Mój przypadek

Nie mam diagnozy.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
masterdark
Początkujący ✽✽
Posty: 234
Rejestracja: 24 wrz 2018, 14:04
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: śląskie

Mój przypadek

Post autor: masterdark » 24 wrz 2018, 18:13

Witam
Zacznę od ogólnych informacji. Mam 28, jestem po odmie i drenażu płuca, które miałem w styczniu tego roku oraz pod obserwacją pulmonologa pod kątem gruźlicy, mam zapalenie żołądka i dwunastnicy, refluks oraz schorzenie bez oficjalnej nazwy, powodujące osłabienie reakcji zwieraczy przełyku na ciśnienie powietrza w przewodzie pokarmowym, w efekcie utrudnione jest jego odbijanie, a zalegające powietrze utrudnia przyjmowanie pokarmów i płynów. Biorę meteospasmyl na rozkurczanie zwieraczy przełyku i jest lepiej, powietrze lepiej się odprowadza i jest więcej miejsca na pokarmy i płyny. W latach 2015-2017 wystąpił nieznanej przyczyny spadek masy ciała, BMI spadło do poziomu poniżej 16.

Teraz o jelitach, od bliżej nieokreślonego czasu, może od bardzo dawna miałem rzadkie oddawanie stolca, raz na kilka dni, czasem raz na tydzień, nie było jednak zatwardzeń stolca i nie towarzyszyły temu żadne dolegliwości. Temat stolca poruszył gastrolog w 2015 roku, gdy byłem u niego z żołądkiem. Przepisał mi debretin. Po pewnym czasie stolec zacząłem oddawać codziennie, a następnie kilka razy dziennie. Odstawiłem lek i przez pewien czas oddawałem stolec zazwyczaj raz na dzień. W czerwcu 2017 roku pojawił się epizod oddawania stolca kilka razy dziennie, czasem zażywałem lek przeciwbiegunkowy. Po każdym oddaniu stolca musiałem się podcierać nawet 30-40 minut dodatkowo czasem (nie za każdym razem) po oddaniu stolca odbyt robił się jakby poparzony, jakbym wydalił w stolcu jakiś kwas. Lekarz rodzinny przepisał... lek przeciwzaparciowy. Stwierdziłem, że nie dojdę z nim do ładu i składu i zażywałem lek przeciwbiegunkowy bez recepty. We wrześniu się uspokoiło, stolec wrócił do normalnego rytmu. Następnie problem powrócił w kwietniu tego roku (bywają dnia, że i około 10 razy w ciągu dnia oddam niemałe ilości stolca - łącznie w ciągu dnia muszę wtedy spędzać nawet parę godzin w toalecie), ale zaczął pojawiać się naprzemiennie z utrudnionym oddaniem stolca. Nie jest to jednak wtedy zatwardzenie stolca, lecz uczucie, jakby jakaś gula nie pozwalała przejść stolcowi. W lipcu doszły pojawiające się co jakiś czas wieczorne lub nocne bóle brzucha (częstotliwość bóli spadała, gdy zacząłem brać nospe codziennie. Lekarz rodzinny twierdzi, że nic szczególnego się nie dzieje. Pojawiła się możliwość wizyty w prywatnej poradni gastrologicznej bez płacenia, bo osoba z rodziny otrzymała pewien pakiet. W sierpniu byłem u gastrologa, gastrolog skierował mnie na oddział do szpitala na cito, termin mam na tą środę.

Zbliża się termin i zacząłem teraz bardziej rozmyślać, co wyjdzie w szpitalnych badaniach. Gastrolog podał mi na razie kilka hipotez, NZJ, celiakia, guz do leczenia chirurgicznego, trwa gruźlica i przeszła na jelita. Powiedział, że będzie robiona kolonoskopia.

Mam kilka pytań, może ktoś z Was będzie wiedzieć
1. Czy jeśli jest podejrzenie gruźlicy, to dadzą mnie na sale normalnie z innymi pacjentami, czy do jakiejś izolatki?
2. Jak przebiega przygotowanie do kolonoskopii w szpitalu, jak jest z posiłkami i kiedy podają leki na oczyszczenie jelit?
3. Czy powinienem się jakoś wstępnie przygotować do badania przed przyjściem do szpitala, czy przygotowanie będzie w całości na oddziale? (nie znam terminu badania, lekarz powiedział mi tylko, że będzie podczas pobytu. Co prawda dzwonił ustalić dzień badania, ale nie powiedział mi)
4. Czy w związku z tym, że tak długo muszę zajmować toaletę przy częstym oddawaniu stolca, to lekarze mi mogą jakoś bardziej powoli oczyszczać jelita, czy będę musiał "bić się" z innymi pacjentami o toaletę, jeśli będę na normalnej sali?
między młotem a kowadłem
Im mniej wypróżnień w ciągu dnia, tym większe możliwości zewnętrznego funkcjonowania, ale gorzej w brzuchu. Im więcej wypróżnień w ciąu dnia, tym mniejsze możliwości zewnętrznego funkcjonowania, ale lepiej w brzuchu

mari
Początkujący ✽✽
Posty: 103
Rejestracja: 23 gru 2017, 22:52
Choroba: CU
województwo: małopolskie
miasto: kraków

Re: Mój przypadek

Post autor: mari » 24 wrz 2018, 20:28

witaj,na pierwsze pytanie nie odpowiem bo nie wiem, ale jeden raz miałam wykonaną kolonoskopie w szpitalu było ok,lek przygotowały pielęgniarki,one też udzielały wszelkich wskazówek odnośnie oczyszczania jelita ,dwa dni przed badaniem np. kisiel,bulion.bez pieczywa owoców warzyw ,należy pić dużo wody mineralnej niegazowanej dzień przed badaniem otrzymałam do wypicia pierwsza dawkę leku w dniu badania rano kolejną,badanie było po południu,było ok,myślę że wcześniejsze przygotowanie nie ma sensu skoro lekarz nic nie zalecił ,z toaletą też nie będzie problemu na oddziale jest ich kilka .Obecnie otrzymuję skierowanie od lekarza ustalam termin, lek do oczyszczania i przygotowanie jest w domu w zasadzie w taki sam sposób jak w szpitalu i jadę tylko na badania ,dasz radę,będzie dobrze,a samo badanie rozstrzygnie wątpliwości.

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7755
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Mój przypadek

Post autor: obyty.z.cu » 24 wrz 2018, 20:52

masterdark pisze:
24 wrz 2018, 18:13
Gastrolog podał mi na razie kilka hipotez, NZJ, celiakia, guz do leczenia chirurgicznego, trwa gruźlica i przeszła na jelita. Powiedział, że będzie robiona kolonoskopia.

Mam kilka pytań, może ktoś z Was będzie wiedzieć
1. Czy jeśli jest podejrzenie gruźlicy, to dadzą mnie na sale normalnie z innymi pacjentami, czy do jakiejś izolatki?
2. Jak przebiega przygotowanie do kolonoskopii w szpitalu, jak jest z posiłkami i kiedy podają leki na oczyszczenie jelit?
3. Czy powinienem się jakoś wstępnie przygotować do badania przed przyjściem do szpitala, czy przygotowanie będzie w całości na oddziale? (nie znam terminu badania, lekarz powiedział mi tylko, że będzie podczas pobytu. Co prawda dzwonił ustalić dzień badania, ale nie powiedział mi)
4. Czy w związku z tym, że tak długo muszę zajmować toaletę przy częstym oddawaniu stolca, to lekarze mi mogą jakoś bardziej powoli oczyszczać jelita, czy będę musiał "bić się" z innymi pacjentami o toaletę, jeśli będę na normalnej sali?
-raczej wątpię by od razu, bez badań dali Ci izolatkę, jeśli tak będzie , to tylko super ;)
bo izolatka to wc tylko dla siebie ;)
-przygotowanie, dzień przed normalne posiłki,w dzień "oczyszczania" śniadanie normalne, obiad tylko zupa jeśli już,bo możliwe że nic. Ok. 14-15 oczyszczanie fortransem, tzn oni dają środek, a Ty dajesz wodę w butelkach -4 l. (jeśli nie Ty, to dadzą "kranówkę" przegotowaną ).Najlepiej wtedy całą wodę do lodówki, gdzieś na oddziale zawsze jest. Dobrze jest mieć cytrynę ,aby dodać ją do wody, zmienia smak na lepszy.Można popijać ewentualnie czystym sokiem np. jabłkowym, albo zwykłą wodą ,naprawdę to zmienia posmak w ustach po fortransie. Pij 1 szklanka co 10 max 15 minut. Dobrze jest mieć landrynki, one pozwolą zmienić smak, ale i "wspomogą" w głodzie, a wierz mi, po oczyszczeniu myśli się o jedzeniu ;), szczególnie rano na drugi dzień .
- jeśli nie podano dnia badania endoskopowego, to znaczy że nie ma co się przejmować. Podejrzewam , że po prostu zrobią na początek inne badania .
- z wc jest "zawsze problem, szczególnie wtedy, gdy kilka osób przygotowuje się do badań.To też zależy od ilości łazienek na oddziale, ale i też od ich dostępności, bo np. któraś może być zamknięta dla innych, bo izolatka, często jednak łazienki są i przy salach...wszytko zależy od szpitala, oddziału.
Przygotuj sobie "zajęcie" na czas czyszczenia, bo samo picie zajmie ok. 3 godzin, a później bieganie jeszcze kilka. Pewnie do 21 czy 22...tak więc gazety, książka,laptop odpada, bo nie będziesz z nim biegać.
No tak, i miej "swoją" rolkę papieru toaletowego na ten czas, normalnie w wc go nie brakuje, ale jest różnie,a wtedy nie ma że ...sam wiesz.
Polecam temat "WYPRAWKA SZPITALNA" viewtopic.php?f=133&t=16922
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

masterdark
Początkujący ✽✽
Posty: 234
Rejestracja: 24 wrz 2018, 14:04
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: śląskie

Re: Mój przypadek

Post autor: masterdark » 25 wrz 2018, 12:25

mari pisze:
24 wrz 2018, 20:28
Obecnie otrzymuję skierowanie od lekarza ustalam termin, lek do oczyszczania i przygotowanie jest w domu w zasadzie w taki sam sposób jak w szpitalu i jadę tylko na badania ,dasz radę,będzie dobrze,a samo badanie rozstrzygnie wątpliwości.
Mnie by akurat opcja jechania tylko na badanie nie pasowała, bo muszę mieć narkozę do kolonoskopii, a ona w mojej okolicy na NFZ dostępna jest tylko dla tych, co leżą na oddziałach szpitalnych.
obyty.z.cu pisze:
24 wrz 2018, 20:52
Ok. 14-15 oczyszczanie fortransem, tzn oni dają środek, a Ty dajesz wodę w butelkach -4 l. (jeśli nie Ty, to dadzą "kranówkę" przegotowaną ).Najlepiej wtedy całą wodę do lodówki, gdzieś na oddziale zawsze jest. Dobrze jest mieć cytrynę ,aby dodać ją do wody, zmienia smak na lepszy.Można popijać ewentualnie czystym sokiem np. jabłkowym, albo zwykłą wodą ,naprawdę to zmienia posmak w ustach po fortransie. Pij 1 szklanka co 10 max 15 minut. Dobrze jest mieć landrynki, one pozwolą zmienić smak, ale i "wspomogą" w głodzie, a wierz mi, po oczyszczeniu myśli się o jedzeniu ;), szczególnie rano na drugi dzień .
To już wolę sok jabłkowy, nie wodę; mocno gazowana mogła by być, no ale gazowanej nie można. Nie wypiję 1 szklanki w 10-15 minut ze względu na mój zapowietrzający się żołądek. Płyny muszę przyjmować wolno, 1 szklankę będę pić mniej więcej 30-40 minut i nie mogę inaczej.
obyty.z.cu pisze:
24 wrz 2018, 20:52
- jeśli nie podano dnia badania endoskopowego, to znaczy że nie ma co się przejmować. Podejrzewam , że po prostu zrobią na początek inne badania .
Mam takie jakieś przeczucie, że badanie będzie w czwartek lub piątek. Dzień badania jest chyba ustalony, tylko, że mnie go nie podano, a ja jakoś tak nie spytałem. A lekarzowi też mogło wypaść z głowy, żeby termin podać mnie.
obyty.z.cu pisze:
24 wrz 2018, 20:52
No tak, i miej "swoją" rolkę papieru toaletowego na ten czas, normalnie w wc go nie brakuje, ale jest różnie,a wtedy nie ma że ...sam wiesz.
To oczywiste, że będę miał swój papier. Ja bym powiedział, że normalnie w toaletach to go brakuje. Brak papieru w toaletach jest bardzo popularny, przynajmniej w mojej okolicy.

A jak jest z jedzeniem po badaniu, ile po badaniu można zjeść np. chleb z szynką? i ile po można napić się wody mocno gazowanej?
między młotem a kowadłem
Im mniej wypróżnień w ciągu dnia, tym większe możliwości zewnętrznego funkcjonowania, ale gorzej w brzuchu. Im więcej wypróżnień w ciąu dnia, tym mniejsze możliwości zewnętrznego funkcjonowania, ale lepiej w brzuchu

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7755
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Mój przypadek

Post autor: obyty.z.cu » 25 wrz 2018, 15:12

masterdark pisze:
25 wrz 2018, 12:25
A jak jest z jedzeniem po badaniu, ile po badaniu można zjeść np. chleb z szynką? i ile po można napić się wody mocno gazowanej?
wiesz, w trakcie badania "pompuje " się powietrze w jelito aby je rozszerzyć, więc gazów to będziesz miał sporo ;) i wazne żeby je na zakończenie badania "spuścili", ale też i Ty musisz się odgazować, czyli purkanie na całego ;). Z tą wodą gazowana to daj sobie lepiej spokój. A jedzenie najpóźniej po 2 godzinach...posiłek zawsze miałem "zostawiany" , wystarczyło go tylko wziąć po badaniu. Ale fakt, różnie to jest w szpitalach.
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

masterdark
Początkujący ✽✽
Posty: 234
Rejestracja: 24 wrz 2018, 14:04
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: śląskie

Re: Mój przypadek

Post autor: masterdark » 28 wrz 2018, 16:35

Wczoraj była kolonoskopia, dziś wyszedłem do domu. Kolonoskopia nic nie wykazała, usg też nic. Lekarz na oddziale powiedział, że to będzie albo zespół jelita drażliwego, albo celiakia albo mikroskopowe zapalenie jelita grubego, trzeba czekać na wyniki przeciwciała celiakii i wyniki histopatologii. Muszę teraz czekać 2 tygodnie.

A z jedzeniem jednak okazało się inaczej, tam, gdzie byłem, każdy pacjent miał indywidualnie ustalane, ile po badaniu nie może jeść, u mnie było to 7 godzin, ale niektórzy nie mogli kilkanaście godzin. Po 2 godzinach to mogłem tylko lekkie płyny, po 4 godzinach już dowolne płyny, ale jedzenie dopiero po 7 i to tylko troszeczkę.

Ten fortrans chyba zapobiega głodowi, bo po jego wypiciu nie byłem potem w ogóle głodny.

Mam nadzieję, że ten wynik za 2 tygodnie jednoznacznie wyjaśni sprawę.
między młotem a kowadłem
Im mniej wypróżnień w ciągu dnia, tym większe możliwości zewnętrznego funkcjonowania, ale gorzej w brzuchu. Im więcej wypróżnień w ciąu dnia, tym mniejsze możliwości zewnętrznego funkcjonowania, ale lepiej w brzuchu

masterdark
Początkujący ✽✽
Posty: 234
Rejestracja: 24 wrz 2018, 14:04
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: śląskie

Re: Mój przypadek

Post autor: masterdark » 30 wrz 2018, 16:55

Ta kolonoskopia chyba pogorszyła motorykę moich jelit
między młotem a kowadłem
Im mniej wypróżnień w ciągu dnia, tym większe możliwości zewnętrznego funkcjonowania, ale gorzej w brzuchu. Im więcej wypróżnień w ciąu dnia, tym mniejsze możliwości zewnętrznego funkcjonowania, ale lepiej w brzuchu

mari
Początkujący ✽✽
Posty: 103
Rejestracja: 23 gru 2017, 22:52
Choroba: CU
województwo: małopolskie
miasto: kraków

Re: Mój przypadek

Post autor: mari » 30 wrz 2018, 22:11

U mnie przygotowanie do badania zawsze ma ujemny wpływ na jelito,i potem przez 2-3 tygodnie mam gorzej ,a nieraz nawet zaostrzenie choroby.

masterdark
Początkujący ✽✽
Posty: 234
Rejestracja: 24 wrz 2018, 14:04
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: śląskie

Re: Mój przypadek

Post autor: masterdark » 04 paź 2018, 14:19

No to widocznie tak bywa. Ale już się poprawiło, nie lecą wodniste stolce.
U mojej matki (też jest w trakcie diagnostyki) nie było przedłużających się wodnistych stolcy, ale w zamian za to bóle brzucha, u mnie ich po badaniu się nie pojawiły. U mojej matki koło robił chirurg bez wycinków (ktoś gdzieś na forum pisał właśnie, że jak robi chirurg, to są bardziej bolesne skutki), a u mnie robił gastrolog z wycinkami.
między młotem a kowadłem
Im mniej wypróżnień w ciągu dnia, tym większe możliwości zewnętrznego funkcjonowania, ale gorzej w brzuchu. Im więcej wypróżnień w ciąu dnia, tym mniejsze możliwości zewnętrznego funkcjonowania, ale lepiej w brzuchu

masterdark
Początkujący ✽✽
Posty: 234
Rejestracja: 24 wrz 2018, 14:04
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: śląskie

Re: Mój przypadek

Post autor: masterdark » 10 paź 2018, 00:37

Tak myślę, że w sumie, to jest mi chyba obojętne, co mi zdiagnozują, bo cokolwiek to jest, ma intensywny wpływ na moje życie, a gdy będę miał pracę, a mój stan objawowy będzie gorszy lub taki, jak jest, ale nie lepszy, mogą szykować się dodatkowe problemy w życiu. Tak więc nieistotna sama w sobie nazwa schorzenia, istotny jest dla mnie mój stan objawowy oraz, jakie będzie leczenie i czy to leczenie będzie przynosić efekty.
między młotem a kowadłem
Im mniej wypróżnień w ciągu dnia, tym większe możliwości zewnętrznego funkcjonowania, ale gorzej w brzuchu. Im więcej wypróżnień w ciąu dnia, tym mniejsze możliwości zewnętrznego funkcjonowania, ale lepiej w brzuchu

masterdark
Początkujący ✽✽
Posty: 234
Rejestracja: 24 wrz 2018, 14:04
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: śląskie

Re: Mój przypadek

Post autor: masterdark » 15 paź 2018, 13:45

Odebrałem wyniki hist-pat

Jelito grube wyszło w granicach normy, natomiast w ileum terminale pisze rozrost grudkowy, czy wie ktoś z Was, co to jest?
między młotem a kowadłem
Im mniej wypróżnień w ciągu dnia, tym większe możliwości zewnętrznego funkcjonowania, ale gorzej w brzuchu. Im więcej wypróżnień w ciąu dnia, tym mniejsze możliwości zewnętrznego funkcjonowania, ale lepiej w brzuchu

BlackRose
Początkujący ✽✽
Posty: 466
Rejestracja: 03 sie 2017, 22:29
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
miasto: Warszawa

Re: Mój przypadek

Post autor: BlackRose » 15 paź 2018, 20:23

Ja mam rozrost grudkowy (rozrost grudek chłonnych) w ileum terminale. Grudki chłonne są ok , ale ich rozrost to nieprawidłowość. Ja choruje na Crohna. Podobno w CD często się zdarza taki rozrost w tej końcówce jelita cienkiego.

masterdark
Początkujący ✽✽
Posty: 234
Rejestracja: 24 wrz 2018, 14:04
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: śląskie

Re: Mój przypadek

Post autor: masterdark » 15 paź 2018, 23:52

Czyli chyba powinienem dokładnie zbadać jelito cienkie, jeśli trafię na dobrego lekarza, to następnym krokiem powinna być chyba enterografia lub enterokliza (pod warunkiem, że niemożność przyjęcia większej ilości płynów w krótkim czasie nie jest przeciwwskazaniem), albo endoskopia dwubalonowa, tak mi się przynajmniej wydaje.
między młotem a kowadłem
Im mniej wypróżnień w ciągu dnia, tym większe możliwości zewnętrznego funkcjonowania, ale gorzej w brzuchu. Im więcej wypróżnień w ciąu dnia, tym mniejsze możliwości zewnętrznego funkcjonowania, ale lepiej w brzuchu

jolal
Początkujący ✽✽
Posty: 70
Rejestracja: 18 mar 2017, 09:35
Choroba: CD u dziecka
województwo: mazowieckie

Re: Mój przypadek

Post autor: jolal » 16 paź 2018, 08:55

Moja córka miała w badaniu histopatologicznym w całym układzie pokarmowym powiększone grudki chłonne. Zrobiono enteroklizę (rezonans magnetyczny), wynik: pogrubiała ściana jelita krętego i wzmocnienie kontrastowe w dystalnym odcinku na długości 4cm. Niestety córce postawiono diagnozę Crohn.
W Twoim przypadku może być inaczej, ale na pewno na Twoim miejscu zrobiłabym badanie enterografii lub enteroklizy

masterdark
Początkujący ✽✽
Posty: 234
Rejestracja: 24 wrz 2018, 14:04
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: śląskie

Re: Mój przypadek

Post autor: masterdark » 16 paź 2018, 10:56

Pod warunkiem, że nie będzie przeciwwskazań. Bo przeczytałem tu na forum, że do tych badań trzeba wypić 2 litry płynu w 30 minut. W moim przypadku ze względu na stan mojego żołądka przyjęcie takiej ilości płynu w takim czasie jest niemożliwe. W 30 minut mogę przyjąć tylko około pół litra płynu.
między młotem a kowadłem
Im mniej wypróżnień w ciągu dnia, tym większe możliwości zewnętrznego funkcjonowania, ale gorzej w brzuchu. Im więcej wypróżnień w ciąu dnia, tym mniejsze możliwości zewnętrznego funkcjonowania, ale lepiej w brzuchu

ODPOWIEDZ

Wróć do „Izba Przyjęć - Nie Mam Diagnozy”