Leki, recepty w UE

Miejsce na tematy wielowątkowe oraz niepowiązane z konkretnymi lekami

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
wangem
Debiutant ✽
Posty: 1
Rejestracja: 09 lip 2018, 21:33
Choroba: CU u dziecka
województwo: łódzkie
miasto: Piotrków Tryb.

Leki, recepty w UE

Post autor: wangem » 09 lip 2018, 22:18

Poszukuję informacji na temat leków (lub ich odpowiedników): Assamax-tabletki, Salofalk-zawiesina, w Hiszpanii. Wiem, że można realizować polską receptę w krajach UE, z kartą EKUZ można kupić lek z refundacją. Tyle teoria, czy na pewno tak jest w praktyce. Wyjazd na 6 miesięcy wymaga sporej iilości leków: 12 op. Assamaxu i 18 op. Salofalku plus inne, które też będą potrzebne.
Córka choruje na wzjg od 8 lat. Chce wyjechać w ramach wymiany studentów Erasmus. Bardzo proszę o informację :)

Awatar użytkownika
Noelia
Moderator
Posty: 1729
Rejestracja: 11 kwie 2017, 01:03
Choroba: CU u partnera
województwo: łódzkie

Re: Leki, recepty w UE

Post autor: Noelia » 13 lip 2018, 13:21

wangem pisze:
09 lip 2018, 22:18
Poszukuję informacji na temat leków (lub ich odpowiedników): Assamax-tabletki, Salofalk-zawiesina, w Hiszpanii.
Odpowiednikiem Asamaxu w Hiszpanii (oraz w kilku innych krajach) jest Claversal - są tabletki 500 mg (jak te standardowe Asamax), czopki oraz pianka doodbytnicza.
Claversal
Mesalazine is reported as an ingredient of Claversal in the following countries:

- Austria
- Belgium
- Cyprus
- Germany
- Italy
- Spain
Claversal - ulotka

Tutaj (na dole strony) są wymienione nazwy handlowe preparatów z mesalazyną w różnych krajach:
Mesalazine

W Hiszpanii jest też dostępna Pentasa - nie jest to perfekcyjny zamiennik (Asamax działa w jelicie grubym, a Pentasa od żołądka - co jest bez sensu w CU, ponieważ ograniczona dawka leku dociera do jelita grubego), ale w podbramkowej sytuacji można się tak poratować.
Pianka z mesalazyną jest niestety niedostępna w Polsce, a podobno jest świetna, tzn. bardzo skuteczna.

Wlewki Salofalk są w Hiszpanii (oraz w większości krajów UE) pod tą samą nazwą - jest to napisane w ChPL Salofalku:
Ten produkt leczniczy jest dopuszczony do obrotu w państwach członkowskich Europejskiego Obszaru Gospodarczego pod następującymi nazwami: Bułgaria, Dania, Finlandia, Grecja, Hiszpania, Holandia, Irlandia, Łotwa, Niemcy, Norwegia, Polska, Portugalia, Republika Czeska, Słowacja, Słowenia, Szwecja, Węgry i Wielka Brytania: Salofalk.

Belgia, Luksemburg: Colitofalk.

Austria: Mesagran.
Odkąd mąż choruje na CU, to akurat Hiszpanii nie odwiedziliśmy, ale byliśmy na 3 wyjazdach zagranicznych - najważniejsza sprawa to wykupienie "ubezpieczenia od chorób przewlekłych za granicą".
wangem pisze:
09 lip 2018, 22:18
Chce wyjechać w ramach wymiany studentów Erasmus. Bardzo proszę o informację :)
Byłam raz na wymianie Erasmus, ubezpieczenie załatwiała moja uczelnia - musicie się zorientować, jakie konkretnie są warunki córki ubezpieczenia, co dokładnie to ubezpieczenie obejmuje, kiedy zadziała, a kiedy nie zadziała.
Ja miałam jedną z kart studenckich, ale nie mam pojęcia, jak to funkcjonuje w przypadku chorób przewlekłych.

Męża polisa na wszelkie wyjazdy zagraniczne obejmuje "nagłe zaostrzenie się lub powikłania choroby przewlekłej".
Dobrze mieć też przetłumaczone zaświadczenie o chorobie przewlekłej lub jakąś kartę informacyjną na ten temat.

Wszystkie leki trzeba zapakować do bagażu podręcznego, który ma się przy sobie w samolocie.
Z tym bagażem rejestrowanym (odprawianym) to jednak różnie bywa - nam się zdarzały kilkudniowe opóźnienia.
Może też zginąć.
Także lepiej mieć wszystkie najważniejsze przedmioty (czyli właśnie leki, okulary, soczewki, elektronikę itd.) pod ręką.
Leki a'la Asamax można zabrać bez ograniczeń - mąż miał mega zapas w plecaku podręcznym, nic nie było widać na tym prześwietleniu, więc nikt o to nie zapytał.
W razie czego miał ksero recept z wypisanym dawkowaniem - jako dowód, że potrzebne są mu duże ilości tych tabletek.
Wlewki Salofalk również miał - 2 opakowania, czyli 14 butelek po 60 ml, także dozwolona ilość płynów (może być do 1 litra w opakowaniach do 100 ml).
Gdyby pokazał zaświadczenie, to na pewno pozwoliliby przewieźć dowolną ilość takich wlewek - nikt nie ma prawa tego zabronić, ponieważ te lotnicze ograniczenia "nie obejmują lekarstw".
Na wszelki wypadek przyda się jakiś dokument medyczny od lekarza prowadzącego.
My sami z siebie nic nie zgłaszaliśmy przy odprawie.
W niektórych krajach są obostrzenia dot. Tramalu i innych leków narkotycznych (męża must-have przeciwbólowy w CU), ale w Hiszpanii to powinno być ok pod tym względem.

Każda podróż to zmiana przyzwyczajeń, wody, jedzenia itp. - więc aby uniknąć biegunki czy innych nieprzyjemności z tego powodu, warto brać probiotyk odpowiednio wcześniej.
U męża na czas wyjazdu były to kapsułki Vivomixx (kapsułki wygodniejsze podczas podróży, bo saszetki trzeba rozpuszczać w płynie) + Enterol.
Dodatkowo Debutir.
Brał też przeciwbakteryjny i przeciwbiegunkowy nifuroksazyd (bezpieczny w NZJ - nie wchłania się do krwi ani nie wpływa na skład mikroflory jelitowej), a w krytycznych sytuacjach loperamid (ten lek jest wprawdzie normalnie wymieniony w oficjalnych wytycznych leczenia NZJ i wielu profesorów oraz lekarzy go dopuszcza, ale można go stosować tylko doraźnie, gdy nic innego nie zadziałało - absolutnie nie na co dzień).
wangem pisze:
09 lip 2018, 22:18
Wiem, że można realizować polską receptę w krajach UE, z kartą EKUZ można kupić lek z refundacją. Tyle teoria, czy na pewno tak jest w praktyce.
Tak, na pewno tak jest w praktyce, nie ma z tym żadnych problemów.
Na recepcie można napisać samą nazwę substancji czynnej, np. Mesalazine 500 mg.
Ale nawet jeśli jest napisane Asamax, to muszą wydać zamiennik dostępny w danym kraju.

Pewne jest to, że nie warto rezygnować z jakichkolwiek podróży tylko z powodu choroby i przyjmowanych leków - także życzę córce udanego wyjazdu i samych przyjemnych wspomnień, oby mogła zapomnieć w tym czasie o CU - poza regularnym braniem leków oczywiście :)
Pozdrawiam :roll:

Temat przeniosłam do odpowiedniego działu: Leki - Inne.
Doradca CU

Don't fight in the North or the South. Fight every battle, everywhere, always, in your mind. Everyone is your enemy, everyone is your friend. Every possible series of events is happening all at once.
Live that way and nothing will surprise you. Everything that happens will be something that you've seen before.


CU u męża - diagnoza 13.04.17
REMISJA!
:serce:

ODPOWIEDZ

Wróć do „Inne”