Raz jeszcze o remisji...jak u Was wyglada?

Wszystko co nie pasuje do innych merytorycznych działów.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
karolek0303
Początkujący ✽✽
Posty: 321
Rejestracja: 17 cze 2014, 19:07
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Wieluń

Re: Raz jeszcze o remisji...jak u Was wyglada?

Post autor: karolek0303 » 01 mar 2015, 16:57

Marfinka, doskonale Cię rozumiem. Ja krwawie prawie półtora roku i nic się nie poprawia ;/
Nie wiem, może sterydy mi pomogą. Powoli tracę nadzieje na normalne życie
3x2 Asamax, Aza 50mg, czopki/wlewki Salofalk

Awatar użytkownika
Gosieńka
Początkujący ✽✽
Posty: 329
Rejestracja: 21 lut 2012, 19:58
Choroba: CU
województwo: małopolskie
Lokalizacja: nibylandia

Re: Raz jeszcze o remisji...jak u Was wyglada?

Post autor: Gosieńka » 01 mar 2015, 17:48

Podstawa to dobre leczenie. Ja przez długi czas miałam źle dobrane leczenie bo unikałam jak ognia kolonoskopii. Gdy ją zrobiłam lekarka dokładnie wiedziała na czym stoję i dała mocniejsze leki. Poprawa choć powolna ale jest :D

atabe
Aktywny ✽✽✽
Posty: 656
Rejestracja: 28 kwie 2010, 10:31
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: kobyla łąka

Re: Raz jeszcze o remisji...jak u Was wyglada?

Post autor: atabe » 01 mar 2015, 18:01

Marfinka , zmień lekarza. Co to za leczenie , kiedy nie ma diagnozy. W twoim wypadku kolonoskopia to podstawa. Przecież Twoje objawy mogą mieć bardzo różne przyczyny. Domagaj się kolonoskopii z wycinkami , to podstawa do dobrej diagnozy. A dopiero diagnoza da dobre wyniki w leczeniu, bo będzie wiadomo co leczyć. Nie zwlekaj , tym bardziej ,że krwawisz. Powodzenia :roll:

Marfinka
Debiutant ✽
Posty: 13
Rejestracja: 12 lut 2015, 22:10
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: kujawsko-pomorskie
Lokalizacja: Toruń

Re: Raz jeszcze o remisji...jak u Was wyglada?

Post autor: Marfinka » 02 mar 2015, 22:00

Chyba nie do końca jasno wyjaśniłam moja sytuacje...miałam robione ogółem 3 kolonoskopie wszystkie z wycinkami z tym ze obraz jest dosc niespecyficzny, rysunek naczyniowy zatarty drobne nadżerki i owrzodzenia i ogólnie stan zapalny,robiłam posiewy i wyszło C.difficile- przeleczylam to metronidazolem następnie próbowałam asamax 3x2 ale nie było poprawy następnie dieta bezmleczna i i bezglutenowa miesiąc a poprawy tez znacznej nie było ostatecznie miałam pogorszenie krwawienie przy każdej wizycie w toalecie i zdecydowałam z lekarzem ze wezme sterydy po półtora miesiąca sterydoterapii poprawa nastąpila i to duża ale spodziewałam sie ze będzie jesCze lepiej- czasem mam bóle brzucha i prZelewanie oraz nie wiem czy tez tak macie ale jak dotykam brzucha to mam takie twarde jelita no masakra jakbym miała tam kamienie jakieś??:/ i często boli mnie krzyż zdarza Wam sie cos takiego?

ODPOWIEDZ

Wróć do „Ogólnie o NZJ”