W trakcie diagnozy- proszę o opinie

Wszystkie "dobry" i "czeście" piszcie tutaj (i tylko tutaj). Tu też znajduje się lista numerów gg, skype, kont na facebooku itp. Jeśli masz mniej niż 18 lat zapraszamy Cię do Forum Junior - w celu uzyskania dostępu napisz do -Ania-.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Karolciaaaaaa98
Debiutant ✽
Posty: 3
Rejestracja: 10 maja 2018, 15:44
Choroba: IBS
województwo: śląskie
miasto: Zabrze

W trakcie diagnozy- proszę o opinie

Post autor: Karolciaaaaaa98 » 10 maja 2018, 23:53

Witam wszystkich :)
Na początku chciałam was prosić o wasza opinie, ponieważ ja się już w tym wszystkim bardzo pogubiłam, w mojej diagnostyce i ogólnie w moim układzis pokarmowym :lol: chciałabym poznać wasze zdanie, zapewne już bardziej doświadczonych w tych przykrych tematach :(
Więc tak, mam aktualnie 20 wiosennek i tak od około trzeciej klasy gimnazjum (15 lat) mam problemy zoladkowo/jelitowe. Zaczęło się na częstych i naglych rozwolnieniach. Później przeszło to w rutynke wraz że sluzem, bolem brzucha i tym ze rano wychodziło się niezliczoną ilość razy do toalety (w ciągu dnia włącznie). Często odczuwałam nudnosci i takie inne podobne do ibs objawy. Dopiero w 3 klasie liceum zdobyłam się na odwagę i poszłam z takimi niesmacznymi objawami do doktora. Pani doktor zleciła usg brzuszka i podstawowe badania , a że wygląda/lo to na ibs to dodatkowo do psychologa i psychiatry (bo przecież jelita to nasz drugi mózg). I tak sobie eksperymentowalam z tymi lekami "antydepresyjnymi" od psychiatry, ale poprawy ni w pięć ni w dziesięć. Aż nadeszła jesień (ba.. moje 18 urodziny 😭 ) a z moich jelit zaczęła się lać świeża krew. Do tego doszły ostre biegunki (i bardzo fajne samopoczucie na imprezie 😭). Tłumaczyłam sobie to może zbyt długim zazywaniem loperamidu (pani doktor zlecila codziennie rano brać, teraz już wiem ze nie wolno). Moja mama jest pielegniarka i udało mi się dostać na interne. Gdzie miałam sigmodioskopie. Podczas badania moja sluzuwka była kurucha, obrzeknieta, zapalona ale nie maiala typowego wyglądu jaki występuje np. przy WZJ. Zaczęłam przyjmować hydrocortyzol (mogę już nazwy pokręcić) i sulfasalazyne co dawało mierne efekty, ale się uspokoiło po 3 tygodniach. Jednocześnie miałam robione badania na te bakterie i inne pasożyty. Później pojechałam przeczyszczona na rezonans magnetyczny (ale badanie nie doszło do skutku, ponieważ cały kontrast przezemnie "przeleciał", nie zatrzymał się dostatecznie na sciankach a w efekcie nie byłam w stanie ulezec tej godzinki.. wiadomo). Potem pan ordynator polecił wykonać gastroskopie z wycinkami z podejrzeniem celiakli. Wynik ujemny, kosmki całe w dwunastnicy. Kiedy się mój stan ustabilizowal zostałam odesłana do domu. Dużo schudłam przy okazji. Bo w około 3 miesięcy ponad 10 kg.
No i stanęłam w punkcie wyjścia. Kiedy wróciłam z tym do mojej pani doktor rodzinnej to była opcja że może to jednak to IBS a wtedy złapałam infekcje.
I tak sobie kolejny rok zleciał, przy czym w lato była kilku tygodniowa "remisja". No i było raz lepiej raz gorzej. Przejmowałam jakiś antybiotyk od gastroenterologa na ibs, taki droższy, pomógł ale tylko na chwilę.
No i znowu w jesieni zaczęło się pieklo, nie byłam w stanie chodzić na zajecia, brzuch zaczynał ostro boleć nagle, zmuszając do natychmiastowego skorzystania z toalety no i znowu obfite krwawienia utrzymujące się dłuższy czas (śladowe zdarzaja się bardzo często przez cały czas), pojechałam więc do gastrologa gdzie dostałam skierowanie na kolonoskopie i skierowanie na oddział gastroenerologiczny (w Katowicach). Badanie miałam około dwóch miesięcy pozniej, kiedy znowu wszystko wróciło do względnej normy, a w badaniu moje jelita wyszły zdrowe (delikatne bo delikatne, kruche bo kruche ale zdrowe ).
Więc po raz kolejny wróciłam do IBS 😅 no i do teraz. Ostatnio, znowu nastąpiły masywne krawienia i pisząc od razu do pani doktor gastrolog, radziła ponowic diagnostyke. Lecz mi jest po prostu "głupio" bo nie chce znowu być brana za jakaś hipohondryczke, czy znowu usłyszeć że nic wielkiego się tam nie dzieje. A ja po prostu chce wiedzieć dokładnie co mi jest by się za to zabrać i polepszyć swoje standardy życiowe ile się da. Jak się wie z czym się walczy to zawsze łatwiej.
No i stąd po mojej długiej historii pytanie do was. Co wy uważacie, bazując na swoich własnych doświadczeniach, wiedzy. Nie chce szukać dziury w całym tylko po prostu poznać wasze opinię czy doswiadczenia, co może pomoże mi w decyzji co mam robić dalej. :)
Pozdrawiam was gorąco!
Karolina

temat poprawiony zgodnie z regulaminem
Anette

Izunia65
Początkujący ✽✽
Posty: 66
Rejestracja: 03 sty 2018, 22:48
Choroba: CU
województwo: kujawsko-pomorskie
miasto: Włocławek

Re: Czesc :D chce poznac twoje zdanie!

Post autor: Izunia65 » 11 maja 2018, 14:03

Witaj!
Czy podczas kolonoskopii miałaś pobrane wycinki do badania hist-pato? Co w tych wynikach jest napisane?
Czy w nocy też wstajesz do toalety( czy budzi Cię parcie?)
Ja choruję na CU i mogę Ci powiedzieć jak to było u mnie. Biegunki z krwią do ponad 20 razy na dobę, wstawanie w nocy co godzina do wc, bóle brzucha, osłabienie, schudłam 10kg. Tylko, że u mnie w kolonoskopii odrazu wyszło CU.

Mam nadzieję, że znajdziesz odpowiedniego lekarza, ktory będzie wiedział jak Ci pomóc. Jesteś młoda i nie możesz się tak męczyć. Trzymam kciuki

Karolciaaaaaa98
Debiutant ✽
Posty: 3
Rejestracja: 10 maja 2018, 15:44
Choroba: IBS
województwo: śląskie
miasto: Zabrze

Re: Czesc :D chce poznac twoje zdanie!

Post autor: Karolciaaaaaa98 » 11 maja 2018, 21:31

Witaj! :D
Oczywiście miałam pobrane wycinki, w sigmo : Colitis chronica non specifica minoris gradus Mucykarmin (+), a w kolonoskopi: Przewlekle niespecyficzne zapalenie blony sluzowej o małym nasileniu. W jednym i drugim przypadku lekarze skomentowali, że to nic, w sensie jest w porządku :)
Kiedy zaczynają się gorsze okresy to właśnie noce i poranki są dla mnie najgorsze właśnie pod względem wychodzenia do toalety. Więc owszem :(
U mnie objawy są bardzo podobne, okresowo, z okresami kiedy właśnie wychodzenie do toalety ogranicza się do 4/7 razy a nie niezliczonej 20. I tu właśnie jest ta niespodzianka, że badania nic konkretnego nie wykazują.
Dziękuję bardzo ^^ również mam taką nadzieję, a już teraz próbuje się uczyć jak najwięcej, poznawać te jelita, odkryć co w tej trawie piszczy, odstawić gluten, cukier, patrzeć jak i na co mój organizm reaguje lepiej, na co gorzej, ćwiczyć, ale wszystko wszystkim (jeszcze) specjalistą nie jestem ^^
Pozdrawiam gorąco!!

atabe
Aktywny ✽✽✽
Posty: 575
Rejestracja: 28 kwie 2010, 10:31
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: kobyla łąka

Re: Czesc :D chce poznac twoje zdanie!

Post autor: atabe » 12 maja 2018, 14:01

Krwawienie z jelit to oznaka , że jednak coś się dzieje. IBS nie krwawi. Ja bym próbowała jeszcze powtórzyć kolonoskopię, może tym razem coś wyjdzie i szukaj dobrego gastrologa, który nie odpuści póki nie będzie diagnozy lub konkretnej poprawy

Karolciaaaaaa98
Debiutant ✽
Posty: 3
Rejestracja: 10 maja 2018, 15:44
Choroba: IBS
województwo: śląskie
miasto: Zabrze

Re: Czesc :D chce poznac twoje zdanie!

Post autor: Karolciaaaaaa98 » 12 maja 2018, 14:29

Chyba właśnie tak zrobię, będę szukać, tylko jak się do tego zabrać? Jak znaleźć kogoś dobrego? Macie jakieś rady czy metoda prób i błędów? :)

atabe
Aktywny ✽✽✽
Posty: 575
Rejestracja: 28 kwie 2010, 10:31
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: kobyla łąka

Re: Czesc :D chce poznac twoje zdanie!

Post autor: atabe » 13 maja 2018, 18:12

Wejdź w dział- Lekarze-woj.śląskie-może tam coś znajdziesz , a jak nie to wpisz posta a miejscowi na pewno kogoś polecą. Bo ja i córa leczymy się w Warszawie na Wołoskiej, szpital MSWiA

ODPOWIEDZ

Wróć do „Centrum Powitań dla Nowych Użytkowników”