erytrocyty itd. całkiem ok, więc chyba działa.

Ale jak kupujemy dla kota jakieś podroby, nerki i serca, to on to musi kroić, bo mi się od razu niedobrze robi...
Doradca CU

CU u męża - diagnoza 13.04.17

https://jelito.net - ważne informacje o chorobach zapalnych jelit (NZJ)

https://astheria.pl - polecam! 🖤

Don't fight in the North or the South. Fight every battle, everywhere, always, in your mind.
Everyone is your enemy, everyone is your friend. Every possible series of events is happening all at once.
Live that way and nothing will surprise you. Everything that happens will be something that you've seen before.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Moja Historia”