złe samopoczucie i straszny lęk

czyli smutki i radości posiadaczy CU i CD, wypróbowane sposoby radzenia sobie ze stresem etc.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
agusia.24
Debiutant ✽
Posty: 36
Rejestracja: 06 maja 2011, 13:06
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

złe samopoczucie i straszny lęk

Post autor: agusia.24 » 28 paź 2014, 10:09

Po prawie 3 latach wróciłam na forum, bo czuję, że tego potrzebuję. Od 2011 roku mam Crohna, zaczęło się z grubej rury, nagły silny ból brzucha, gorączka, trafiłam do szpitala z podejrzeniem zapalenia wyrostka, zrobili zabieg, podczas którego okazało się, że to nie wyrostek tylko jelita, operacja w ciężkim rzucie choroby zakończyła się komplikacjami, przetoki, ropnie, lądowałam w szpitalu 3 razy, przez prawie rok się snułam, bo nie można tego nazwać życiem, aż trafiłam na chirurga, który mnie "uratował" powiedział, albo operacja albo będzie Pani wegetować, w styczniu 2012 roku miałam operację usunęli mi około 30 cm jelita, pomiędzy cienkim i grubym i od tamtej pory żyłam w miarę normalnie, z biegunkami, ale jako tako. Ale psychikę mam totalnie rozwaloną, jak trafiłam pierwszy raz do szpitala moje dziecko miało 10msc, zniknęłam nagle z dnia na dzień z jego życia (w dodatku karmiłam piersią), potem znowu i znowu, i to powodowało u mnie straszliwą depresje, nie przejmowałam się jako tako chorobą, tylko to że znowu zostawiam dziecko, które mnie potrzebuje, można powiedzieć, że mam hopla na punkcie dziecka, zawsze patrzę przez pryzmat jego, widziałam jak cierpi kiedy jestem w szpitalu, kiedy wracam. Jak unormowała się sytuacja ze mną, okazało się, że synek ma autyzm, tu też zaczęłam się winić, że to moja wina, moje znikanie, to że nie mogłam się skupić na nim całkowicie.
Od czasu choroby towarzyszą mi lęki, że znowu się zacznie, że znowu trafie do szpitala, że umrę i zostawię dziecko same, w dodatku dziecko, które wymaga dwa razy większej uwagi i opieki, być może do końca życia. Cokolwiek mnie zaboli, ja już myślę, że choroba wróciła, albo mam raka inną nieuleczalną chorobę, po prostu fiksuję. Psychikę mam zepsutą, przez dzieciństwo, to wiem na 100%, zresztą choroba Crohna wzięła się u mnie właśnie z nerwicy. Tydzień temu nagle zaczęła mnie strasznie boleć blizna po przetoce, pierwsza myśl przetoka się otwiera i panika, totalna panika, zaczęło mi się robić słabo, niedobrze jakbym miała zemdleć, oczywiście od razu biegunka, więc już myśl, że może tam coś pękło, od tamtej pory czuję się fatalnie fizycznie, ale też psychicznie, cały czas czuję lęk niepokój, w dodatku mam osłabienie i takie dziwne napady, że robi mi się gorąco, niedobrze, serce kołacze i czuję się jakbym miała zaraz paść, po chwili przechodzi, byłam u lekarza, stwierdziła, że może to jakaś infekcja (bo zaczęło mnie faktycznie boleć gardło, węzły chłonne, dostałam antybiotyk i mam zobaczyć czy będzie zmiana, dodatkowo zaczęłam brać pramolan, aspargin, ale lęk jest nadal, że mam jakąś straszną chorobę, że pójdę do szpitala, pójdę oczywiście do psychiatry, bo tak się nie da żyć, ale boję się cały czas, że to jakaś choroba,muszę zrobić badania, ale też boję się je zrobić, że coś złego wykryją. Czy ktoś też ma takie problemy z psychiką, czy to ja mam już tak pomieszane w głowie, jak sobie radzicie, zwłaszcza Mamy z małymi dziećmi, macie taki strach, że zostawicie dziecko? Ja już nie mam siły na to wszystko:(

Awatar użytkownika
deth
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3123
Rejestracja: 02 lut 2011, 16:33
Choroba: CD
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Reda

Re: złe samopoczucie i straszny lęk

Post autor: deth » 28 paź 2014, 18:59

Twoj post jest tak dojmujący, że pewnie trudno komukolwiek cokolwiek odpisać. Wielu jednak go przeczytało i z pewnością przejęło się Twoją sytuacją. Ciężko napisać jednak coś, co nie byłoby banałem. Z mojej strony, tylko doping, bo rozważasz słusznie wizytę u psychiatry. Na pewno pomoże Ci się wyciszyć, a i coś przeciwlękowego może przepisze. Zadbaj o siebie, to i Twoje dziecię bedzie miało pogodniejszą mamę :) Zadbaj też o odpowiednią dietę i może suplementy. Ze swojego doswiadczenia wiem, ze kiedy bywam niedożywiony, staję się drażliwy i mniej odporny na stres dnia codziennego. Sprawdza sie u mnie wapno, magnez wit C B complex.
Łatwo pisać "nie zamartwiaj się" ja napiszę, zastanów się. Twoje dziecko miało opieke podczas pobytów w szpitalu, wiec masz na kogo liczyç. Kiedy szpital stanie się koniecznością, Twoje dziecko ma opiekę. Pewnie, ze lepiej byłoby być na codzień. Jednak jestesmy chorzy i czasem potrzebujemy szpitala, by móc choćby tę macierzyńską rolę wypełniać z wiekszą siłą.
Przytulas wsparciowo-pocieszeniowy :przytul:

Awatar użytkownika
Maatylda
Znawca ❃❃
Posty: 2072
Rejestracja: 28 lip 2014, 23:44
Choroba: nie ustalono
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: ...

Re: złe samopoczucie i straszny lęk

Post autor: Maatylda » 28 paź 2014, 19:14

deth pisze:Przytulas wsparciowo-pocieszeniowy :przytul:
agusia.24, ode mnie również!!

Jesteś PRZEDZIELNĄ kobietą, absolutnie. Nie wiem skąd do tej pory czerpałaś siły.
Trzymam kciuki najmocniej, za Ciebie i za synka :*
Ogólnopolska Akcja Podnoszenia Wiary w Jednostkę!


by Rosomaki i Spółka :rockon:

agusia.24
Debiutant ✽
Posty: 36
Rejestracja: 06 maja 2011, 13:06
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: złe samopoczucie i straszny lęk

Post autor: agusia.24 » 28 paź 2014, 19:22

Bardzo dziękuję za miłe słowa, deth właśnie do tej pory nie było problemu z opieką, bo zawsze mogłam liczyć na moją mamę, niestety sama choruje teraz na nowotwór, więc sama potrzebuje opieki, co też wpłynęło na moją psychikę, obawy i strach o mamę, o dziecko, które nie wiem czy kiedykolwiek będzie samodzielnie żyło, moja choroba plus mojego męża, który też łatwo nie ma. Myślę, że to za dużo na raz, w dodatku fakt zaniedbałam ostatnio swój organizm, jadłam byle co, byle jak, a przy naszej chorobie tak się nie da, bo w końcu organizm wysiądzie.
Bardzo dziękuje za wsparcie :) Mama nadzieję, że się jakoś pozbieram.
Crohn od 2011 r.
maj 2011r. usunięcie wyrostka robaczkowego
i pierwsza diagnoza
2011r. powikłania po operacji wyrostka, przetoka jelitowo-skórna, wewnętrzna, ropnie w powłokach brzusznych
styczeń 2012r. operacja, wycięcie jelita krętego, zastawki, kątnicy (około 30cm)

Awatar użytkownika
deth
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3123
Rejestracja: 02 lut 2011, 16:33
Choroba: CD
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Reda

Re: złe samopoczucie i straszny lęk

Post autor: deth » 28 paź 2014, 20:10

w dodatku fakt zaniedbałam ostatnio swój organizm, jadłam byle co, byle
Podobnie reaguje na stres, a potem jedno drugie napędza. Czyli niejedzenie - stres i stres na niejedzenie. Zazdroszczę tym, którzy stres zajadają ;)
Trzymaj się :)

Awatar użytkownika
panbubka
Początkujący ✽✽
Posty: 260
Rejestracja: 24 wrz 2012, 13:37
Choroba: CD
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań

Re: złe samopoczucie i straszny lęk

Post autor: panbubka » 29 paź 2014, 06:50

Agusia, ja Cię rozumiem bo sama mam napady paniki, obsesje i natręctwa. Zawsze te "odczucia" eksplodują po porodzie. Rożnie mówia - ze to przeniesiony zespol Munchausena (boje sie o zdrowie dziecka), depresja poporowa itp. Za trzecim razem już nie kombinowalam, dla dobra całego swiata (bo to sie udziela wszem i wobec) idę po psychotropy. Naprawde bez tego bym sobie nie poradzila :smutny:

agusia.24
Debiutant ✽
Posty: 36
Rejestracja: 06 maja 2011, 13:06
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: złe samopoczucie i straszny lęk

Post autor: agusia.24 » 29 paź 2014, 08:49

Panbubka a Ty masz dzieci? u mnie lęki były zawsze, na różnych punktach, ale odkąd mam dziecko i trafiłam pierwszy raz do szpitala, to lęk mam jeden, że znowu trafie do szpitala, albo co gorsza umrę i zostawię dziecko, wiem, że to nie jest do końca normalne, co masz na myśli, za trzecim razem?
Crohn od 2011 r.
maj 2011r. usunięcie wyrostka robaczkowego
i pierwsza diagnoza
2011r. powikłania po operacji wyrostka, przetoka jelitowo-skórna, wewnętrzna, ropnie w powłokach brzusznych
styczeń 2012r. operacja, wycięcie jelita krętego, zastawki, kątnicy (około 30cm)

Awatar użytkownika
alex0101
Początkujący ✽✽
Posty: 281
Rejestracja: 18 maja 2014, 23:33
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: złe samopoczucie i straszny lęk

Post autor: alex0101 » 02 lis 2014, 16:53

Nie jestem mamą i nie posiadam dzieci ale jestem w stanie zrozumieć to co przeżywasz. Gdy tylko coś mnie zaboli czy zakuje w brzuchu od razu zapala mi się czerwona lampka w głowie. Oho choroba powraca, oho znowu coś się dzieje. Najgorzej jak boli dość spora i duża blizna po jednej z operacji, wtedy to już zaczynam się zastanawiać czy nie pakować walizek do szpitala. Można to nazwać przewrażliwieniem jednak nie da się tego od tak wyłączyć, nie po tym wszystkim czego się doświadczyło.
Miałam kiedyś nerwicę, przez dłuższy czas. Objawy podobne do Twoich, lęk, niepokój, nagłe uderzenia gorąca, tysiące myśli wirujących w głowie, bóle serca, nawet gardło zaczynało mnie od tego boleć, czułam się jakby ktoś mi je ściskał mocno i dusił. Wszystko to na szczęście minęło i się unormowało. Cały czas jednak pamiętam jakie to było okrutnie męczące.

Jeżeli miałabyś tylko ochotę, zapraszam na spotkanie w Krakowie :)

agusia.24
Debiutant ✽
Posty: 36
Rejestracja: 06 maja 2011, 13:06
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: złe samopoczucie i straszny lęk

Post autor: agusia.24 » 02 lis 2014, 17:34

O dokładnie tak jest, jak tylko zaboli brzuch, to ja już myślę, o najgorszym, u mnie najgorsza jest blizna po przetoce jelito-skórnej, strasznie zmasakrowana, wciągnięta skóra, więc ma prawo czasem boleć, jak jak tylko mnie tam zaboli to ja już mam myśl, że pewno się otwiera, już nawet w nocy mam koszmary w roli głównej z moją przetoką.
Wiem, że te lęki nie są bezpodstawne, ale tak też się nie da,bo to błędne koło, ja jestem pewna, że mój CD to efekt nerwicy od dzieciństwa i anoreksji, przez którą wyniszczyłam organizm. Alex bardzo chętnie, jak tylko lepiej się poczuję, to chętnie się spotkam :), jestem z NH.
Crohn od 2011 r.
maj 2011r. usunięcie wyrostka robaczkowego
i pierwsza diagnoza
2011r. powikłania po operacji wyrostka, przetoka jelitowo-skórna, wewnętrzna, ropnie w powłokach brzusznych
styczeń 2012r. operacja, wycięcie jelita krętego, zastawki, kątnicy (około 30cm)

Awatar użytkownika
alex0101
Początkujący ✽✽
Posty: 281
Rejestracja: 18 maja 2014, 23:33
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: złe samopoczucie i straszny lęk

Post autor: alex0101 » 02 lis 2014, 19:25

Też sobie mówię, że ma prawo zaboleć, że ma prawo zakłuć czy nawet ciągnąć ale zawsze pojawia się lęk. Powiem Ci, że miałam też kilka razy takie koszmary, że coś już pękało, skręcały mi się jelita itd :oops:
Zapraszam do działu ,,nasze spotkania" tam są wszystkie aktualne daty :) Ja po takim spotkaniu poczułam się o wiele, wiele lepiej i mam nadzieję, że będzie ich coraz więcej.

AgaM79
Debiutant ✽
Posty: 19
Rejestracja: 20 lut 2008, 21:37
Choroba: CU
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Tarnów

Re: złe samopoczucie i straszny lęk

Post autor: AgaM79 » 18 lis 2014, 11:28

Czytałam, twój post i jak bym czytała o sobie. Nie miałam takich przebojów ze szpitalami jak ty, ale pętle zastoinowa w jelitach, teraz jak tylko coś mnie boli, a boli często czasami miesiącami i to bardzo. Od kiedy w domu jest dwójka dzieci, strach o mój pobyt w szpitalu, o to ze dzieci zostaną beze mnie jest od ich narodzin. Fakt, ze mam kochanego męża i nie raz dali dowód ze swietnie dają radę sobie beze mnie, ale strach jest i to mega. Często samej mi sie wydaje, ze dolegliwości bojowe sama sobie stwarzam, bo w pracy jak jestem czymś zajęta to nie boli, jak przychodzę do domu siadać przed tv, zaczynam myślec to tylko czuje jak narasta, nic nie działa przeciwbolowego, czasem ratunkiem jest melisa. Nie nie planuje żyje z dnia na dzien. O wizycie u psychiatry myślałam nie raz ale boje sie leków wiec póki co dopuszczam. Zawsze największe takie zaostrzenia miałam po porodach, rodzina twierdzi ze to depresja poporodowa, teraz jestem po poronieniu wiec depresja tez by podchodzila.ale nie zmienia to faktu, ze jak tylko mija to zaczynam łapać życie pełna gębą i zawsze mobilizuje sie do podejmowania sie ważnych decyzji życiowych albo studia, albo małżeństwo i wyprowadzka do innego miasta, albo ciaża.

W każdym razie dużo siły życzę.
AgaM79

Awatar użytkownika
pauly
Początkujący ✽✽
Posty: 69
Rejestracja: 02 lis 2014, 00:58
Choroba: CU
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Oslo

Re: złe samopoczucie i straszny lęk

Post autor: pauly » 18 lis 2014, 12:53

Agusia24 przytulam i zobacz, nie jestes sama! Jestem dopiero od niedawna na forum, o chorobie tez wiem od niedawna ale czytajac wpisy osob, ktore przezywaja to samo co ja ( pschycznie i fizycznie) coraz rzadziej mam ataki paniki...Chociaz ostatnio przechodze niezbyt ciekawy okres w zyciu i juz sama nie wiem jak sie z tego wykaraskac, tez czeka mnie chyba wizyta u psychologa i antydepresanty :( mam juz kupione, czekaja tylko...

Mam dziecko, czesto miewam nocne ataki paniki i czarne mysli, nie wiem jeszcze jak sobie z tym radzic...Tylko, ze ja wlasnie w druga strone, ciagle mecze mojego lekarza o jakies nowe badania, latam od jednego do drugiego i ciagle sobie wkrecam, ze cos ominelam, ze te bole moze jednak nie od jelit, ze to cos gorszego :(

AgaM79 ". Często samej mi sie wydaje, ze dolegliwości bojowe sama sobie stwarzam, bo w pracy jak jestem czymś zajęta to nie boli, jak przychodzę do domu siadać przed tv, zaczynam myślec to tylko czuje jak narasta, nic nie działa przeciwbolowego" mam dokladnie tak samo- siedze w domu doprowadza mnie do szalu i pogarsza moj stan i moje bole...

Psychika odgrywa bardzo duza role, ja jestem swietna w dawaniu rad innym ale sama o siebie zadbac nie moge. Zawsze mi sie wydawalo, ze jest wszystko tak, jak byc powinno a okazuje sie, ze w tym calym zamieszaniu zgubilam sama siebie i teraz juz bladze w ciemnosciach i wizja odnalezienia wlasnego ja sie oddala...

ODPOWIEDZ

Wróć do „Nasza Psychika”